Pracownicy australijskiej kopalni w rozmowach z zarządzającymi spółką nie doszli do porozumienia w sprawie wysokości wynagrodzeń i poprawy warunków pracy. Przerwy w normalnym funkcjonowaniu kopalni będą kontynuowane, co wpływa na poziom produkcji największego eksportera węgla, wykorzystywanego do produkcji stali.
- Strajki są kontynuowane i rozważamy ich eskalację - mówi Stephen Smyth, dyrektor oddziału Związku Zawodowego Budów, Leśnictwa, Górnictwa i Energii w Queensland, cytowany za Bloombergiem. Według niego przerwy w pracy, które przeszkodziły w normalnym działaniu trzech kopalni BHP Billiton Mitsubishi Alliance 10 września, przeciągną się przynajmniej do jutra.
Około 3 500 pracowników australijskich kopalni wzięło udział w rotacyjnych przerwach w pracy, które rozpoczęły się w czerwcu bieżącego roku, a były pierwszymi w tej dekadzie. Wszystko za sprawą odrzucenia przez pracowników propozycji BHP Billiton dotyczących wstępnych propozycji nowych umów. Firma z siedzibą w Melbourne ogłosiła wówczas, że wszyscy pracownicy kopalni otrzymają szansę przedstawienia swoich propozycji na spotkaniu pod koniec września.
Wstępna oferta Billiton Mitsubishi Alliance mówiąca o 5 proc. podwyżkach wynagrodzenia oraz bonusowej kwocie 5 193$ została w czerwcu odrzucona przez pracowników. Całodzienny strajk może wpływać na obcięcie produkcji węgla w kopalniach o 130 000 ton dziennie. Ceny węgla wykorzystywanego do produkcji stali, w trzymiesięcznych dostawach wzrosły od 1 kwietnia 2011 roku o 47 proc. do rekordowego poziomu 330$ za tonę.
K.G.





























































