REKLAMA

Kaczyński: Polska potrzebuje drugiej fali kapitalizmu

2016-09-06 22:25
publikacja
2016-09-06 22:25

Polska potrzebuje "drugiej fali kapitalizmu", a w jej tworzeniu rolę musi odegrać państwo, m.in. poprzez repolonizację - przekonywał we wtorek wieczorem w Krynicy prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podobny pogląd prezentował premier Węgier Viktor Orban.

fot. Piotr Guzik / / FORUM

Kaczyński i Orban wzięli udział w debacie w ramach XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy. Odpowiadali na pytanie dotyczące patriotyzmu w gospodarce.

Kaczyński zwrócił uwagę, że pomimo globalizacji, gospodarki, które funkcjonują na świecie, w dalszym ciągu są gospodarkami narodowymi, które ze sobą konkurują. "Jeżeli się to przyjmuje, to trzeba się po prostu rozejrzeć w tym wszystkim, co można określić jako szanse, możliwości i jako potrzeby" - mówił Kaczyński. Jak dodał, PiS dokonał tego rodzaju oglądu. "Myśmy ocenili, że po prostu Polska jest dzisiaj w sytuacji, którą można określić jako istnienie przynajmniej pewnych przesłanek pułapki średniego rozwoju, tzn. może nam grozić coś w rodzaju tego, co się zdarzyło w Portugalii, a po drugie, że są możliwości przeciwdziałania, że dysponujemy możliwościami, by uniknąć tego niebezpieczeństwa" - tłumaczył lider PiS.

Za źródło podstawowe tych możliwości uznał inwencję Polaków. Przypomniał, że w latach 80. i na początku 90. w naszym kraju był "wielki skok", jeżeli chodzi o tworzenie gospodarki prywatnej. "Tego drugiego +wielkiego skoku+, tej drugiej +wielkiej fali polskiego kapitalizmu nie ma i trzeba ją stworzyć. I tutaj ogromną rolę musi odegrać państwo, tzn. musi odegrać rolę w procesie repolonizacji tego, co powinno być polskie - odbudowy właściwych proporcji" - przekonywał szef PiS.

Orban: Pieniądz nie pachnie, ale właściciel ma zapach

Orban ocenił z kolei, że "patriotyzm gospodarczy to jest dobry temat, dlatego że przedstawiciele kapitału międzynarodowego zawsze argumentują, że pieniądz nie pachnie, nie ma zapachu". "No to jest prawda, ale właściciel ma zapach. I to już ma znaczenie" - powiedział premier Węgier.

Jak mówił, kiedy rozpoczął się kryzys finansowy, węgierski system bankowy właściwie w całości był w rękach zagranicznych. "A nas uczono: a jakie to jest dobre" - ironizował premier Węgier. "Kiedy kryzys się pojawił, to te banki najpierw nie w Austrii zaprzestały wydawania kredytów, nie w Niemczech, tylko u nas. Nagle się okazało, że jednak to się liczy, kto jest właścicielem tych funduszy" - przekonywał polityk.

Przyznał, że gospodarka w obecnych czasach jest zglobalizowana, co ma również swoje korzyści. "Nie wolno nam utracić tej świadomości, że jednak to są gospodarki narodowe i bezpieczeństwo tych gospodarek narodowych tak naprawdę zależy od tego, jak w tych kluczowych branżach, jakie mamy wpływy narodowe, czy w ogóle mamy, czy ich nie mamy. Trzeba stworzyć ten wpływ narodowy" - podkreślał Orban.

Orban: Mówi się, że niby Polacy naśladują Węgrów, to jest pomyłka totalna

Na wstępie premier Węgier powiedział, że to dla niego zaszczyt, iż może uczestniczyć w debacie z liderem PiS. Za "niegodziwość i pomyłkę" uznał komentarze prasy międzynarodowej, że prezes PiS "z sympatią śledzi, naśladuje" to, co on robi na Węgrzech. "Jest to niegodziwe, niegodne i niesprawiedliwe, ponieważ prawdziwa kolejność siły - i to jest teraz bez uprzejmości - pan przewodniczący Kaczyński jest o wiele bardziej doświadczony niż ja, posiada głębszą wiedzę historyczną i filozoficzną. (...) Kiedy ja moim ksero skserowałem jakąś ulotkę, on już dawno walczył w podziemiu" - mówił Orban.

"Teraz mówi się, że niby Polacy naśladują Węgrów, to jest pomyłka totalna" - ocenił polityk. Jak dodał, Węgrzy od początku lat 80. obserwowali Polaków. "Uznanie, szacunek - to z mojej strony promieniuje w kierunku przewodniczącego Kaczyńskiego" - podkreślił Orban.

