| » Jak nie powtórzyć błędu klientów Amber Gold? |
Klienci nie mają jak zmusić firmę do wypłat
- Szanse odzyskania pieniędzy zależą przede wszystkim od tego, jakim majątkiem rzeczywiście dysponuje Amber Gold - mówi mecenas Kryczek. - Jest jednak niemal pewne, że nie wystarczy go na opłacenie wszystkich należności. Jeżeli spółka nie wypłaci pieniędzy dobrowolnie, klienci nie mają instrumentu, aby szybko wymusić spłaty.
Mecenas wskazuje klientom dwie drogi postępowania: indywidualne procesy o zapłatę albo postępowanie upadłościowe, jeżeli zajdą ku temu przesłanki. - Ta druga droga może być szybsza, ale prawdopodobnie doprowadziłaby do odzyskania przez klientów niedużej części pieniędzy - mówi. I zaznacza: - Nie można też wykluczyć sytuacji, że masowe zrywanie umów przez klientów będzie ostatecznie dla Amber Gold korzystne, bo spółka będzie musiała wypłacić mniej, niż wynikałoby z zawartych umów.
| »Jestem klientem Amber Gold - co mam robić? |
Amber Gold istnieje na rynku od 2009 roku. Już w 2010 r. w artykule "Złota wędka Amber Gold" Krzysztof Kolany z Bankier.pl pisał: - Model biznesowy Amber Gold, mimo wszystkich zapewnień spółki, jest bardzo ryzykowny i opiera się na założeniu szybkiego i gładkiego (czyli bez głębszych korekt) wzrostu cen złota w perspektywie kilku kwartałów. Połączenie pod jednym szyldem działalności powierniczej z udzielaniem pożyczek rodzi podejrzenia o prowadzenie pośrednictwa finansowego, do którego ustawowy monopol mają w Polsce banki i SKOK-i.
Klienci dali się omamić obietnicom wielkich zysków
Zasadnym więc pozostaje pytanie, dlaczego sytuacja zabrnęła tak daleko, w którym momencie popełniono błąd, kto był władny przerwać działanie tej firmy?
- Oczywiście można mieć teraz pretensje do organów państwa (zwłaszcza do KNF i UOKiK), że nie reagowały lub że robiły to nieskutecznie (prokuratura), ale najważniejszy błąd popełnił każdy klient, który dał się skusić perspektywą nadzwyczajnego zarobku, nie zwracając uwagi np. na zapisy regulaminów Amber Gold. Obawiam się, że większość klientów po prostu nie przeczytała tych dokumentów. Są one tak mętnie sformułowane, że ich lektura powinna skłonić każdego zdrowo myślącego człowieka co najmniej do podejrzeń, że coś jest tu jest nie tak - mówi mecenas Piotr Kryczek.
Prezes Plichta mógł już przygotować sobie miękkie lądowanie
Jaki finał dla szefostwa Amber Gold może mieć cała ta sytuacja? - Obecnie trudno przewidywać, co się z nimi stanie i czy w ogóle cokolwiek się stanie, zwłaszcza że prokuratura już podejmowała decyzje o odmowie wszczęcia postępowania karnego - mówi mecenas.
Po czym dodaje: - Być może obecnie zmieni podejście i zastosuje ten sam przepis, co w przypadku zatrzymanych właśnie szefów Finroyal, czyli gromadzenie środków finansowych bez zgody KNF. Nie da się wykluczyć, że pan Plichta jest na tyle obeznany w tym fachu, że zawczasu przygotował sobie miękkie lądowanie po ewentualnej wpadce z Amber Gold i znowu wypłynie z jakimś genialnym pomysłem na zarobek.
/ kws





























































