REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kamiński i Wąsik przyszli na posiedzenie sejmowej komisji. "To buta i arogancja"

2023-12-28 18:30, akt.2023-12-29 07:09
publikacja
2023-12-28 18:30
aktualizacja
2023-12-29 07:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Na czwartkowym posiedzeniu Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych pojawili się byli ministrowie rządu PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Obaj zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową a 21 grudnia marszałek Sejmu Szymon Hołownia podjął decyzję o wygaszeniu im mandatów poselskich.

Kamiński i Wąsik przyszli na posiedzenie sejmowej komisji. "To buta i arogancja"
Kamiński i Wąsik przyszli na posiedzenie sejmowej komisji. "To buta i arogancja"
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Na posiedzeniu Komisji AiSW przedstawiciel biura marszałka Sejmu Szymona Hołowni próbował wręczyć M. Kamińskiemu i M. Wąsikowi pismo o wygaszeniu ich mandatów poselskich. Ci nie chcieli go przyjąć, tłumacząc to tym, że zgodnie z przepisami prawa pismo powinno zostać wysłane pocztą a oni go jeszcze nie dostali. Przewodnicząca Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Maria Małgorzata Janyska stwierdziła, że byli ministrowie nie są już posłami i wyłączyła im mikrofony. Kamiński i Wąsik wyszli z obrad.

"Ja mandat poselski uzyskałem nie z łaski pana Hołowni ale z woli 44 tys. moich wyborców. Jestem posłem i wszystkie działania podejmowane tutaj są nielegalne. To co zrobił człowiek, który przedstawił się jako dyrektor gabinetu marszałka (Sejmu - PAP) ingerując w posiedzenie komisji, wcześniej zapraszając nas, jesteśmy na liście, bierzemy udział w głosowaniach, wszystkie te działania są nielegalne" - powiedział Mariusz Kamiński po wyjściu z posiedzenia, zapytany przez dziennikarzy TVN24.

Zaznaczył, że wie, że marszałek Szymon Hołownia podjął decyzję o wygaszeniu im mandatów. "Uważam, że jest to decyzja nielegalna i będę się odwoływał. Wiem, że wysłano nam z kancelarii Sejmu pismo listem poleconym, które do tej pory nie dotarło. Jestem w domu i nikt mi tego pisma nie przyniósł" - powiedział.

Maciej Wąsik podkreślił, że nic nie zostało im dostarczone. "Jakiś człowiek podczas komisji podszedł i zaczął machać jakimś kwitem. Nic nam nie dostarczono. To jest jakaś szopka. Nigdy nie widziałem tego typu sytuacji, żeby jakiś urzędnik sejmowy, w czasie przemówienia ministra spraw wewnętrznych i administracji przedstawiającego budżet, wchodzi i przeszkadza posłom wykonywać swoje obowiązki. To jest skandal, to jest ustawka" - ocenił.

Wakacje na giełdzie

Kamiński stwierdził, że "to są sprawy bardzo poważne i bardzo formalne". "Oczekuję, że żadne procedury nie będą łamane. Oczekuję, że nie będzie mnie nagabywał człowiek, którego pierwszy raz w życiu widzę i wciskał mi jakieś pisma, w sytuacji kiedy jest droga formalna" - powiedział i dodał - "ja się nie ukrywam, nie unikam niczego".

"Czekam aż zgodnie z procedurami otrzymam na adres mojego zamieszkania pismo. Codziennie jestem w domu, codziennie sprawdzam skrzynkę na listy i do tej pory takie pismo do mnie nie trafiło. Obowiązkiem pana Hołowni jest to, że jeżeli podjęła jakąś decyzję, zgodnie z przepisami prawa ta decyzja ma zostać mi dostarczona" - przekazał.

Zaznaczył, że na posiedzenie komisji zaprosiła go dzisiaj Kancelaria Sejmu, indywidualnie na jego telefon. "Dzisiaj dostałem to zaproszenie. Jako poseł i słusznie, bo mój mandat nie wygasł. Jest pewna procedura, której należy przestrzegać. I pan Hołownia ma przestrzegać procedur i prawa" - dodał w TVN24.

Kamiński podkreślił, że jeśli pismo do nich dotrze to będą się od tej decyzji odwoływać do Sądu Najwyższego. "Niezależnie od tego jak potoczą się moje losy, będę działał publicznie do końca, również z więzienia. Jestem zdeterminowany walczyć o państwo Polskie, o przyzwoitość w życiu publicznym. To nie może być tak, żeby ludzie, którzy walczyli z korupcją idą do więzienia. To jest symbol tych czasów, z którym nigdy się nie pogodzę i będę walczył do końca" - zaznaczył.

Kierwiński: Zachowanie Kamińskiego i Wąsika to buta i arogancja

To jest buta i arogancja. Gdy tylko sąd wyda stosowne postanowienie pewnie tak aroganccy nie będą - powiedział w czwartek w TVN24 szef MSWiA Marcin Kierwiński, komentując obecność byłych ministrów rządu PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na posiedzeniu Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński pytany w czwartek w TVN24 o odbywające się tego dnia posiedzenie Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, na którym pojawili się byli ministrowie rządu PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik odparł, że to jest "buta i arogancja". "Ja rozumiem, że dzisiaj panowie jeszcze czują się właśnie butni i aroganccy, ale tylko, gdy sąd wyda stosowne postanowienie pewnie tak aroganccy nie będą" - powiedział Kierwiński.

Zaznaczył, że w tej sprawie wszystko jest jasne. "Panowie są skazani przez polski sąd i prędzej czy później ten wyrok zostanie zrealizowany" - zaznaczył szef MSWiA.

Podkreślił, że prezydent Andrzej Duda stwierdził, że drugi raz nie będzie korzystał z prawa łaski. "Pan prezydent, gdyby drugi raz skorzystał z prawa łaski skompromitowałby siebie i skompromitowałby swój urząd" - stwierdził Kierwiński.

Dodał, że w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika sąd dwukrotnie się wypowiedział. "Dwukrotnie powiedział, że obaj panowie łamali prawo i to łamali prawo w oczywistej kwestii tzn. jako ministrowie w polskim rządzie mieli obowiązek dbać o polskich obywateli, a oni wykorzystywali infrastrukturę państwa do tego, żeby fabrykować dowody, żeby szukać haków na oponentów politycznych. To musi być napiętnowane, to musi być rozliczone i ja czekam, bo wiem, że panowie będą się odwoływać do Sądu Najwyższego, a zaraz potem czekam na karę i wykonanie tej kary" - mówił Kierwiński.

Wskazał też, że policja w tej sprawie będzie działać zgodnie z prawem. "Gdy będą decyzje sądu dotyczące doprowadzenia obu panów do miejsca odosobnienia, to wtedy będą działać" - zaznaczył szef MSWiA.

Autorka: Aleksandra Kuźniar (PAP)

Były szef CBA i MSWiA Mariusz Kamiński, oraz jego były zastępca Maciej Wąsik, zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową. 21 grudnia marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował o wygaszeniu ich mandatów poselskich.

Radio Zet podało w środę, że skazani trafią do więzienia dopiero w połowie stycznia. "Obrońca Kamińskiego i Wąsika złożył w środę wniosek o umorzenie postępowania wykonawczego w sprawie osadzenia byłych ministrów, a na rozpatrzenie wniosku jest 14 dni. W konsekwencji, skazani zostaną umieszczeni w zakładzie karnym dopiero w pierwszej połowie stycznia" - przekazało Radio Zet.

Poinformowało również, że w przypadku dwóch polityków PiS i dwóch innych współpracowników z CBA, również skazanych za nadużycia przy aferze gruntowej, obrońca wniósł wniosek o umorzenie postępowania w sprawie ich osadzenia ze względu na ułaskawienie ich przez prezydenta w 2015 roku. Wniosek zostanie rozpatrzony w ciągu 14 dni.

"Jeśli by sąd orzekł, że politycy PiS jednak mają trafić do więzienia, to (...) będzie to areszt śledczy lub zakład karny położony najbliżej miejsca ich pobytu. W przypadku posłów Kamińskiego i Wąsika mógłby to być areszt śledczy na warszawskiej Białołęce" - podało Radio Zet.(PAP)

autorka: Marta Stańczyk

mas/ maak/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
nostsherlock
Niech kończą ten żenujący spektakl i pójdą w końcu za kratki, bo tam jest ich miejsce
polonu
rozgrywki między mafijne . POPIS.
jojo72
Coś cicho z Karpińskim ? czyżby już niewinny ;)
czerwony_wiewior
"Pan prezydent, /.../ skompromitowałby siebie i skompromitowałby swój urząd" - a bo to byłby pierwszy raz?
inwestor.pl
Przestępcy wchodzą do polskiego Sejmu. Gratulacje dla Hołowni!
karbinadel
Ludzie bez krzty honoru - co zresztą w wykonaniu członków PiS raczej nie dziwi.
samsza
Arogancja to jest wysyłanie pana Kropiwnickiego, specjalisty z 2015 r. od skoku na Trybunał Konstytucyjny, wysyłanie do KRS, żeby się pochylał nad praworządnością.
W przypadku osoby, która staje w obliczu niebezpieczeństwa, osobie która się stawia, nie mówi się o arogancji, ale o bucie. Arogant to ktoś kto ma władzę i z tego jest
Arogancja to jest wysyłanie pana Kropiwnickiego, specjalisty z 2015 r. od skoku na Trybunał Konstytucyjny, wysyłanie do KRS, żeby się pochylał nad praworządnością.
W przypadku osoby, która staje w obliczu niebezpieczeństwa, osobie która się stawia, nie mówi się o arogancji, ale o bucie. Arogant to ktoś kto ma władzę i z tego jest arogancki, z siły.
karbinadel
Dorosły człowiek odpowiada za swoje czyny, a te pachołki udają, że nie potrafią odebrać listu. Zapewne dostali od Jarosława K. polecenie, żeby zostać męczennikami za sprawę
polonu
ułaskawienie i wysłać ich na front do Ukrainy , tam pokażą wała Ruskim , dużo dyskutowali na temat tych działań w Ukrainie teraz praktyka , dołączyć kolegów z PIS tak tęsknili za tą wojną tam ich wywieźć .razem z Kaczyńskim

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki