REKLAMA

Kłamstwa, ghosting i CV „na autopilocie”. To najbardziej irytuje rekruterów

Katarzyna Wiązowska2026-06-02 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-06-02 06:00

Aplikowanie „na wszelki wypadek”, kłamstwa w CV i ghosting. Rekruterzy nie mają wątpliwości: kandydaci coraz częściej popełniają błędy, które mogą przekreślić ich szanse na pracę jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną. A w dobie AI i „podrasowanych” CV firmy coraz szybciej wyłapują sztuczność. Sprawdziliśmy, co znajduje się na czele listy przewinień osób poszukujących zatrudnienia.

Kłamstwa, ghosting i CV „na autopilocie”. To najbardziej irytuje rekruterów
Kłamstwa, ghosting i CV „na autopilocie”. To najbardziej irytuje rekruterów
fot. Crafter / / Shutterstock

Rynek pracy coraz mocniej premiuje autentyczność, przygotowanie i uważność kandydatów. Rekruterzy zgodnie przyznają jednak, że w praktyce coraz częściej spotykają się z zachowaniami, które nie tylko utrudniają proces rekrutacji, ale wręcz przekreślają szanse na zatrudnienie.

Kłamstwa w CV to największy problem

Rekruterzy na co dzień spotykają się z wieloma negatywnymi zachowaniami kandydatów starających się o pracę. Są jednak takie, które szczególnie ich irytują.

Na czele listy znajduje się jedno zachowanie: kłamanie podczas rozmowy rekrutacyjnej. To zdecydowanie numer jeden – mówi Bankier.pl Katarzyna Kwiecińska, rekruter i ekspert rynku pracy w Manpower. – Kandydaci koloryzują niemal wszystkie obszary, od powodów zmiany pracy, przez zakres obowiązków i osiągnięcia, aż po poziom znajomości języków obcych. Problem polega na tym, że w procesie rekrutacyjnym nie jest trudno takie nieścisłości wychwycić. Każde kłamstwo ma krótkie nogi. Prędzej czy później wychodzi na jaw, a wtedy kandydat traci wiarygodność.

Plaga koloryzowania doświadczenia

Podobne obserwacje ma Mirosław Białobrzewski, prezes Golden Serwis.

Mamy do czynienia z plagą koloryzowania doświadczenia. Dziś kandydaci skupiają się głównie na sztucznym podkręcaniu swojego wizerunku i idealnym wyglądzie CV, które jednak masowo okazuje się dokumentem bez pokrycia – mówi Bankier.pl Mirosław Białobrzeski. – Rekruterzy natychmiast wyłapują kłamstwa dotyczące rzekomego doświadczenia czy imponujących certyfikatów, gdy podczas rozmowy okazuje się, że kandydat nie potrafi zdefiniować swoich poprzednich stanowisk ani opisać realizowanych zadań.

Zdaniem przedstawiciela Golden Servis do największych i najczęściej pojawiających się czerwonych flag należy obecnie również rażący brak przygotowania do rozmowy.

Standardem stały się sytuacje, w których potencjalny pracownik nie dysponuje nawet podstawowymi informacjami o firmie i nie wie, czym zajmuje się biznes, do którego aplikuje – dodaje.

Lepiej nie mówić źle o byłym pracodawcy

Zdaniem Karoliny Popiel z Wyser Executive Search, szczególnie źle oceniane jest zawyżanie kompetencji na stanowiskach managerskich i eksperckich.

– Jednym z najpoważniejszych błędów przy aplikowaniu na te stanowiska jest brak spójności między deklarowanym a rzeczywistym doświadczeniem m.in. zawyżanie zakresu odpowiedzialności czy przypisywanie sobie osiągnięć, które nie znajdują potwierdzenia w trakcie rozmowy rekrutacyjnej – mówi Bankier.pl Karolina Popiel.

Zdaniem ekspertki kluczowa jest też kwestia związana z zaufaniem.

Negatywne wypowiadanie się o poprzednich pracodawcach czy ujawnianie poufnych informacji świadczą o braku profesjonalizmu. To sygnały ostrzegawcze dla rekruterów poszukujących osób na stanowiska managerskie i eksperckie, gdzie zaufanie jest podstawą współpracy. Takie podejście zamyka kandydatowi drogę do dalszego etapu rekrutacji – uważa przedstawicielka Wyser Executive Search.

CV wysyłane „na wszelki wypadek”

Według rekruterów do najbardziej widocznych problemów na rynku pracy należy masowe aplikowanie. Kandydaci często wysyłają CV bez dokładnego przeczytania ogłoszenia oraz całkowitego braku dopasowania do wymagań stanowiska, kierując się zasadą „nic nie tracę”.

– Widzimy wyraźnie, że rośnie liczba aplikacji wysyłanych na wszelki wypadek” – mówi Bankier.pl Michał Piernik z Grafton Recruitment. – Kandydaci bardzo często wychodzą z założenia, że jeśli nie spełniają jednego czy dwóch wymagań z ogłoszenia, to i tak warto wysłać CV, bo nigdy nie wiadomo, które kompetencje są dla pracodawcy kluczowe. Nie jest tak.

