REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kontrowersje co do doradcy premiera. Chodzi nie tylko o jego wiek

2024-09-24 05:28
publikacja
2024-09-24 05:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Od lipca premierowi doradza Franciszek Bielowicki, syn znanego przedsiębiorcy; opozycja pyta, czy na decyzję o zatrudnieniu miały wpływ hojne wpłaty ojca na rzecz partii Tuska - podała we wtorek "Rzeczpospolita".

Kontrowersje co do doradcy premiera. Chodzi nie tylko o jego wiek
Kontrowersje co do doradcy premiera. Chodzi nie tylko o jego wiek
fot. Jakub Porzycki / / FORUM

Według "Rz", 23-letni Franciszek Bielowicki został doradcą premiera 15 lipca.

"W specjalnym kwestionariuszu wpisał, że w trzyletnim okresie poprzedzającym zatrudnienie w KPRM prowadził własną firmę Warsaw Memetica, zajmującą się marketingiem i reklamą, oraz pracował na umowie zlecenie w Platformie Obywatelskiej. Dlaczego w tak młodym wieku dostał tak prestiżową pracę? Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że +ukończył on studia na dwóch wydziałach (ekonomii i filozofii) na University of Chicago, jednym z najlepszych uniwersytetów na świecie+, a w środowisku PO działa od lat" - czytamy w "Rz".

"Pan Franciszek aktywnie uczestniczył w wielu kampaniach wyborczych, w szczególności w kampanii poprzedzającej zeszłoroczne wybory parlamentarne, w tegorocznej kampanii samorządowej oraz do Parlamentu Europejskiego, a także w kampanii prezydenckiej z 2020 roku" – wyliczył gazecie CIR.

Jednak - jak zauważyła "Rz" - w Platformie Obywatelskiej nazwisko Bielowicki znane jest nie tylko z powodu Franciszka, lecz również jego ojca – Grzegorza Bielowickiego, który jest przedsiębiorcą, założycielem i partnerem zarządzającym funduszu Tar Heel Capital. Jak wskazała "Rz", z rejestru wpłat Platformy Obywatelskiej wynika, że w ostatnich kilkunastu miesiącach trzykrotnie robił przelewy na rzecz PO, w sumie na kwotę 107,4 tys. zł. Po raz ostatni 50 tys. zł przelał na dwa miesiące przed zatrudnieniem syna w KPRM.

Wakacje na giełdzie

W rozmowie z dziennikiem Grzegorz Bielowicki zaznacza, że nie miał żadnego wpływu na zatrudnienie syna, w podobny sposób na pytania "Rz" odpowiedziało Centrum Informacyjne Rządu.

Jednak według dziennika, te zapewnienia nie przekonują opozycji. Poseł PiS Bartosz Kownacki zaznacza, że funkcja doradcy premiera może nie jest atrakcyjna finansowo, ale może wiązać z dużymi możliwościami działania i jest bardzo pożądaną pozycją w CV młodego człowieka. Kownacki przypomina, że przed laty politycy PO drwili z Edmunda Jannigera, młodego doradcy szefa MON Antoniego Macierewicza.

W przypadku Bielowickiego CIR wyjaśniło, że doradca premiera to jedynie nazwa stanowiska. "+Nie oznacza to, że jest on bezpośrednim doradcą premiera w zwyczajowym rozumieniu, to jest forma zaszeregowania w gabinecie politycznym+ – przekazało CIR. Dodano, że Bielowicki wspiera KPRM w zakresie +komunikacji rządowej w internecie i mediach społecznościowych+. Zgodnie z niewaloryzowanym od wielu lat rządowym rozporządzeniem, na tym stanowisku można zrobić między 4,5 a 5,5 tys. zł brutto" - wskazała "Rz". (PAP)

wni/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
katzpodola
Tusk odkąd odszedł od Małgosi zaczyna sobie szukać młodych chłoptasiów. Skąd my to znamy
krokus12
My raczej skąd Ty masz takie przypuszczenia .
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Panie premierze, doradzam panu firmę tatusia!
inwestor.pl
Najpierw doradca Tuska, później transfer do PiS, a na końcu zaawansowany stan choroby mitomańskiej. To znany, dobrze przetarty szlak przez Mateusza Morawieckiego.
bartoszw1973
Schemat robienia partyjnej kariery:
- doradca premiera/ministra - za nic nie odpowiada, nic nie musi umieć ale nazwa stanowiska ładnie brzmi,
- potem już zarząd państwowej spółki no bo przecież "doradca premiera" to ma wiedzę i doświadczenie że hoho.
jojo72
Standardy PO nowemu. A teraz ładnie się uśmiechamy.
fre0n
raczej szafranowicza

ps tak trochę z innego kraju to we Francji ministrem finansów został właśnie 33 latek

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki