REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność? "To mit"

2024-08-24 04:41
publikacja
2024-08-24 04:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Twierdzenie, że kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność, to po prostu mit - powiedział w weekendowym dodatku dziennika "Rzeczpospolita" "Plus Minus" Mateusz Łakomy, specjalista ds. demografii.

Kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność? "To mit"
Kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność? "To mit"
fot. Nubefy / / Shutterstock

W wywiadzie Łakomy odpowiada m.in. na pytanie, "które samo w sobie wzbudza zainteresowanie i niepokój": kiedy urodzi się ostatni Polak?

"Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy nie tylko od dzietności, ale też od migracji – zarówno imigracji, jak i emigracji Polaków za granicę. Odpowiadając jednak wprost – nie w tym, nie w następnym stuleciu, ale kiedyś tak. W naszym zasięgu jest zapobieżenie temu. W tym celu wzrosnąć musi dzietność, a saldo migracji pozostać co najmniej zerowe. Doprowadzi to do sytuacji, w której groźba zawarta w pytaniu o narodziny ostatniego Polaka nigdy się nie ziści" - powiedział Mateusz Łakomy.

Jak wskazał demograf, wielkość gospodarki i jej rozwój, zdolność do wdrażania innowacji, kwestie społeczne – emerytury, zasiłki i ogólnie pojęte wsparcie dla słabszych – obronność, edukacja i nauka, świadczenie usług publicznych zależą od stanu krajowej demografii. "Gdy jest on +zły+, znacząco spada potencjał w tych dziedzinach i pojawiają się problemy społeczne oraz ekonomiczne" - wskazał.

Łakomy zauważył, że twierdzenie, iż kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność jest nieprawdziwe. "Statystyka wskazuje, że tego typu oskarżenia nie mają pokrycia w rzeczywistości. W demografii rozróżniamy bowiem trzy rodzaje preferencji u kobiet: stawianie pracy ponad dom i rodzinę, stawianie rodziny i domu ponad pracę oraz trzecią, starającą się godzić dwie poprzednie, nazywaną adaptacyjną. I faktycznie, kobiety wykazujące pierwszą z tych preferencji mają zdecydowanie mniej dzieci niż kobiety z pozostałych dwóch grup. Niemniej są one w znaczącej mniejszości – wśród polskich kobiet zdecydowanie dominuje preferencja adaptacyjna" - ocenił rozmówca "Rz".

Wakacje na giełdzie

Jak dodał specjalista, z badań wynika, że kobiety w Polsce chciałyby móc pracować mniej, głównie ze względu na rodzinę. "I tu wraca kwestia form zatrudnienia i niskiej dostępności pracy na część etatu, pożądanej przez nawet jedną trzecią badanych kobiet. Mimo chęci mają one więc utrudnione realizowanie swoich adaptacyjnych preferencji i utrzymywanie wedle uznania balansu między pracą a rodziną. Twierdzenie, że kobiety stawiające karierę nad życie rodzinne odpowiadają za niską dzietność, to po prostu mit" - podkreślił Łakomy. (PAP)

gkc/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
jas2
Zaczęło się od praw wyborczych dla kobiet i szkół koedukacyjnych.

