Kino Polska zakłada wzrost inwestycji programmingowych w 2026 roku - poinformowała podczas konferencji, członkini zarządu, CEO spółki, Katarzyna Woźnicka. Kino Polska zauważa przesunięcie uwagi widzów w stronę contentu informacyjnego kosztem kanałów rozrywkowych.
"Rok 2025 był takim początkiem (...), zaczęliśmy zmieniać krok po kroku naszą strategię programmingową i też w roku 2025 chcieliśmy zacząć mocniejsze inwestycje, jeśli chodzi o content" - powiedziała Woźnicka.
"W roku 2026 zależy nam na dalszej zmianie strategii programmingowej. Zresztą będą Państwo to widzieli w następnych miesiącach, jeśli chodzi o Stopklatkę, Zoom i Filmboxy. I ten poziom inwestycji będzie rósł po to, żeby dopasować nasze kanały do naszej widowni" - dodała.
Z kolei członkini zarządu, COO, Patrycja Gałązka-Struzik oceniła, że wydarzenia polityczne oraz sytuacja związana z wojną w Ukrainie istotnie zwiększyły zainteresowanie treściami informacyjnymi.
"W praktyce oznacza to, że znaczna część widzów przesunęła swoją uwagę z rozrywki na content informacyjny, co odbywa się (...) kosztem kanałów rozrywkowych" - powiedziała Gałązka-Struzik.

"W warunkach podwyższonej niepewności i kryzysów politycznych obserwujemy również większą skłonność konsumentów do ograniczenia lub rezygnacji z usług postrzeganych jako czysto rozrywkowe, co dodatkowo potęguje presję na ten segment rynku" - dodała.
Wskazała również, że wyniki kanałów rozrywkowych w ujęciu rok do roku są obciążone przez wysoką bazę porównawczą z 2024 roku związaną z większym zainteresowaniem widowni mistrzostwami Europy w piłce nożnej oraz igrzyskami olimpijskimi.
"Już teraz widzimy, że początek 2026 roku pokazuje, że sytuacja polityczna nadal nie sprzyja kanałom rozrywkowym, utrzymuje się wysoki poziom zainteresowania treściami informacyjnymi, co przekłada się na utrzymującą się presję na segment rozrywkowy" - powiedziała.
Ponadto Katarzyna Woźnicka poinformowała, że Kino Polska chciałoby, aby więcej kanałów przynosiło spółce przychody reklamowe.
"Oprócz Węgier, Czech, Słowacji, myślimy również o rynkach adriatyckich i tutaj na razie jesteśmy w takiej sferze analiz, na ile jesteśmy w stanie przekuć naszą widownię na przychody reklamowe, bo oczywiście taki ruch również wymaga inwestycji, przede wszystkim w content" - wskazała.
"Content dla widowni reklamowej jest trochę inny niż tylko dla takiej widowni płatnej TV, a oprócz tego oczywiście dochodzą inne koszty, bardziej operacyjne, one już nie są oczywiście aż tak bardzo znaczące" - dodała. (PAP Biznes)
mcb/ osz/































