Eksperci podkreślają, że problem dotyczy także stanowisk specjalistycznych i managerskich. Karolina Popiel określa to zjawisko jako aplikowanie „na autopilocie” – bez refleksji nad wymaganiami stanowiska czy specyfiką organizacji.  

– Kandydaci często aplikują nieuważnie, kierując się jedynie tytułem stanowiska, nie analizując oczekiwań, zakresu odpowiedzialności czy specyfiki organizacji. W efekcie do firm i agencji rekrutacyjnych trafiają setki CV od osób, których doświadczenie i kompetencje nie odpowiadają wymaganiom danej rekrutacji – twierdzi ekspertka Wyser Executive Search.

Rekruterzy zauważają też, że kandydaci często ignorują kluczowe informacje zawarte w ofertach pracy, np. dotyczące trybu pracy czy wymagań branżowych. Praca hybrydowa bywa traktowana jako całkowicie zdalna, a brak doświadczenia w danej branży nie zniechęca do aplikowania.

Ghosting i odwoływanie rozmów w ostatniej chwili

Coraz częściej problemem okazuje się również brak komunikacji po stronie kandydatów. Rekruterzy wskazują na rosnącą skalę ghostingu – kandydaci przestają odpowiadać w trakcie procesu lub nie pojawiają się na umówionych rozmowach.

– Odwoływanie spotkania na kilka minut przed jego rozpoczęciem, bez konkretnego powodu, świadczy o lekceważącym podejściu – uważa Katarzyna Kwiecińska. –  To trudne dla rekruterów, bo nie daje możliwości zamknięcia procesu i planowania kolejnych kroków. Profesjonalnym standardem jest poinformowanie o rezygnacji najpóźniej dzień wcześniej.

Z kolei Michał Piernik zauważa, że brak responsywności stał się jednym z najczęściej obserwowanych błędów kandydatów.

– W procesie rekrutacyjnym działa to na niekorzyść kandydata równie mocno, jak niedopasowane CV – podkreśla ekspert Grafton Recruitment.

Brak przygotowania i skrajna pewność siebie

Rekruterzy zwracają uwagę, że nadal ogromnym problemem pozostaje brak przygotowania do rozmowy. Kandydaci nie pamiętają nazw poprzednich pracodawców, nie potrafią opowiedzieć o własnych osiągnięciach ani podać konkretnych efektów swojej pracy.

– Najlepiej wypadają ci, którzy są świadomi swoich mocnych stron, ale jednocześnie pozostają otwarci, konkretni i przygotowani – ocenia Katarzyna Kwiecińska. – Pytania o wynagrodzenie czy benefity także są częścią procesu, ale liczy się moment. Jeśli pojawiają się jako pierwsze i jedyne, kandydat może zostać odebrany jako mało zaangażowany w samą rolę.

Jednocześnie źle odbierana jest także nadmierna pewność siebie.

– Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zaczyna ocierać się o arogancję – twierdzi ekspertka Manpower. – Zdarza się, że kandydaci mówią w sposób roszczeniowy, nie dopuszczają do siebie informacji zwrotnej, przerywają rozmowę lub sprawiają wrażenie, że to pracodawca musi ich przekonać za wszelką cenę. To działa na ich niekorzyść.

Również Mirosław Białobrzewski zauważa, że część kandydatów traktuje rozmowę z wyższością lub lekceważąco, co bardzo szybko przekreśla ich szanse na zatrudnienie.

AI pomaga, ale rekruterzy szybko wychwytują sztuczność

Eksperci podkreślają, że samo korzystanie ze sztucznej inteligencji przy tworzeniu CV nie jest czymś złym.

– Paradoksalnie, mimo ogromnych możliwości, kandydaci wciąż nie wykorzystują tego potencjału w pełni – uważa Katarzyna Kwiecińska. – Na 10 CV tylko jedno jest przygotowane naprawdę dobrze. Samo użycie AI nie jest problemem, wręcz przeciwnie. To absolutnie nic złego. Ważne, żeby CV było spójne z doświadczeniem i autentyczne. AI może pomóc uporządkować treść, poprawić strukturę, a nawet przygotować się do rozmowy poprzez symulacje pytań. Można być świetnie przygotowanym, ale trzeba pozostać sobą. To właśnie spójność i prawdziwość mają największą wartość.

Rekruterzy zauważają też, że coraz więcej CV brzmi niemal identycznie – pełne są ogólników, korporacyjnych frazesów i deklaracji bez konkretnych przykładów. Takie rozbieżności szybko wychodzą na jaw podczas rozmów rekrutacyjnych.

Skala problemu rośnie. Jak wskazuje No Fluff Jobs, aż 76 proc. rekruterów regularnie trafia na sfałszowane dane w CV, a ponad 60 proc. obawia się dokumentów generowanych przez AI i deepfake’ów wykorzystywanych podczas rozmów online.

