Najbardziej spektakularny jest wzrost wyceny PKN Orlen. Kurs akcji spółki, który jeszcze na kilka minut przed zamknięciem był blisko 10 proc. poniżej poniedziałkowego zamknięcia, poszybował w górę, zamykając się 3-proc. zyskiem. Podobne „zdarzenia” można zaobserwować na akcjach PBG i PGNiG. Tę spektakularną końcówkę zbada Komisja Nadzoru Finansowego. Jeśli okaże się, że doszło do manipulacji, sprawą zajmie się prokuratura.
- Środowe zamieszanie na fixingu to nie był błąd. Bierzemy pod uwagę świadome działania – skomentował Robert Wąchała, dyrektor departamentu nadzoru obrotu Komisji Nadzoru Finansowego.
KNF nie chce ujawnić, z którego biura maklerskiego wyszło to duże, zmieniające obraz sesji zlecenie.
- Mieliśmy do czynienia ze specyficzną sytuacją, nie nadzwyczajną, bo przyczyną tego zjawiska była zwyczajna: złożenie bardzo dużego zlecenia kupna na walory z WIG20. Wyjaśniamy powód tego zlecenia. Zostało złożone przez jedno biuro maklerskie. Nazwę biura i wartość zlecenia zostawiamy na razie dla siebie. Trudno z resztą już teraz potępiać to biuro, bo nie znamy wszystkich okoliczności sprawy. Sprawę wyjaśnimy w ciągu kilku najbliższych godzin - powiedział w TVN CNBC Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy. Nie wyklucza on także skrócenia fixingu, ale nie zapowiada rezygnacji z niego.
Prezesa popiera Adam Maciejewski, członek zarządu GPW: - To standardowy model prowadzenia notowań w całej Europie, którego celem jest właśnie zapobieganie manipulacjom. Gdybyśmy zlikwidowali fixing, można byłoby się spodziewać częstszych przypadków manipulacji, jak i zwykłych błędów inwestorów – tłumaczy.






























































