
Źródło: PAP/Bartłomiej Zborowski
Jarosław Kaczyński mówił na konwencji PiS, że uczestnicy marszu walczą o prawo do prawdy, prawo do tego, by nie być oszukiwanym i manipulowanym. Wezwał do solidarności w upominaniu się o demokrację i prawa obywatelskie.
Prezes partii mówił, że trzeba położyć kres polityce rządu Donalda Tuska - aferom taśmowej i Amber Gold, inwigilacji posłów oraz temu, co stało się ostatnio w związku z ekshumacjami ofiar katastrofy smoleńskiej.
Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że gdybyśmy w 1989 roku wywalczyli prawo do prawdy, wówczas Polska byłaby zamożniejsza i bardziej sprawiedliwa, nie byłaby też możliwa prywatyzacja, na której zyskują przestępcy. Prezes PiS dodał, że rządzący stworzyli sytuację, w której odpowiedzialni za kolejne afery, takie, jak Amber Gold, mogą czuć się bezkarni.
| »Przed nami największa demonstracja ostatnich lat? |
Jarosław Kaczyński zapowiedział też, że Prawo i Sprawiedliwość w poniedziałek przedstawi kandydata na premiera. W najbliższych tygodniach zostanie przedstawiony wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu.
IAR/dw/ab
Źródło:IAR




























































