Koalicja ponad 20 dużych organizacji humanitarnych zaapelowała w środę do światowych przywódców, by podjęli zdecydowane działania wobec tragedii cywilów w Strefie Gazy. Grupy pomocowe podkreśliły, że ekspercka komisja ONZ uznała, że Izrael dopuszcza się tam ludobójstwa.


„W Strefie Gazy jesteśmy świadkami nie tylko bezprecedensowej katastrofy humanitarnej, ale również - jak orzekła Komisja Śledcza ONZ - ludobójstwa” - napisano w apelu podpisanym przez przedstawicieli organizacji takich jak Lekarze bez Granic (MSF), Oxfam, Save the Children czy Norweska Rada Uchodźców.
Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich, w tym Jerozolimy Wschodniej i Izraela, opublikowała we wtorek raport, w którym orzekła, że działania Izraela w Strefie Gazy wyczerpują znamiona zbrodni ludobójstwa.
Grupy pomocowe zaznaczyły, że komisja potwierdziła tym samym ocenę wyrażoną już przez rosnącą liczbę organizacji broniących praw człowieka na świecie i w samym Izraelu.
Izrael odrzuca ustalenia oenzetowskiej komisji, jak również inne zarzuty o łamanie prawa międzynarodowego podczas wojny w Strefie Gazy.

„Sytuacja w Strefie Gazy jest nieludzka, co jest nie do przyjęcia” - zaznaczył organizacje pomocowe, wzywając światowych liderów, by interweniowali, wykorzystując wszelkie dostępne środki polityczne, ekonomiczne i prawne. „Puste słowa i półśrodki nie wystarczą. Ta sytuacja wymaga zdecydowanych działań” - podkreślono.
W apelu przypomniano, że jak dotąd w wojnie zginęło ok. 65 tys. mieszkańców Strefy Gazy, w tym ponad 20 tys. dzieci, a kolejne tysiące uznaje się za zaginione. Dodano, że 90 proc. mieszkających tam Palestyńczyków zostało przymusowo przesiedlonych z powodu wojny, większość z nich więcej niż raz.
Ponad pół miliona osób głoduje, a głód rośnie, każdego dnia z niedożywienia i wyczerpania umierają ludzie, cała Strefa Gazy została zrównana z ziemią, wraz z niezbędną infrastrukturą, taką jak szpitale czy wodociągi - wyliczono w tekście.
Sygnatariusze listu przypomnieli, że Izrael rozpoczął inwazję na miasto Gaza i zarządził wysiedlenie około miliona jego mieszkańców; ostrzegli, że jeżeli nie zostaną podjęte żadne działania, skończy się to jeszcze większą liczbą ofiar.
Organizacje humanitarne od dawna alarmują, że nie wszyscy mieszkańcy Gazy mają możliwość, siły i środki, by wyjechać z miasta, a pozostałe obszary palestyńskiego terytorium nie są przygotowane na przyjęcie tak dużej liczby uchodźców.
Władze izraelskie deklarowały, że na południu Strefy Gazy rozbudowują infrastrukturę dla uchodźców i starają się chronić cywilów. W środę armia ogłosiła, że na dwie doby otworzyła drugą trasę, którą cywile mogą uciekać z miasta.
Według izraelskiego wojska do środy Gazę opuściło ponad 400 tys. osób. Szacunki ONZ mówią o 238 tys. Obie statystyki pokazują, że w oblężonym mieście pozostają setki tysięcy Palestyńczyków.
Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ akl/



























































