REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec Izby Dyscyplinarnej Bis? Lewica składa projekt ustawy o likwidacji

2022-07-06 13:14
publikacja
2022-07-06 13:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Klub Lewicy składa w Sejmie projekt ustawy o likwidacji Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Zdaniem Krzysztofa Śmiszka Komisja Europejska jest niezwykle sceptyczna wobec nowelizacji ustawy o SN. PiS myślało, że KE kupi ten legislacyjny ogryzek i pieniądze z KPO popłyną - dodał poseł.

Koniec Izby Dyscyplinarnej Bis? Lewica składa projekt ustawy o likwidacji
Koniec Izby Dyscyplinarnej Bis? Lewica składa projekt ustawy o likwidacji
/ Sejm RP

Podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie wiceprzewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek wraz z posłem Andrzejem Szejną, zaprezentowali projekt ustawy o likwidacji Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.

Śmiszek zaznaczył, że przegłosowana przez Sejm i podpisana w czerwcu przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o SN nie spełnia warunków Komisji Europejskiej. "Ta ustawa okazuje się być bublem prawnym" - ocenił poseł.

Nowelizacja ustawy o SN zakłada przede wszystkim likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego; sędziowie, którzy teraz orzekają w Izbie Dyscyplinarnej będą mieli możliwość przejścia do innej izby lub w stan spoczynku. W miejsce Izby Dyscyplinarnej w SN zostanie utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej.

Spośród wszystkich sędziów SN, z wyjątkiem m.in. prezesów izb SN, będą wylosowane 33 osoby, spośród których prezydent wybierze na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej. W ciągu pół roku od wejścia w życie noweli będzie możliwość wznowienia spraw sędziów ukaranych dyscyplinarnie prawomocnymi orzeczeniami Izby Dyscyplinarnej lub tych, którym uchylono immunitety.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Śmiszka, Izba Odpowiedzialności Zawodowej jest "pewną wydmuszką". "Ma służyć tylko jednemu - być przechowalnią dla wszystkich nielegalnych sędziów, którzy od lat funkcjonują w wymiarze sprawiedliwości i w Sądzie Najwyższym" - dodał poseł.

Jak zaznaczył Komisja Europejska jest "niezwykle sceptyczna wobec tej ustawy która ma wejść w życie" (w połowie lipca). "PiS przyjęło taką legislacyjną ściemę i myślało, że KE kupi ten legislacyjny ogryzek i pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy popłyną" - dodał Śmiszek. Według niego, prawdopodobnie nie da się przekonać Komisji Europejskiej do wypłacenia środków z KPO "bo nie będą wypełnione kamienie milowe".

Projekt ustawy proponowanej przez Lewicę zakłada m.in. rozwiązanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej i "powrót do postępowań dyscyplinarnych sprzed władzy PiS-u, czyli do powoływania składów orzekających w sprawach dyscyplinarnych ad hoc". Dajemy warunek - podkreślił Śmiszek - "nikt, kto orzeka krócej niż 9 lat w SN, nie będzie mógł zasiadać w składzie orzekającym w sprawach dyscyplinarnych".

"Dziękujemy także tym wszystkim tzw. sędziom, którzy zasiadali w Izbie Dyscyplinarnej" - dodał. "Jak orzekł TSUE Izba Dyscyplinarna nie jest i nie była sądem, nie miała prawa orzekać" - zaznaczył poseł. Oznacza to również uchylenie wszystkich orzeczeń Izby Dyscyplinarnej SN, bo "jeśli nie była sądem, to nie wydawała orzeczeń".

Szejna przedstawił wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prezes TK Julii Przyłębskiej na podstawie art. 24 ustawy o statusie sędziego TK. Wniosek skierował do prezydenta Andrzeja Dudy, wszystkich sędziów TK oraz Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Wniosek ma związek z informacjami części mediów o opublikowanych w sieci zrzutach ekranu mających pokazywać korespondencję mailową szefa KPRM Michała Dworczyka ze stycznia 2019 r., w której miał relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rozmowę z prezes TK Julią Przyłębską, dotyczącą trzech spraw oczekujących w TK na rozstrzygnięcie. "Nigdy z nikim nie omawiałam żadnych wyroków Trybunału, żadnych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego" - oświadczyła we wtorek Przyłębska.

"Gdyby w trakcie postępowania dyscyplinarnego, po przesłuchaniu świadków, okazało się, że doszło do takiego spotkania, że były takie rozmowy, wnioskujemy o usunięcie Julii Przyłębskiej z urzędu" - zaznaczył Szejna. Dodał że takie postępowanie może wszcząć jeden z sędziów TK, prezydent lub Prokurator Generalny. (PAP)

Autorzy: Adrian Kowarzyk, Mieczysław Rudy

amk/ rud/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki