REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolejne prezydenckie weta. Karol Nawrocki blokuje ustawę o zapasach ropy i gazu

2025-08-27 17:58, akt.2025-08-28 06:52
publikacja
2025-08-27 17:58
aktualizacja
2025-08-28 06:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o zapasach ropy i gazu - poinformowała kancelaria prezydenta. Nowelizacja m.in. miała usunąć z polskiego prawa zapis, uznany przez Komisję Europejską za niezgodny z europejskimi regulacjami ws. bezpieczeństwa dostaw gazu.

Kolejne prezydenckie weta. Karol Nawrocki blokuje ustawę o zapasach ropy i gazu
Kolejne prezydenckie weta. Karol Nawrocki blokuje ustawę o zapasach ropy i gazu
fot. Jacek Szydlowski / Forum / / FORUM

Zawetowana ustawa wprowadzała obowiązek uzyskania zgody właściwego ministra na przechowywanie zapasów obowiązkowych gazu za granicą - w państwach UE, EOG i EFTA. Miała tez zmienić warunki techniczne magazynowania za granicą na takie, aby pozwalały przesłać całość zapasów do kraju w ciągu 50, a nie 40 dni jak dotychczas.

Nowelizacja wykreślała z ustawy konieczność rezerwowania zdolności przesyłowej na interkonektorze w przypadku utrzymywania zapasów gazu za granicą. Obecny zapis przewiduje, że ci którzy magazynują gaz za granicą wykorzystują zdolności przesyłowe zarezerwowane na potrzeby dostarczenia całkowitych ilości zapasów obowiązkowych wyłącznie na potrzeby przesłania ich do kraju na wypadek kryzysu i nie można tej przepustowości wykorzystać w inny sposób.

Zgodnie z opinią Komisji Europejskiej, obecne przepisy regulujące system zapasów obowiązkowych gazu ziemnego w zakresie wymogów nałożonych na importerów i handlowców magazynujących gaz ziemny poza terytorium Polski są niezgodne z Rozporządzeniem PE i Rady (UE) 2017/1938 - tzw. Rozporządzeniem SoS o bezpieczeństwie dostaw gazu.

W uzasadnieniu weta napisano, że zarówno wydłużenie terminu przesłania zapasów do 50 dni, jak i wprowadzenie zgody ministra, a zniesienie obowiązku utrzymywania przepustowości na interkonektorze są niewystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Dodatkowo, jak wskazano, zawarte w ustawie przepisy dotyczące możliwości magazynowania gazu za granicą, o ile w krótkim terminie wyglądają „prokonkurencyjnie”, to w długim zniechęcają do krajowych inwestycji, takich jak magazyny gazu czy drugi pływający terminal FSRU - stwierdza się w uzasadnieniu.

Wakacje na giełdzie

Ustawa miała zmienić też przepisy o utrzymywaniu obowiązkowych rezerw ropy i paliw. Zgodnie z obecnymi regulacjami zapasy paliw i ropy mają wystarczać na 90 dni średniej dziennej produkcji lub przywozu, przy czym część z nich utrzymuje jako tzw. zapasy agencyjne Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, a resztę importerzy lub producenci w określonej proporcji. Importerzy i producenci muszą obecnie utrzymywać zapasy na 53 dni średniej produkcji lub przywozu. Ustawa zakładała, że coraz większą część tego obowiązku miałaby przejmować RARS, a poziom obowiązku importerów i producentów spadałby: do 50 dni od wejścia w życie ustawy, do 47 dni od 30 czerwca 2026 r., i do 45 dni od 30 czerwca 2027 r.

Minister energii: weto do ustawy o zapasach ropy i gazu to uderzenie w bezpieczeństwo i przedsiębiorców

Weto prezydenta do ustawy o zapasach ropy i gazu to uderzenie w bezpieczeństwo energetyczne Polski i interesy przedsiębiorców - w ten sposób minister energii Miłosz Motyka odniósł się do odmowy Karola Nawrockiego podpisania nowelizacji ustawy o zapasach.

„Rządowy projekt przygotowany jeszcze przez Ministerstwo Przemysłu zwiększał bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego m. in. poprzez uzależnienie możliwości utrzymywania zapasów gazu za granicą od decyzji właściwego ministra. Weto ma konsekwencje odwrotne od zamierzonych – w istocie zmniejszy poziom naszego bezpieczeństwa gazowego” - napisał Motyka na platformie X.

Jak dodał minister, ustawa była oczekiwana przez podmioty z branży paliwowej oraz gazu. „Prezydent po raz kolejny pokazał, że nie rozumie potrzeb bezpieczeństwa, przemysłu i gospodarki. Jako Ministerstwo Energii podejmiemy natychmiastowe działania, by wyeliminować wszelkie ryzyka” - napisał.

Prezydenckie "nie", także dla ustawy o środkach ochrony roślin 

Prezydent zawetował nowelizację ustawy o środkach ochrony roślin - poinformowała w środę Kancelaria Prezydenta. Nowela wprowadzała obowiązek prowadzenia przez rolników elektronicznej dokumentacji stosowania tych preparatów. Zmiany w ustawie stanowiły implementację przepisów unijnych.

Prezydent w uzasadnieniu do weta wskazał m.in., że wprowadzenie obowiązku prowadzenia dokumentacji wyłącznie w formie elektronicznej narusza zasadę proporcjonalności, równości wobec prawa oraz obowiązek ochrony konsumentów, stanowiąc rozwiązanie nieuzasadnione w świetle konstytucyjnych standardów i prawa unijnego.