Kaczyński podziękował Orbanowi za te "niezwykle miłe słowa". "Ale podzielić tutaj mogę zdanie tylko w jednej kwestii, znaczy rzeczywiście jestem dużo starszy od pana premiera, to jest fakt, natomiast jeśli chodzi o te inne komplementy pod moim adresem, to jest tak: uczymy się od siebie wzajemnie. Dla nas pan premier Orban jest kimś, kto w Europie pokazał, że można. Pokazał i to jest dla nas bardzo ważna nauka, i z tej nauki korzystamy" - zaznaczył szef PiS. "Proszę nie być taki skromny panie premierze, naprawdę skromność jest oczywiście ozdobą męża stanu, ale do pewnych granic" - dodał. (PAP)

mkr/ rbk/ as/ mag/

Źródło:PAP
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (167)

dodaj komentarz
~Jack
Od kiedy to kapitalizm ma być zbudowany przez państwo? Wynurzenia ponurego furiata.
~xxx
Człowiek o ogromnych długach, przy ogromnych zarobkach ma decydować o losie innych ludzi? Jak sam nie potrafi sobie ułożyć życia i nie popadać w dług? Tak przynajmniej było w oświadczeniach podanych w środkach masowego przekazu. Przypominam że na Węgrzech powracają do sprzedaży w niedzielę!!!!
~Mino
Wiecie co jest zabawne? Że Kaczyński chce drugiej fali kapitalizmu, ktora ma byc wspierana przez panstwo, a jednocześnie jako przykład podaje pierwszą falę z poczatku lat 90. Co się wtedy stało? Akurat państwo usunęło się na chwilkę w cień. Firmę zakładało się bez większych problemów. Od tego czasu przepisów przybyło, "spuchły" Wiecie co jest zabawne? Że Kaczyński chce drugiej fali kapitalizmu, ktora ma byc wspierana przez panstwo, a jednocześnie jako przykład podaje pierwszą falę z poczatku lat 90. Co się wtedy stało? Akurat państwo usunęło się na chwilkę w cień. Firmę zakładało się bez większych problemów. Od tego czasu przepisów przybyło, "spuchły" książki dotyczące poszczególnych podatków. Państwo zaczęło odgrywać coraz większą rolę i póki się żyje na kredyt to jest jako tako. Ale kredyt rośnie http://independenttrader.pl/przerosniete-panstwo-gwarancja-problemow.html bo rośnie państwowy moloch. Nie tylko u nas oczywiście. O żadnej drugiej fali kapitalizmu nie ma mowy.
~GRUNWALD_pislamu
Tak to jest jak się służy OBCYM mocarstwom, a elektoratowi wmawia się bajki. Co wy robicie ??

Polska w promocji: grunty, GPW, fabryki, mieszkania, domy, obligacje wszystko jak leci, za
30-50% w PAPIERZE

Myślę, że sprawa wokół trójpodziału władzy, czyli TK jest nie do przecenienia. Informacje z ust Morawieckiego
Tak to jest jak się służy OBCYM mocarstwom, a elektoratowi wmawia się bajki. Co wy robicie ??

Polska w promocji: grunty, GPW, fabryki, mieszkania, domy, obligacje wszystko jak leci, za
30-50% w PAPIERZE

Myślę, że sprawa wokół trójpodziału władzy, czyli TK jest nie do przecenienia. Informacje z ust Morawieckiego o wyprowadzaniu 100 mld PLN rocznie z legalnie zainwestowanego kapitału około 2 bilionów PLN, to pocałunek ŚMIERCI, nie tylko dla GPW, ale także dla gospodarki, bo są nieprawdziwe, instrumentalizowane politycznie, czy wręcz obraźliwe. Takie czyny oznaczają, że rządzący myślą, że mogą wszystko, przed czym skutecznie broni inwestorów i obywateli, także tych, obecnych zwolenników PIS trójpodział władzy.

Dla polskich przedsiębiorców istotny jest koszt średnioważony kapitału WACC, a ten rośnie.

Zmniejszając opłacalność inwestycji lub nawet uniemożliwiając ze względu na brak opłacalności NPV, IRR, ROE, ROA itd. to jest być albo nie być, a NOŻYCE kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorców są coraz mniej korzystne w stosunku do zagranicy. Udziały rynkowe firm zagranicznych tym mechanizmem rosną, a rodzimych polskich maleją w skali makro.

Dla OSÓB FIZYCZNYCH mechanizmy są porównywalne, choć trochę mniej złożone.

Myślę, że bez tych działań rządzacych rentowności 10io letnich polskich obligacji by były o ok. 100 pkt. bazowych niżej. Obniżki ratingów spowodują wzrost tych różnic do ok. 125-175 pkt. Bazowych. Rentowności papierów dłużnych są bazą do obliczeń kosztu kapitału na rynku.
Wszystkie aktywa, w tym kapitałowe są obarczone wyższym ryzykiem uwzględniając rodzaj aktywów, jak papiery dłużne SP.

