Przyszłość Grecji pozostaje pod wielkim znakiem zapytania. Chociaż politycy nie zakończyli jeszcze negocjacji w sprawie utworzenia rządu, to inwestorzy nie wierzą, że kolejne rozmowy przyniosą przełom. Utworzenie gabinetu, który byłby w stanie kontynuować dotychczasowe wysiłki zmierzające do uratowania państwa przed bankructwem, jest mało prawdopodobne, mimo że zainteresowanie dołączeniem do koalicji Nowej Demokracji i PASOK wyraziły Demokratyczna Lewica i Niezależni Grecy.
Brak zgody w sprawie utworzenia rządu oznacza kolejne wybory w czerwcu. Jednocześnie rośnie poparcie dla skrajnie lewicowego ugrupowania SYRIZA, które jasno zapowiada, że nie będzie kontynuować reform. Zwycięstwo radykalnych partii przekreśli wszelkie działania podejmowane przez Unię Europejską od połowy 2010 roku, których celem było uratowanie Aten przed bankructwem. Ponadto może oznaczać opuszczenie strefy euro przez Grecję, co byłoby bolesnym ciosem dla rynków finansowych.
Obawy dotyczące wyniku dzisiejszych rozmów zepchnęły euro do najniższego poziomu od trzech miesięcy. Przed 7.50 1,2892 dolara. Mniejsze znaczenie będą miały dane dotyczące zamówień w przemyśle w strefie euro. Dane są jedyną istotną publikacją w poniedziałek.
Pekin nie składa broni
Najnowsze raporty dotyczące chińskiej gospodarki pokazały poważne zagrożenia. Kwietniowy handel zagraniczny uległa załamaniu. Szczególnie niepokojąco zaprezentował się import, który zdradza wewnętrzne problemy Państwa Środka. Poniżej prognoz wypadły raporty o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej.
Jedynym pozytywem był spadek inflacji. Wyhamowanie dynamiki cen otworzyło Ludowemu Bankowi Chin nową przestrzeń do działania, która została wykorzystana błyskawicznie. Władze monetarne zdecydowały o obniżeniu stopy rezerw obowiązkowych o 50 punktów bazowych, aby zwiększyć akcję kredytową oraz stymulować słabnącą gospodarkę.
Azjatyckie giełdy chłodno przyjęły posunięcie Pekinu, gdyż takie działanie zdradza obawy dotyczące stanu gospodarki. Euro pozostaje przygniecione europejskim kryzysem oraz tracą kontrakty terminowe. Ponadto atmosferę podgrzewa kolejna porażka Angeli Merkel w wyborach lokalnych, która oddaje sprzeciw niemieckiego społeczeństwa wobec sposobu walki z kryzysem. Wynik sesji zostanie zdeterminowany przez rezultat rozmów w Grecji.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl






























