Lepiej nie lekceważyć rekrutera

Choć rynek pracy zmienia się dynamicznie, jedno pozostaje niezmienne – rekruterów najbardziej irytują brak autentyczności, nieprzygotowanie i lekceważące podejście do procesu rekrutacji. Kłamstwa w CV, ghosting czy masowe wysyłanie aplikacji bez czytania ogłoszeń mogą dziś szybko przekreślić szanse na zatrudnienie. Eksperci podkreślają, że kandydaci nadal mają największe szanse wtedy, gdy są konkretni, profesjonalni i po prostu szczerzy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Prezydent też chce podniesienia progu w PIT. „Nie rozumiem, dlaczego obecna władza tego nie robi”
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Oferta pierwsza klasa: MGS9 Plug-in Hybrid w leasingu 101%!
Oferta pierwsza klasa: MGS9 Plug-in Hybrid w leasingu 101%!

Komentarze (17)

dodaj komentarz
yarpen26
Na ghostingu to ta ekipa akurat powinna się znać: większość moich nieudanych procesów rekrutacyjnych zakończyła się zerwaniem kontaktu bez słowa wyjaśnienia. Podkreślam: większość. Masz 5-10 typów, z którymi prowadzisz rozmowy, a i tak nie chce ci się wysłać im durnego maila. Naprawdę sądzą, że ktoś będzie zachowywał status bezrobotnego Na ghostingu to ta ekipa akurat powinna się znać: większość moich nieudanych procesów rekrutacyjnych zakończyła się zerwaniem kontaktu bez słowa wyjaśnienia. Podkreślam: większość. Masz 5-10 typów, z którymi prowadzisz rozmowy, a i tak nie chce ci się wysłać im durnego maila. Naprawdę sądzą, że ktoś będzie zachowywał status bezrobotnego przez długie miesiące, żeby tylko się wbić do tego ich kołchozu za psie pieniądze, bo hiring manager się boi, że dwóch koksów, których wybrał, spie*doli po okresie próbnym, jak zobaczą, jak to tam wygląda, i chce sobie zachować backup innych frajerów?
harrytracz
Hitem było to co widziałem u mnie w firmie w zeszłym roku.
CV wygenerowane automatycznie z jakiejś randomowej strony (to nawet nie było pracuj).
Widać że taki szabloniak na pierwszy rzut oka. Kandydat miał w umiejętnościach "Pakiet biurowy Office - wysoka znajomość" czy coś takiego. Tymczasem ten szablon CV miał
Hitem było to co widziałem u mnie w firmie w zeszłym roku.
CV wygenerowane automatycznie z jakiejś randomowej strony (to nawet nie było pracuj).
Widać że taki szabloniak na pierwszy rzut oka. Kandydat miał w umiejętnościach "Pakiet biurowy Office - wysoka znajomość" czy coś takiego. Tymczasem ten szablon CV miał jakiegoś laga i źle wyrównywał treść w szpaltach, przez to tekst był źle wyrównany i ucięty bez ładu i składu.
Dobrze że kandydat nie szedł do biura tylko na halę, ale ten połamany tekst i "wysoka znajomość Office" nas nieźle rozbawiły.
Chłopak i tak został przyjęty, wcześniej robił u podwykonawcy stąd go znaliśmy.
sajetan
Widać zna, ale nie dba - czyli wirtuoz aplikacji :)
Swoją drogą to od 6 lat nie ma Office, a jest Microsoft 365 ...
inwestor.pl
Ogłoszenia rekruterów to cyrk i dlatego się artyści zgłaszają do pracy. :-)
marianelektryk
Najlepsze są widełki płacowe w stylu 5tyś. - 20tyś.
maxykaz
Rekruterzy tez uzywają AI do odfiltorwania. Autopilot jest po obydwu stronach.
marianelektryk
Idę na rozmowę o pracę i widzę, że rekruterem jest młoda panienka w wieku około 23-25 lat. To ma być profesjonalny rekruter, który dopiero nabywa doświadczenia życiowego. Śmiech na sali. Co ona wie o życiu, ludziach, pracy itp. No i oczywiście zadaje głupawe pytania prosto z szablonu internetowego.
lebero654
Gorzej, gdy rekruterka jest w wieku trolejbusowym i też zadaje głupawe pytania.
pozhoga
,, Kandydaci bardzo często wychodzą z założenia, że jeśli nie spełniają jednego czy dwóch wymagań z ogłoszenia, to i tak warto wysłać CV”
Ale przecież dokładnie do tego zachęca taki jeden najbardziej popularny na świecie serwis dla profesjonalistów - tam, gdy w ogłoszeniu jest np 10 kryteriów, a człowiek spełnia 6, to dostaje
,, Kandydaci bardzo często wychodzą z założenia, że jeśli nie spełniają jednego czy dwóch wymagań z ogłoszenia, to i tak warto wysłać CV”
Ale przecież dokładnie do tego zachęca taki jeden najbardziej popularny na świecie serwis dla profesjonalistów - tam, gdy w ogłoszeniu jest np 10 kryteriów, a człowiek spełnia 6, to dostaje zachętę ,,you may be a good match”.
pogo0
Każdą dotychczasową pracę dostałem bez spełnienia co najmniej jednego punktu, więc czemu teraz miałbym mieć inne podejśćie?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki