REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolejny skandal dotyczący prywatności w internecie

2012-02-16 10:04
publikacja
2012-02-16 10:04
Szefowie portalu społecznościowego Twitter przyznali, że kopiują całe książki telefoniczne i adresowe użytkowników. Często bez ich wiedzy i zgody. Według doniesień, podobne zdarzenia zaobserwowano także na innych portalach, między innymi na Facebooku i w serwisie Path.

Dostęp do książki adresowej uruchamia się, gdy użytkownik włącza funkcję Znajdź przyjaciół w aplikacji na telefonie komórkowym. Poinformował o tym jako pierwszy programista z Singapuru, gdy zauważył, że cała jego książka adresowa została pobrana z telefonu iPhone i znalazła się w serwisie społecznościowym Path.



To samo zauważono na Twitterze i - według niepotwierdzonych doniesień - na innych portalach społecznościowych, w tym na Facebooku.

Dwaj amerykańscy kongresmeni poprosili firmę Apple o wyjaśnienie, dlaczego produkowane przez nią urządzenia iPhone umożliwiają dostęp do prywatnych danych użytkowników.

Szef firmy Path przeprosił internautów, a Twitter obiecał, że jego polityka prywatności będzie bardziej przejrzysta i zrozumiała dla użytkowników.

IAR
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~jerry
W pewnej miejscowości na Podlasiu przed II wojną światową funkcjonwał zakład fotograficzny prowadzony przez...... no domyślicie się zaraz sami. W momencie wejścia do tej miejscowości Armii Czerwonej, własciciel zakładu wybrał się do NKWD z całym swoim zbiorem zdjęć. Miał tam oficerów wojska polskiego z pobliskiego pułku piechoty,W pewnej miejscowości na Podlasiu przed II wojną światową funkcjonwał zakład fotograficzny prowadzony przez...... no domyślicie się zaraz sami. W momencie wejścia do tej miejscowości Armii Czerwonej, własciciel zakładu wybrał się do NKWD z całym swoim zbiorem zdjęć. Miał tam oficerów wojska polskiego z pobliskiego pułku piechoty, policjantów, nauczycieli, właścicieli pobliskich majątków ziemskich ... no i oczywiście całe ich rodziny. Dlatego mając w pamięci tą historię, nigdy nie "obnażam się" w internecie.... bo to właśnie taki zakład fotograficzny na gigantyczną skalę i nigdy nie wiadomo kto skorzysta z zebranych tam o nas informacji.
~Felek
Trzeba zawsze założyć, że każda informacja wpisana do internetu jest dostępna dla wszystkich jego użytkowników. Polityki prywatności i inne smęty są nieegzekwowalne.
~xax
dlatego takie gówna się omija szerokim łukiem a pozostawia je ciemnemu motłochowi.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki