W czwartek o północy mija termin, w którym prezydent Lech Kaczyński powinien podjąć decyzję co do podpisania lub nie, przyjętej 13 czerwca br. przez Sejm ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw.
Nowelizacja zakłada m.in., że wysokość pensji menadżerów (ustalana przez rady nadzorcze) może być wyższa - ma ona zależeć m.in. od sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, od tego, czy będzie realizowało ono programy prywatyzacyjne oraz restrukturyzacyjne.
"Populistyczne i patologiczne działania słabnących z dnia na dzień związków zawodowych nie służą interesowi polskiej gospodarki" - napisano w apelu KPP.
Przedsiębiorcy z KPP zwrócili się z prośbą do Lecha Kaczyńskiego o nieuleganie presji liderów związków zawodowych i podpisanie "tak ważnego dla gospodarki aktu prawnego jakim jest ustawa".
Ich zdaniem, ustawa zawiera "wiele korzystnych rozwiązań, które mają na celu ułatwienie i uproszczenie procesu przekształceń własnościowych spółek z udziałem Skarbu Państwa".
KPP uważa, że ważną zmianą, którą wprowadza ustawa, to zmiana w zasadach ustalania wynagrodzeń kadry menedżerskiej w przedsiębiorstwach z udziałem Skarbu Państwa.
"Obecnie obowiązująca tzw. ustawa kominowa jest powszechnie krytykowana jako nierynkowa i wywołująca wiele patologii w podmiotach publicznych. W wielu przedsiębiorstwach wynagrodzenia na niższych stanowiskach są wyższe niż kadry zarządzającej. W efekcie często kluczowy personel jest zatrudniany na niższych stanowiskach nieobjętych zakazami" - napisano.(PAP)
drag/ mhr/
Źródło:PAP






























































