Projekt przewiduje, jak to określił przewodniczący Komisji, nie tyle zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w tzw. systemie argentyńskim, ile „nakaz działalności zgodnej z polski systemem prawa”.
Adam St. Szejnfeld, rekomendujący projekt, zwracał uwagę, iż wiele firm tego rodzaju narusza Konstytucję RP, a także wiele ustaw, m. in. Prawo bankowe, Kodeks cywilny, ustawę o kredycie konsumenckim oraz ustawę o zakazie nieuczciwej konkurencji, skutecznie unikając odpowiedzialności z kodeksu karnego, poprzez stosowanie licznych kruczków prawnych, zmianę siedzib i pracowników, z „przepadaniem bez wieści” firm włącznie. Imperium państwa powinno więc wreszcie stanąć w obronie konsumentów i zakazać działalności, wykonywanej o obecnej formie. W swoim wystąpieniu przewodniczący zwracał uwagę, iż tego rodzaju działalność mogłaby być prowadzona na podstawie istniejących przepisów, na przykład prawa bankowego, lub ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo–kredytowych, jeśli firmy udzielają pożyczek albo prawa spółdzielczego oraz przepisów dotyczących spółdzielni mieszkaniowych, jeśli firmy oferują określone produkty, w tym mieszkania. W takiej sytuacji członkowie konsorcjum działaliby na podstawie jasno określonych norm prawnych, a firma podlegałaby wreszcie ustawowej kontroli wewnętrznej i zewnętrznej. Według projektu, na przekształcenie firma i jej uczestnicy mięliby dwa lata.
Zapraszamy do przeczytania raportu Bankier.pl na temat systemu argentyńskiego, zagrożeń i możliwych regulacji z nim związanych.





























