Czy rządzący świadomie obniżają wartości prawie wszystkich aktywów kapitałowych?,
w tym także mieszkań, stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem, czy zostanie to podniesione do rangi działalności na szkodę państwa polskiego, z konsekwencjami z tego wynikającymi.

Władza najbardziej boi się utraty władzy, dlatego spodziewam się opamiętania. Pieniądze są tym dla gospodarki, czym tlen dla organizmów żywych. Polska jedzie na DEFICYCIE (kredycie). Chiny nam tego problemu nie rozwiążą, a organizm będzie się bronić przed niedotlenieniem, a władza przed jej wymianą. Muszę, przyznać, ze rządzący "umiejętnie" komunikują się z własnym elektoratem. Jak na razie nie doprowadzili do widocznego urealnienia się "mniej Polski w Polsce", głosząc hasła patriotyczne. Taki skutek jest bardzo realny i wtedy nastąpi zdziwienie społeczeństwa, choć rządzący ten skutek jako jeden z wariantów postrzegają. Już niedługo zostaną podjęte konkretne decyzje, gra w "trzy karty nie może trwać zbyt długo", bo jest awykonalna.
~Sebus
Pan prezes tylko zapomniał jak wyglądało otocznie fiskalne i prawne przedsiębiorstw w Polsce w latach 90 a jak obecnie. Za brak boomu takiego jak w roku 90 odpowiedzialny jest rząd jego pazerne łapy i gnębiąca biurokracja. Odpowiedź rządu na tą sytuacje jest nie powrót do tego co w roku 90 a do tego co w 45. Różnica efektów pomiędzy Pan prezes tylko zapomniał jak wyglądało otocznie fiskalne i prawne przedsiębiorstw w Polsce w latach 90 a jak obecnie. Za brak boomu takiego jak w roku 90 odpowiedzialny jest rząd jego pazerne łapy i gnębiąca biurokracja. Odpowiedź rządu na tą sytuacje jest nie powrót do tego co w roku 90 a do tego co w 45. Różnica efektów pomiędzy oboma programami jest jednak dość znacząca.
~Baca
Brawo Jarosław, patriotyzmu i polskości można tobie tylko zazdrościć.
Jeden pośród wielu szczery do bólu, wielu to przeszkadza, tym co nie dosięgają twojego levelu stąd te ciągłe ognie w naszym kraju mlekiem i miodem płynącym/.
~Orbany2
Mam nadzieję, że premier Orban wytłumaczy Panu Kaczyńskiemu jak działa gospodarka, i że podatki trzeba obniżać, a dochodowy najlepiej zlikwidować. Że trzeba przestać zwiększać dług publiczny, i że prowokowanie Rosji jest bez sensu. Nawet Orbana mamy gorszego :(
~Inny
Nową falę kapitalizmu ma wywołać rząd poprzez nacjonalizację banków? Komedia :V
PS walka w podziemu Kaczyńskiego, to sppra przesada w usach premiera Orbana
~Mario
Niech nam dają święty spokój, czym więcej pomagają tym jest gorzej, teraz jest tragicznie, starają się opodatkować wszystko co tylko możliwe, Jaki kapitalizm, skoro niszczą każdy pomysł na biznes. W chwili obecnie próbują wprowadzić monopol koncernów w gazownictwie, oraz sprawić by wydobycie bursztynu okazało się nieopłacalne. Przekręt Niech nam dają święty spokój, czym więcej pomagają tym jest gorzej, teraz jest tragicznie, starają się opodatkować wszystko co tylko możliwe, Jaki kapitalizm, skoro niszczą każdy pomysł na biznes. W chwili obecnie próbują wprowadzić monopol koncernów w gazownictwie, oraz sprawić by wydobycie bursztynu okazało się nieopłacalne. Przekręt na przekręcie. Ten rzad powinni wystrzelać za zdradę ojczyzny.
~kapitalizmmm
Ma być fala kapitalizmu, którą spowoduje nacjonalizacja własności prywatnej? Panie prezesie,czy Pan słyszy sam siebie? Kapitalizm polega na własności prywatnej, a Pan chce od tego odejść i wrócić do czasów, gdy państwo znowu przejmuje własność prywatną... Pan chce zrobić powrót socjalizmu albo komunizmu, a nie kapitalizmu... Wiem Ma być fala kapitalizmu, którą spowoduje nacjonalizacja własności prywatnej? Panie prezesie,czy Pan słyszy sam siebie? Kapitalizm polega na własności prywatnej, a Pan chce od tego odejść i wrócić do czasów, gdy państwo znowu przejmuje własność prywatną... Pan chce zrobić powrót socjalizmu albo komunizmu, a nie kapitalizmu... Wiem że tacy niedokształceni ekonomicznie ludzie są w PiSie, ale żeby Pan takie głupoty opowiadał?

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki