REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czas radykalnych decyzji

Ignacy Morawski2020-03-16 10:29główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-03-16 10:29

Szukanie odpowiedzi na epidemię COVID-19 to jeden wielki eksperyment, zarówno w sferze organizacyjnej, jak i finansowej. Mało kto na taką sytuację jest dobrze przygotowany.

Rządy najbardziej rozwiniętych krajów (np. Wielkiej Brytanii) robiły symulacje kryzysu pandemii, ale te symulacje najczęściej dotyczyły pandemii grypy, która ma nieco inne cechy niż COVID-19. Obecna choroba wymaga hospitalizowania znacznie większego odsetka chorych i ma wyższe wskaźniki śmiertelności niż grypa, co sprawia, że obciążenie systemu szpitalnego oraz panika ludności są znacznie większe.

Żeby zaplanować przyszłość, musimy najpierw dokonać założeń, jak obecna pandemia będzie przebiegać. Na podstawie opinii epidemiologów zamieszczanych w różnych publikacjach w mediach i wydawnictwach naukowych możemy przyjąć bazowe założenie, że szczyt pandemii nastąpi za ok. 2-3 miesiące, a późną jesienią wystąpi ryzyko powrotu choroby. Wobec tego scenariusza bazowego można określić dwa scenariusze skrajne – pozytywny i negatywny. W scenariuszu pozytywnym zmiany pory roku wywołują silniejszy spadek fali pandemii wiosną. W scenariuszu negatywnym pandemia zostaje z nami na dłużej.

fot. World Day / / Shutterstock

Polska gospodarka wchodzi oczywiście w głęboką recesję. Sądzę, że w scenariuszu bazowym jesteśmy w stanie w ciągu roku przywrócić gospodarkę do jako takiej normalności, choć porządkowanie po chaosie będzie trudne (w scenariuszu pozytywnym odbędzie się to szybciej, w ciągu paru kwartałów). W scenariuszu negatywnym kraj będzie musiał przejść na tryb quasi-wojenny, z szerokimi elementami centralnego planowania.

Bardzo ważne jest by zrozumieć, że to, czy szybko odbijemy po pandemii, zależy od utrzymania zdolności produkcyjnych i organizacyjnych w jej czasie. Większość działań, oprócz tych w obszarze ochrony zdrowia, musi być nakierowana na zapobieganie upadkom firm i zwalnianiu pracowników.

Jak reagować? Oto kilka punktów, które uważam za istotne.

Po pierwsze, priorytet mają inwestycje i zaopatrzenie w systemie ochrony zdrowia. Musimy szybko zainwestować w zasoby potrzebne do przyjmowania bardzo dużej fali pacjentów oraz w zasoby do masowego testowania.

Po drugie, musimy mieć plan restartu działania w warunkach epidemii (gdy fala będzie opadała). Gospodarka nie może długo stać w miejscu, bo koszty będą tak duże, że zaczną przekraczać koszty związane z ograniczaniem pandemii. Trzeba wypracować procedury związane z telepracą, dystansowaniem, środkami higieny, szybkim testowaniem. Możliwe, że powinniśmy zreplikować strategię masowego testowania stosowaną przez Koreę, gdzie jest relatywnie mało przypadków śmiertelnych (choć tu nie czuję się ekspertem).

Po trzecie, potrzebne jest wprowadzenie instrumentów pozwalających pracodawcom zagrożonych firm wysyłać pracowników na bezpłatne urlopy, częściowo finansowane przez państwo. Rząd nie musi finansować dużej części traconego wynagrodzenia, bo w czasie przejściowym konsumpcja i tak jest obniżona. Najpierw można zacząć od branż najbardziej zagrożonych, a później też pozwolić na to innym branżom.

Po czwarte, potrzebne jest odroczenie części zobowiązań podatkowych w firmach.

Po piąte, potrzebne jest wsparcie finansowe dla firm, aby zapobiegać ich bankructwom. Może się to odbywać przez kredyty udzielane przez BGK lub przez restrukturyzację zapadalności zobowiązań finansowych firm i gospodarstw domowych wobec banków. To musi się odbyć w szybkim porozumieniu z KNF i NBP. KNF musi obniżyć bufory kapitałowe banków, a NBP zapewniać finansowanie tym bankom, które mogą mieć problemy.

Po szóste, potrzebny jest plan zarządzania makroekonomicznego, związany z finansowaniem rosnącego zadłużenia. Wzrost długu publicznego może być potencjalnie bardzo wysoki. NBP powinien być gotowy do skupu obligacji skarbowych jeżeli na rynku wystąpią jakieś zaburzenia.

Po siódme, po ustaniu ograniczeń w aktywności ludności trzeba będzie przejściowo skrócić część wakacji, czy ograniczyć urlopy. Spłata wszystkich powstających w czasie kryzysu zobowiązań będzie wymagała bardzo silnego wzrostu PKB w kwartałach po pandemii.

Nie jestem oczywiście przekonany na 100 proc., że opisane działania są optymalne. Ale jesteśmy w czasie wielkiego eksperymentowania, a musimy działać szybko i odważnie.

fot. / / SpotData

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ciemne strony ETF-ów. Czy pasywne inwestowanie zepsuje giełdę?
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
Autor ma rację, potrzeba właściwych i radykalnych decyzji. Uzasadnienie niżej

A recent time-delay adjusted estimation indicates that mortality rate of COVID-19 could be as high as 20% in Wuhan. These findings show that the current figures might underestimate the potential threat of COVID-19 in symptomatic patients.
źródło:
Autor ma rację, potrzeba właściwych i radykalnych decyzji. Uzasadnienie niżej

A recent time-delay adjusted estimation indicates that mortality rate of COVID-19 could be as high as 20% in Wuhan. These findings show that the current figures might underestimate the potential threat of COVID-19 in symptomatic patients.
źródło: https://www.thelancet.com/journals/laninf/article/PIIS1473-3099(20)30195-X/fulltext
zastany
Wszystko ok poza punktem 6. Nie można uruchamiać skupu obligacji przez NBP "bo państwo jest bardzo zadłużone". Za coś takiego rynki walutowe zmiażdżyłyby złotówkę szybciej niż w Turcji.

Z gospodarczego punktu widzenia najważniejsze jest wsparcie dla tych, których to najbardziej dotyka, czyli małych przedsiębiorców
Wszystko ok poza punktem 6. Nie można uruchamiać skupu obligacji przez NBP "bo państwo jest bardzo zadłużone". Za coś takiego rynki walutowe zmiażdżyłyby złotówkę szybciej niż w Turcji.

Z gospodarczego punktu widzenia najważniejsze jest wsparcie dla tych, których to najbardziej dotyka, czyli małych przedsiębiorców w sektorze usług i gastronomii, turystyki, w dalszej kolejności sklepów z artykułami nie pierwszej potrzeby(np. wiertarki, wyposażenie domu). Największy problem jaki widzę to co zrobić z czynszami na czas przestoju - wszelkie podatki można zdjąć/odroczyć, przy braku zamówień nie będzie kosztów materiałów, pracownicy na bezpłatne urlopy ale jak załatwić, żeby koszty utrzymania lokalu nie zjadły przedsiębiorców?

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki