W południowo-wschodniej części Kolumbii, w mieście Puerto Leguizamo, rozbił się w poniedziałek kolumbijski wojskowy samolot transportowy Hercules C-130, na pokładzie którego znajdowało się 125 osób.


Do 66 wzrósł bilans ofiar śmiertelnych katastrofy wojskowego samolotu transportowego Hercules-125 w południowo-wschodniej części Kolumbii, w mieście Puerto Leguizamo - poinformowała agencja Reutera, powołując się na źródła wojskowe.
Według agencji AFP w katastrofie zginęło 58 żołnierzy, sześciu członków personelu samolotu i dwóch policjantów. Przyczyny wypadku nadal nie są znane.Molina dodał, że stan zdrowia 15 poszkodowanych osób jest oceniany jako krytyczny.
Dowódca kolumbijskich sił powietrznych Carlos Fernando Silva poinformował, że w samolocie znajdowało się 114 pasażerow oraz 11 członków załogi.
Do katastrofy doszło wkrótce po starcie samolotu z lotniska w Puerto Leguizamo, około 3 km od centrum miasta, blisko granicy z Peru.

Według ustaleń mediów samolotem podróżowały dwa plutony Armii Narodowej Kolumbii.
Gustavo Pedro w komunikacie na X obwinił za katastrofę biurokratyczne przeszkody, opóźniające modernizację armii. Pierwsze amerykańskie samoloty Hercules C-130 zostały wyprodukowane w latach 50. XX wieku, a Kolumbia nabyła te maszyny pod koniec lat 60. Niedawno zmodernizowano niektóre starsze C-130, zastępując je nowszymi modelami, sprowadzonymi ze Stanów Zjednoczonych na mocy ustawy zezwalającej na transfer używanego lub nadwyżkowego sprzętu wojskowego.
Pod koniec lutego samolot Hercules C-130, należący do boliwijskich sił powietrznych, rozbił się w mieście El Alto. Zginęły wówczas 24 osoby, a ponad 40 zostało rannych. (PAP)
mgp/ rtt/































































