Upadek giełdy Zondacrypto wstrząsnął polskim rynkiem, a los aktywów klientów, wycenianych jeszcze niedawno na setki milionów euro, stanął pod znakiem zapytania. Kto zawinił, jak zabezpieczyć dowody i czy nowa polska ustawa faktycznie mogłaby uratować inwestorów? Wśród tematów rozmowy z Danielem Kosteckim, analitykiem CMC Markets, nie zabrakło również rynku akcji i wpływu trwającej blokady cieśniny Ormuz na gospodarki.


Czego dowiesz się z rozmowy?
🚨 Jak zabezpieczyć swoje roszczenia wobec Zondy - dlaczego natychmiastowe zrobienie zrzutów ekranu historii transakcji i stanu konta, a także zgłoszenie sprawy na policję, to teraz absolutne minimum, by walczyć o odzyskanie środków.
⚖️ Ustawa, która nic by nie zmieniła - dlaczego twierdzenia polityków o tym, że nowe prawo dałoby natychmiastowy nadzór nad giełdą, wynikają z niezrozumienia tematu.
🚀 Starcie gigantów na rynku bitcoina - jak napływ potężnego kapitału do amerykańskich ETF-ów zderza się z pesymizmem grających na spadki, co może wkrótce doprowadzić do tzw. short squeeze.
📈 Wall Street ignoruje wojnę - dlaczego amerykańskie indeksy biją kolejne rekordy mimo zablokowanej cieśniny Ormuz na Bliskim Wschodzie i jak rewelacyjne prognozy zysków spółek technologicznych napędzają hossę za oceanem.
🏢 Szansy i pułapki na GPW - o tym jak wyceniany jest polski WIG20 i na co czeka nasz główny giełdowy indeks.
Dziura w bilansie Zondycrypto łatana własnym tokenem
Zondacrypto od dłuższego czasu traciła płynność, a straty w 2024 roku przykryła sprzedażą własnego tokena ZND. Spółka działała legalnie jako zwykła spółka z o.o., a jej problemy w estońskim odpowiedniku KRS całkowicie umknęły uwadze audytorów i współpracujących z nią podmiotów - wskazywał gość nowego odcinka Bankier Weekly.
Jednocześnie Daniel Kostecki rozprawia się z tezami polityków, którzy obwiniają prezydenckie weto za brak nadzoru nad giełdą. Jak tłumaczy ekspert, firma działała jako tak zwany VASP, nad którym polska ustawa i tak nie dawałaby nadzorcom żadnych uprawnień przed 1 lipca 2026 roku.
"Zostało to wymieszane. Sytuacja ekonomiczna giełdy i jej działania są niezwiązane z polską ustawą" - punktuje Kostecki

Krypto staje się "zabawą dla dużych chłopców"
Daniel Kostecki wskazywał w rozmowie z Bankier.pl, że w lipcu tego roku nadejdzie prawdziwa rewolucja dla polskich i europejskich firm kryptowalutowych. Kto do tego czasu nie wyrobi odpowiedniej licencji, będzie musiał zlikwidować działalność.
Unia Europejska kończy z możliwością rozwijania garażowych biznesów opartych na kryptowalutach. Budowa tego typu instytucji będzie wymagała minimum miliona złotych na start, zatrudnienia sztabu ludzi, tworzenia działów compliance czy wdrożenia rozbudowanego bezpieczeństwa IT.
W zamian za to rynek ma stać się bezpieczniejszy, a nowe firmy będą podlegać pod rygorystyczny nadzór - przypominający ten, którym objęte są banki czy domy maklerskie.
Hossa na Wall Street, oczekiwanie w Warszawie
Amerykańskie indeksy giełdowe biją kolejne rekordy, a rynki wydają się ignorować ryzyka geopolityczne z Bliskiego Wschodu, podążając za sezonem wynikowym i świetnymi prognozami zysków dla największych spółek.
Na polskim parkiecie sytuacja jest spokojniejsza - WIG20 posiada zdrowe wyceny, jednak rajd byków hamuje brak perspektyw na szybkie obniżki stóp procentowych oraz wysokie rentowności polskich obligacji.
Większe ryzyko zmienności Kostecki dostrzega natomiast w indeksie mWIG40, gdzie część spółek otrzymała wcześniej kredyt zaufania od inwestorów i teraz będzie z niego skrupulatnie rozliczana. "Ich mnożniki są już bardzo wysokie w relacji do wcześniejszych zysków i po prostu rynek będzie je rozliczać, czy te zyski dowiozą" - podsumowuje ekspert.
Pełnej rozmowy o upadku Zondacrypto, sytuacji na rynku kryptowalut i optymizmie na Wall Street, wysłuchasz w nowym odcinku "Bankier Weekly". Zapraszamy!


























































