Przewodniczący Senatu Włoch Ignazio La Russa wyraził opinię, że premier Giorgia Meloni byłaby „wielkim dobrem” dla kraju na stanowisku głowy państwa. Jednocześnie podkreślił, że - jego zdaniem - szefowa rządu nie ma zamiaru kandydować na urząd prezydenta w 2029 r., kiedy skończy się kadencja Sergio Mattarelli.


Wypowiedź szefa Senatu zacytowała poniedziałkowa włoska prasa.
- Moim zdaniem Meloni zostanie prezydentem republiki - być może następnym razem, a nie teraz. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale jeśli pewnego dnia zostałaby prezydentem republiki, byłoby to wielkie dobro dla Włoch - ocenił La Russa w niedzielę podczas debaty w Viareggio.
Polityk oznajmił, że - według niego - premier nie zamierza ubiegać się o urząd głowy państwa w 2029 r., kiedy zakończy się druga siedmioletnia kadencja 85-letniego obecnie Sergio Mattarelli.
La Russa, mówiąc o ewentualnej kandydaturze premier, dodał: - Nie ma żadnego powodu, dla którego miałoby to budzić niepokój; ani wśród Włochów o poglądach centroprawicowych, ani centrolewicowych.
Przypomniano przy okazji, że pod koniec czerwca Meloni powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że podczas następnych wyborów głowy państwa przez obie izby parlamentu „można by przełamać wielkie tabu”, za jakie uchodzi prezydent z prawicy.

Wybrany w 2015 r. Mattarella, którego kandydaturę zgłosiła centrolewica, jest uznawany za polityka umiarkowanego i bezstronnego. Jego poprzednik Giorgio Napolitano był przez wiele lat aktywności politycznej komunistą.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ rtt/































