Szkoły koedukacyjne robią mężczyzn z kobiet a kobiety z mężczyzn.
Właściwie coś pośredniego, bezpłciowego.
pawellstolarczyk
Czy to może być prawda, że w Polsce rodzi się mniej dzieci, bo kobiety w Polsce rodzą mniej dzieci? Czy to może jest mit i mowa nienawiści?
moravietz
Wg nowej prawdy tak i nie próbuj nawet myślozbrodnić inaczej prawicowy ekstremisto ;)
bt5
Pan ekspert po prostu bredzi. Mam 2-ie siostry uczone i jestem sędzią sportowym i znam wiele uczonych zawodniczek, i panie po studiach wpadają w nałóg robienia podypolomówek i kursów specjalistycznych a dziecie z tego jest dokładanie 0. Z drugiej strony znam panie wynajmujace się za pieniądze i one nie mają szkól ponad gimnazjum Pan ekspert po prostu bredzi. Mam 2-ie siostry uczone i jestem sędzią sportowym i znam wiele uczonych zawodniczek, i panie po studiach wpadają w nałóg robienia podypolomówek i kursów specjalistycznych a dziecie z tego jest dokładanie 0. Z drugiej strony znam panie wynajmujace się za pieniądze i one nie mają szkól ponad gimnazjum czy podstawówke i dziecie mają po kilka kazde z innym panem. Oczywiście nie mozna mieć prestensji do ambitnych kobiet ze widzac że mrzonka będzie zanalezienie ustawionego męza to chca być samodzielne finanasowo. Ale nie róbmy fokcji jak pana ekspoert. Za PRL dziecie się robiło bo po zawodówce dostawało się stałą prace z perspektywą mieszkania za 5 lat od zakładu bo jak nie to sie zmieniało zakład i dyrekcje miały problem akąd zdobyc pracowników i to doświadczonych. Więc dziecie się robiło bez obaw bo mąż zarabiał 2-3 więcej, praca była pewna, mieszkanie musieli dac, w zakładzie był złobek i przedszkole. Dzis jest tylko szukanie frajerów przez Januszy którzy coraz częsciej nawet zalegają z wypłatą więc na męzów nie ma co liczyc, ewentulanie pracują oni przez agencje tymczasowe za grosze i w kazdej chwili mogą stracić prace. Jednie budżetówka jeszcze rodzi dziecie ale co najwyżej 1- o bo zarobki cienkie a mieszkan nie budzetówka nie daje.
lutobor
Zjawisko przez Ciebie opisane i jego skutki, przedstawia film pt. Idiokracja.
co_ja_paczem
co za bzdury. Jak kobieta ma dzieci przed 30stka i nie byla to wpadka z randomem z tinderka to jest cud. Kiedys kobiety znacznie szybciej zakladaly rodziny i to jest fakt sam w sobie dowodzacy, ze wpierw kariera potem rodzina. MITem jest natomiast ten pseudo specjalista, ze jest specjalista w czymkolwiek. Wystarczy zainstalowac kilka co za bzdury. Jak kobieta ma dzieci przed 30stka i nie byla to wpadka z randomem z tinderka to jest cud. Kiedys kobiety znacznie szybciej zakladaly rodziny i to jest fakt sam w sobie dowodzacy, ze wpierw kariera potem rodzina. MITem jest natomiast ten pseudo specjalista, ze jest specjalista w czymkolwiek. Wystarczy zainstalowac kilka aplikacji randkowych i samemu przeprowadzic badanie. Co druga to samotna mamusia, a co trzecia nie chce miec dzieci. W tym kraju polityka od dziesiecioleci jest coraz mniej przyjazna obywatelom i nie mowie o zadnej konkretnej partii bo wszystkie, ktore mialy okazje rzadzic przez ten czas sa tyle samo siebie warte. Zaczynajac od edukacji i rownouprawnienia, gdzie na sile wpycha sie kobiety na politechniki oferujac im stypendia za samo posiadanie dziury miedzy nogami. Dazy sie tez do dyskryminacji mezczyzn i wmawianie ludziom, ze wiecej zarabiaja itp pato inicjatywy, tymczasem, ile mamy kobiet w rankingu najbogatszych swiata i nie jest to gwiazdka filmow dla doroslych, albo nie otrzymala spadku. Ile mamy filmikow w internecie tiktokach instagramach fejsbuczkach, na ktorych kobiety robia co robia co dla mnie nie roznie sie wiele od tych lekkich obyczajow. Wracajac do edukacji teraz przepuszcza sie kazdego wazne, ze jest uczen i panstwo placi w publicznej, albo w prywatnej kasa sie zgadza. Masowa produkcja magistrow, czesto na kierunkach, ktore nie roznia sie niczym od zawodowki czy technikum. Mlody czlowiek zaczyna zycie po ukonczeniu 25lat. Nim sie ustatkuje w tym kraju to blizej 40stki niz 30stki. Do tego 1% najbogatszych w kraju i czesto juz tez zagranica posiada 70% jak nie wiecej nieruchomosci, wiec nie ma warunkow do zwiazkow partnerskich, a co dopiero do zakladania rodziny i mysleniu o dzieciach bo baba i tak oczekuje, ze 25latek bedzie miec juz wlasne mieszkanie i to bez kredytu. Taki mamy klimat, sami do tego doprowadziliscie. Mlodzi coraz czesciej beda sie decydowac na wyjazd z tego kartonowego kraju, sam tez o tym mysle. Male biznesy sa wrecz dobijane biurokracja i dynamicznie zmieniajacymi sie przepisami podatkowymi. Zostana tylko gigancji, ktorzy za 30lat beda sie przebranzawiac na domy starcow, w ktorych i tak bedzie brakowac pracownikow. Brawo wy!
co_ja_paczem
P.S bylbym zapomnial o grabieniu mlodych polakow z ich oszczednosci przez dwucyfrowe inflacje. Zadna lokata w tym kraju juz od dawna nie byla oplacalna. Nie dosc, ze czlowiek traci to jeszcze placi podatek od "przychodu", no wlasnie... jakiego przychodu? Jako singiel musze placic pelne podatki i wspierac nie swoje rodziny.P.S bylbym zapomnial o grabieniu mlodych polakow z ich oszczednosci przez dwucyfrowe inflacje. Zadna lokata w tym kraju juz od dawna nie byla oplacalna. Nie dosc, ze czlowiek traci to jeszcze placi podatek od "przychodu", no wlasnie... jakiego przychodu? Jako singiel musze placic pelne podatki i wspierac nie swoje rodziny. Zabieracie przyszlosc wielu mlodym ludziom, czego owocem nie sa dzieci, ale coraz wieksza niechec do zycia tutaj. Jezeli ktos nie znalazl sobie partnera/partnerki w latach szkolnych i w miare szybko sie nie hajtnal to jest w czarnej d. Przyklad reprezentatywny nawet jezeli ktos w wieku 20stu lat podejmie sie pracy i chcac kupic niewielkie mieszkanie bez kredytu przed 30stka jest niemozliwe bo ceny nieruchow rosna szybciej niz czlowiek jest w stanie zaoszczedzic, a kapitalizm w tym nie pomaga bo ludzie z gotowka na mase wykupuja mieszkania i podbijaja ceny. Do tego pelno przyjezdnych bogatych ukraincow tez sie dorwalo do rynku, czy wynajem, czy nie bez znaczenia. W wielu krajach nie dopuszcza sie obcokrajowcow do wykupu ziem, tylko u nas jest taka patologia. Podsumowujac z poprzednia wypowiedzia dlugo jeszcze nie zobaczycie zmiany trendu.
marianpazdzioch
Za niską dzietność odpowiada socjalizm. Gdyby nie było ZUS to dzietność byłaby dużo wyższa. Z jednej strony dzieci to zabezpieczenie emerytalne, a z drugiej socjalizm dławi rozwoj gospodarczy i jest z tego powodu wielka masa zestresowanych pracujacych biednych.
lutobor
Jak tu mieć chęć na posiadanie dzieci, kiedy ponownie rusza międzynarodowa akcja pt. Kevin 19 w każdym domu w każdym zakątku świata.
https://www.youtube.com/watch?v=bHWPWPhRCbg
tomitomi
urodzą mniej , ale lewackie od urodzenia - bardziej wartościowe !

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki