Szef KPRP Zbigniew Bogucki poinformował w Sejmie, że prezydent Karol Nawrocki przedłożył własny projekt nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Projekt, w którym prezydent mówi: nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania, ale nie zgadzam się także na to, by chronić pedofilów - dodał.


Bogucki wystąpił w Sejmie przed głosowaniem nad prezydenckim wetem do obszernej reformy procedury karnej, przedstawiając argumenty Karola Nawrockiego do tej decyzji. Szef prezydenckiej kancelarii stwierdził także, że wokół prezydenckiego weta „narosły gigantyczne kłamstwa”.
Szef KPRP poinformował, że przed godz. 11 prezydent przedłożył własny projekt nowelizacji Kpk. - Projekt ustawy, w którym prezydent mówi: nie zgadzam się na przedłużające się tymczasowe aresztowania. Nie zgadzam się na to, żeby one trwały w nieskończoność. Ale nie zgadzam się także na to, żeby chronić pedofilów - powiedział Bogucki.
Dodał, że w projekcie prezydenckim przewidziany jest zakaz stosowania tzw. owoców z zatrutego drzewa, a więc zakaz wykorzystywania dowodów zgromadzonych na skutek czynów zabronionych. Jednak - jak wskazał szef KPRP - w inicjatywie prezydenta zapisano wyjątki od tej zasady. Jak wyjaśnił mają one dotyczyć szczególnych przypadków, kiedy chodzi o bezpieczeństwo państwa, czy bezpieczeństwo dzieci.
Posłom nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do noweli Kodeksu postępowania karnego
Sejm nie odrzucił w piątek weta prezydenta Karola Nawrockiego do noweli Kodeksu postępowania karnego. Nie udało się uzyskać większości 3/5 głosów wymaganej do ponownego uchwalenia ustawy.
Bogucki wymienił też inne zapisy prezydenckiego projektu, jak ograniczenie możliwości działania prokuratora w ramach art. 60 Kpk. Dodał, że w projekcie prezydenta jest też mowa o tym, żeby to sąd decydował w przypadku listu żelaznego. - To było nadużywane, trzeba to oddać sądowi - podkreślił. - I te wszystkie przepisy, które są dobre i które w sposób zmanipulowany niektórym grupom próbowaliście przekazać, dzisiaj są w ustawie prezydenckiej - zaznaczył Bogucki, zwracając się do rządzących.

Do odrzucenia weta zabrakło 20 głosów
Za wnioskiem o odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do rządowej nowelizacji KPK zagłosowało 244 posłów. Do ponownego uchwalenia ustawy zabrakło 20 głosów - większość 3/5 głosów wymagana do odrzucenia prezydenckiego weta wyniosła bowiem 264 głosów.
W piątek Sejm zagłosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów. Do odrzucenia weta prezydenta - czyli ponownego uchwalenia ustawy - konieczna jest większość trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Za odrzuceniem weta prezydenta do nowelizacji KPK zagłosowało 244 posłów, w tym wszyscy zebrani posłowie klubów KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum oraz Polski 2050. Do ponownego uchwalenia ustawy wymagane było uzyskanie 264 głosów, czyli większość 3/5 głosów zebranych podczas głosowania posłów. Do podjęcia takiej decyzji zabrakło 20 głosów.
Przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weta zagłosowało 180 posłów, w tym 175 spośród 177 zebranych posłów klubu PiS.
Od głosowania wstrzymało się 16 posłów.
Żurek: Przepisy wprowadzone przez Ziobre są złe
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek podkreślił w piątek w Sejmie, że nowelizacja KPK jest efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego w MS. Zaznaczył, że pracowali nad nią wybitni profesorowie i praktycy prawa. - Przepisy wprowadzone w czasach ministra Ziobry generują bardzo negatywne konsekwencje - ocenił.
W piątek Sejm zagłosował przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów. Do odrzucenia weta prezydenta - czyli ponownego uchwalenia ustawy - konieczna jest większość trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Podczas dyskusji w Sejmie poprzedzającej głosowanie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podkreślił, że nowelizacja KPK proponowana przez rząd jest „efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, wybitnych polskich specjalistów - zarówno profesorów prawa, jak i praktyków”.
- Musimy mieć świadomość, że przepisy, które zostały wprowadzone w czasach ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobry generują bardzo negatywne konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji są przedłużające się areszty oraz łatwość stosowania tego typu środka - ocenił szef MS.
- Ja wiem, żebyście chcieli mieć takie przepisy, żeby wszystkich trzymano w aresztach, tylko wasi posłowie wyjeżdżali do Budapesztu. Tak by było idealnie - powiedział, zwracając się do zebranych na sali posłów PiS. Dodał, że trzymanie „wszystkich obywateli” w aresztach jest cechą państwa totalitarnego.
Ocenił ponadto, że „środowiska blisko związane z panem prezydentem odczytały tę nowelizację tak właśnie, jak powinna być odczytana”. (PAP)
ef/ ero/ kmz/ par/ iwo/ mro/





























































