Europejski komisarz Laszlo Andor doradza władzom Niemiec podniesienie płac w ich kraju. Znany z lewicowych poglądów polityk sądzi też, że Europa powinna przestać zaciskać pasa.
W wywiadzie dla „Suddeutsche Zeitung”, węgierski polityk stwierdził, że Europa powinna odejść od polityki zaciskania pasa i skupić się na stymulowaniu gospodarki. „Samo oszczędzanie nie kreuje wzrostu. Potrzeba inwestycji i dodatkowego popytu” – stwierdził Andor. Według niego kraje takie jak Hiszpania, Włochy czy Francja powinny dostać więcej czasu na zredukowanie deficytów budżetowych.
Zdaniem unijnego urzędnika kluczową rolę powinny odegrać Niemcy. W największej gospodarce strefy euro płace powinny wzrosnąć, aby pobudzić konsumpcję wewnętrzną i umożliwić innym krajom UE zwiększenie eksportu. Krokiem w tę stronę mogłoby być ustanowienie płacy minimalnej.
„Jeżeli Niemcy będą utrzymywać niskie płace i notować wysokie nadwyżki eksportu nad importem, to unia monetarna się rozpadnie. Już teraz cierpimy na brak spójności” – powiedział węgierski ekonomista i były doradca lewicowego rządu Ferenca Gyurcsány’ego.

Słowa komisarza ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji wpisują się w trend wyznaczony w ubiegłym tygodniu przez szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso.
- Uważam, że ta polityka „zaciskania pasa” jest zasadniczo dobra, ale sądzę, że osiągnęła już swój kres – powiedział Barroso podczas konferencji zorganizowanej przez Think Tank Dialogue.
/mz





























































