Norweg Sigurd Pettersen wygrał drugi konkurs 52. edycji Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch- Partenkirchen i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Adam Małysz zajął w Nowy Rok odległe - 19. miejsce i zachował czwarte miejsce w "generalce", choć jego przewaga szybko topnieje. Pettersen wyprzedził Austriakia Martina Hoellwartha i Niemca Georga Spaetha. Po zwycięstwie w poniedziałek w Oberstdorfie Pettersen i w Ga-Pa ponownie okazał się najlepszy. W pierwszej serii Norweg oddał najdalszy skok - 123 metry - i na półmetku miał przewagę trzech punktów nad Spaethem. Pettersen, który w obecnym sezonie PŚ zwyciężył w trzech konkursach, zgromadził dotychczas 406 punktów. Drugi jest Fin Janne Ahonen z 338 punktami. Norweg Roar Ljoekelsoey ma o trzy punkty mniej. Adam Małysz zachował czwarte miejsce i ma 281 punktów.
W klasyfikacji łącznej TCS prowadzi Pettersen, który ma na koncie 549 punktów. Hoellwarth zgromadził 522,2 pkt, a Georg Spaeth 510 pkt. Małysz jest 15. z wynikiem 471,8 pkt.
Spaeth w pierwszej próbie osiągnął odległość 120,5 metra. O pół metra bliżej wylądował Fin Janne Ahonen i tracił do rywala 0,9 pkt. Hoellwarth był czwarty - 118,5 metra i 123,8 pkt.
W drugiej serii Pettersen miał drugi wynik - 120,5 metra - jednak przewaga z półmetka zawodów wystarczyła mu do utrzymania pierwszego miejsca. Norwega zdołał przeskoczyć Hoellwath. Niewiele, bo o pół metra, ale i tak pozwoliło mu to awansować na drugie miejsce.
Zażartą walkę o trzecie miejsce stoczyli Spaeth i Ahonen. Niemiec wypadł nieco słabiej w drugiej serii - 118,5 metra. Ahonen skoczył równie daleko jak w pierwszej. Ostatecznie Spaeth pokonał rywala o 0,2 pkt i to on stanął na najniższym stopniu podium.
Małyszowi pierwszy skok na odległość 114 metrów dał 19. miejsce. W drugiej serii dwukrotny złoty medalista ubiegłorocznych mistrzostw świata w Predazzo wylądował o pięć metrów bliżej, ale miejsce utrzymał. Cieszyć się jednak nie miał z czego, bowiem to jeden z jego najsłabszych występów od sezonu 2000/01, gdy zaczęła się dominacja Polaka w Pucharze Świata. Gorzej wypadł tylko 26 grudnia 2000 roku w Kuopio, gdzie uplasował się na 26. miejscu.
"Dzisiaj na pewno skakałem lepiej niż wczoraj, ale oczywiście bez rewelacji. Potrzebuję czasu, żeby złapać rytm i formę. Na pewno potrzebny jest spokojny trening. Nie ma sensu się tak męczyć jak teraz..." - powiedział po zawodach Małysz w rozmowie z dziennikarzem TVP.
Trener Apoloniusz Tajner dodał na tej samej antenie: "Konkurs odbył się w dobrych warunkach atmosferycznych. Dzięki temu każdy z zawodników mógł pokazać na co naprawdę go stać. W tym kontekście Adam wypadł słabo. Brakuje mu czucia progu. Forma odeszła. Ale wiemy co trzeba poprawić i będziemy nad tym pracować".
Pettersen zwyciężył w tym sezonie w trzech konkursach Pucharu Świata - 29 listopada w Kuusamo, 29 grudnia w Oberstdorfie i właśnie w Ga-Pa. W inauguracyjnych zawodach TCS znokautował rywali, wygrywając z bardzo dużą przewagą punktową i bijąc rekord skoczni "Schattenberg".
W czwartek już tak bardzo nie dominował, ale wygrał pewnie, prowadząc na półmetku zawodów. Zwycięstwo w Ga-Pa dało mu awans z drugiego na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że Pettersen ma szansę wyrównać historyczne osiągnięcie Svena Hannawalda z sezonu 2001/02, kiedy Niemiec wygrał wszystkie cztery konkursy TCS. Trener kadry polskich skoczków Apoloniusz Tajner uważa, że Norweg ma na to dużą szansę i przyznaje, że Norweg jest obecnie w fenomenalnej formie.
Po raz trzeci w sezonie na podium stanął Hoellwarth. Do tej pory dwukrotnie był trzeci, tym razem ustąpił tylko Pettersenowi. Austriak skacze coraz lepiej i w klasyfikacji łącznej TCS zajmuje drugie miejsce za Norwegiem. Ostatnie dwa konkursy turnieju odbędą się w Austrii, na skoczniach, które Hoellwarth zna doskonale.
Wysokie miejsce Spaetha jest pewną niespodzianką. Dotąd nie szło mu najlepiej i w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest dopiero 16. Niemiec stoczył zażartą walkę o miejsce na podium z Finem Janne Ahonenem. Ostatecznie wygrał zaledwie o 0,2 pkt.
Trzeci konkurs TCS odbędzie się 4 stycznia w Innsbrucku.
Wyniki:
poz. zawodnik kraj 1.skok 2.skok pkt.
1. Pettersen Sigurd NOR 123 120.5 253.8
2. Hoellwarth Martin AUT 118.5 121 253.1
3. Spaeth Georg GER 120.5 118.5 248.7
4. Ahonen Janne FIN 120 120 248.5
5. Zonta Peter SLO 119 117.5 241.2
6. Kasai Noriaki JPN 116 117.5 239.8
7. Uhrmann Michael GER 118 116.5 238.6
8. Morgenstern Thomas AUT 115.5 116 233.7
9. Hannawald Sven GER 114.5 116 231.9
10. Lindstroem Veli-Matti FIN 115.5 115.5 230.8
...
14. Ljoekelsoey Roar NOR 114.5 111.5 223.3
19. Romoeren Bjoern Einar NOR 114 109 217.4
19. Małysz Adam POL 114 109 217.4
22. Schmitt Martin GER 114.5 108 215.0
Klasyfikacja generalna (po siedmiu konkursach):
Poz. zawodnik kraj pkt.
1. Sigurd Pettersen NOR 406
2. Janne Ahonen FIN 338
3. Roar Ljoekelsoey NOR 335
4. Adam Małysz POL 281
5. Martin Hoellwarth AUT 267
6. Sven Hannawald GER 214
7. Tami Kiuru FIN 212
8. Veli-Matti Lindstroem FIN 202
9. Noriaki Kasai JPN 196
10. Michael Uhrmann GER 176
...
41. Marcin Bachleda POL 18
Klasyfikacja łączna TCS (po dwóch konkursach):
1. Sigurd Pettersen (Norwegia) 549,0 pkt
2. Martin Hoellwarth (Austria) 522,2
3. Georg Spaeth (Niemcy) 510,0
4. Michael Uhrmann (Niemcy) 506,5
5. Thomas Morgenstern (Austria) 506,4
6. Noriaki Kasai (Japonia) 501,6
7. Janne Ahonen (Finlandia) 497,5
8. Peter Zonta (Słowenia) 495,0
9. Rok Benkovic (Słowenia) 481,2
10. Roar Ljoekelsoey (Norwegia) 477,7
...
15. Adam Małysz (Polska) 471,8
Puchar Narodów (po siedmiu konkursach):
1. Norwegia 1186
2. Finlandia 1066
3. Austria 819
4. Niemcy 793
5. Japonia 345
6. Polska 299
fot Piotr Nowak/PS
































