Prezydent skrytykował plany wprowadzenia wyłącznie elektronicznej dokumentacji stosowania środków ochrony roślin, argumentując, że są one nadmiernie restrykcyjne w porównaniu do regulacji unijnych i praktyk innych państw członkowskich.

Podkreślono, że unijne przepisy dopuszczają również formę papierową, a polskie rozwiązanie grozi wykluczeniem cyfrowym rolników, zwłaszcza tych starszych i z mniejszych gospodarstw.

Zwrócono uwagę, że środki krajowe nie mogą nakładać na rolników obciążeń administracyjnych, które są nieproporcjonalne w stosunku do celów unijnych regulacji.

„Szczególnie niezrozumiałe jest, że Polska wybiera rozwiązanie bardziej restrykcyjne niż stosowane w innych państwach członkowskich. W Niemczech, Francji czy Holandii użytkownicy profesjonalni mają możliwość prowadzenia dokumentacji zarówno w formie elektronicznej, jak i papierowej. Państwa te nie tylko dbają o przejrzystość systemu, ale też o interes rolników, zapewniając im realny wybór i wsparcie w postaci formularzy czy aplikacji mobilnych” - dodano w uzasadnieniu.

Nowelizacja ustawy o środkach ochrony roślin wprowadzała m.in. przepis o Elektronicznej Dokumentacji Stosowanych Środków Ochrony Roślin. Ma ona mieć format elektroniczny nadający się do odczytu maszynowego przez rolników. Będą oni musieli w niej zamieszczać: nazwę środka ochrony roślin wraz z numerem zezwolenia na jego wprowadzanie do obrotu; miejsce zastosowania tego środka; rodzaj uprawy, którą poddano opryskom z zastosowaniem kodów EPPO (Europejska i Śródziemnomorska Organizacja Ochrony Roślin oraz faz fenologicznych według skali BBCH).

Przewidziany w noweli system teleinformatyczny miał mieć formę aplikacji internetowej obsługującej ok. 1,3 mln użytkowników, którzy będą mieli do niej dostęp przez moduł autoryzacji i logowania. Dane wprowadzane do systemu teleinformatycznego miały stanowić podstawę do prowadzenia postępowań administracyjnych lub postępowań karnych i być jedyną prowadzoną przez użytkownika profesjonalnego formą dokumentowania zabiegów.

wkr/ malk/ pif/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
cypisek11
Czyli niemiecka agentura wpływu w Polsce przeprowadza atak na nasze bezpieczeństwo energetyczne. Wciskają nam wiatraczki, wyprowadzają zapasy ropy i gazu za granicę, zmniejszają obowiązkowe rezerwy tych surowców, wydłużają czas przesyłu do kraju. Ładnie nas przygotowują do wojny z Rosją o której trąbią od 3 lat.
derper
Z ropą sam się zgadza, że nowelizacja ma działanie prokonkurencyjne i nic Polska nie straci na tym, że Orlen sobie odblokuje możliwości przesyłowe.
Z preparatami "ochrony roślin" czyli pestycydami i dokumentowaniem ich wykorzystania to niestety "papier przyjmie wszystko", a kartki łatwo podmienić.
Chodziło
Z ropą sam się zgadza, że nowelizacja ma działanie prokonkurencyjne i nic Polska nie straci na tym, że Orlen sobie odblokuje możliwości przesyłowe.
Z preparatami "ochrony roślin" czyli pestycydami i dokumentowaniem ich wykorzystania to niestety "papier przyjmie wszystko", a kartki łatwo podmienić.
Chodziło o to, żeby deklaracja rolnika była niezmienna (lub zmiany były widoczne). Czyta się czasem o rolnikach grubo nadużywających środków grzybobójczych, chwastobójczych itp., dobrze byłoby to uregulować.
Oby mu przeszło to "stawianie się" jak najszybciej...
lebski_gosc
Rejestr online niczego nie zmieni bo nikt nie sprawdzi kto czym popryskał. Teraz też masz obowiązek prowadzić produkcję przynajmniej integrowaną i co z tego? W sklepie jak i na targu masz owoce i warzywa od rolników którym możesz wierzyć na słowo że przestrzegali okresów karencji. Tutaj liczy się bardziej zaufanie. Oczywiście istnieją Rejestr online niczego nie zmieni bo nikt nie sprawdzi kto czym popryskał. Teraz też masz obowiązek prowadzić produkcję przynajmniej integrowaną i co z tego? W sklepie jak i na targu masz owoce i warzywa od rolników którym możesz wierzyć na słowo że przestrzegali okresów karencji. Tutaj liczy się bardziej zaufanie. Oczywiście istnieją certyfikaty ale dla większości małych producentów jest to nieosiągalne i niepotrzebne
derper odpowiada lebski_gosc
Skoro nikt nie sprawdzi kto czym popryskał to po co w ogóle jakakolwiek dokumentacja, a nawet jakiekolwiek limity? :-)
Ja zamiast zaufania w szczerość i serce rolnika w dobie powszechnego stosowania pestycydów i antybiotyków wolałbym szczegółowe procedury i zasady, a w dokumentacji papierowej to można pisać jak palcem po wodzie.
tomkooo odpowiada lebski_gosc
glupoty piszesz np. chyba mozna wymagac faktur itp. skoro pryskal to kupowal.
wiec sprawdzic sie da, chyba ze twierdzisz ze nagle wszyscy beda lewe faktury wystawiac
samsza
Rząd nie daje rady, przedtem 2 lata spał.
Bezsensowne trwanie przy korycie.
dzyszla
A co z ustawą vatowską? Dalej leży, a dziś termin mija...

Powiązane: Karol Nawrocki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki