REKLAMA

KNF: tak się naciąga na OFE

Malwina Wrotniak2010-05-11 07:25redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2010-05-11 07:25
Cyfrowy dekoder albo pieniądze – między innymi takie korzyści oferowali akwizytorzy niektórych towarzystw emerytalnych w zamian za przystąpienie do OFE. I pewnie czyniliby tak nadal, gdyby nie popsute dekodery i rozzłoszczeni klienci, którzy postanowili poskarżyć się organowi nadzoru.

Zgłoszenia, jakie dotarły do KNF skłoniły ją do przygotowania niecodziennego raportu na temat nieprawidłowości przy zawieraniu umów o przystąpienie do OFE. Dlaczego akwizytorzy są aż tak zdeterminowani, by zachęcić do oszczędzania w OFE, które reprezentują? Bo w zamian za to przysługuje im prowizja - tym większa, im większa liczba skuszonych klientów.

Grzech pierwszy: niestaranne zawieranie umów

Podstawą do otrzymania prowizji jest umowa zawarta z klientem. Po stronie akwizytora pozostaje dopilnowanie, by dokument wypełniono w sposób właściwy i w oparciu o prawdziwe dane. Jeśli umowę zawarto niepoprawnie, członkostwo klienta w funduszu nie dojdzie do skutku, a tym samym z prowizją pożegnać się należy. Straty w wyniku niefrasobliwości akwizytora notuje się więc po obu stronach.


Zdaniem Komisji niestaranność oferenta OFE przybiera także inną formę. Mowa o takim podpisywaniu umowy, przy którym akwizytor nie poinformował ubezpieczonego o przysługujących mu prawach i zasadach uczestnictwa w OFE. Przypadki takie notuje się zwłaszcza wtedy, gdy umowy podpisywane są jednocześnie z kilkoma lub więcej osobami.

Uwaga: zawieranie umów drogą internetową to wygoda, pamiętaj jednak, by doczytać lub wyjaśnić z akwizytorem wszelkie wątpliwości.

Grzech drugi: fałszowanie umów

To, co mogłoby wydawać się co najwyżej incydentalną praktyką, jest nagminnym procederem stosowanym przez akwizytorów. Ofiarami działania, o którym mowa padają najczęściej ubezpieczeni, którzy w przeszłości podpisali już umowę z towarzystwem emerytalnym. Składając podpis, przedłożyli akwizytorowi nie tylko swoje dane, ale i wzór „parafki” znakomicie nadające się do zawierania kolejnych, tym razem nieprawdziwych umów. Podpisywanie kolejnych dokumentów na bazie podrobionego podpisu jest procederem znacznie częstszym od nieprawidłowości notowanych przy pierwszorazowych umowach o członkostwo, sygnalizuje KNF.

Uwaga: przyglądaj się wnikliwie dokumentom, jakie otrzymujesz od PTE, zwłaszcza tym, na których widnieje Twój lub wyglądający jak Twój podpis.

Grzech trzeci: korzyści materialne w zamian za przystąpienie do OFE

Podstawową korzyścią wynikającą z przystąpienia do konkretnego OFE jest możliwość oszczędzania na emeryturę zgodnie z przyjętą przez dany fundusz strategią inwestycyjną. Jaki OFE sobie wybierzemy, takie będą nasze profity. Korzyść dla akwizytora również jest oczywista – w zamian za nasz podpis przysługuje mu wspomniana wcześniej prowizja.

By reguły tej gry pozostały przejrzyste, przepisy zabraniają oferowania jakichkolwiek korzyści finansowych i materialnych w zamian za przystąpienie do OFE. Z dwóch względów jest to jednak najlepsza metoda na przyciągnięcie do siebie klienta. Po pierwsze – większość „bierze, gdy dają”. Po drugie – ryzyko, że obdarowany będzie wnosił jakiekolwiek zarzuty wobec obdarowującego jest raczej niewielkie. Co nie znaczy, że nie ma go wcale – najlepszym dowodem samo istnienie raportu, o którym mowa.

Uwaga: Gotówka, drogie kosmetyki i inne prezenty, które oferuje akwizytor w zamian za przystąpienie do funduszu powinny stać się znakiem ostrzegawczym, skłaniającym do refleksji na temat jakości praktyk stosowanych przez towarzystwo emerytalne.

Grzech czwarty: żerowanie na niewiedzy

Ubezpieczony, który niewiele wie o systemie emerytalnym to najlepszy klient akwizytora-oszusta. Pole do popisu jest niemałe. Jednym z popularniejszych nieczystych zagrań akwizytorów jest rzekome reprezentowanie kilku towarzystw, co ma stwarzać pozory obiektywnego doradztwa emerytalnego. W rzeczywistości jednak wybór zawsze pada na jedno i to samo OFE, w imieniu którego faktycznie przychodzi akwizytor. Potrzeba zatem oczu szeroko otwartych, by dostrzec, czy nasz rozmówca istotnie ma nam do zaoferowania kilka opcji, czy tylko stwarza takie pozory. Co więcej - nawet występowanie w imieniu kilku instytucji nie da gwarancji rzetelności - wysokość prowizji w każdej z nich pozostaje przecież często różna.

Uwaga: niewiedza kosztuje. Choć to akwizytor powinien być źródłem rzetelnej informacji na temat funduszu, warto zachowywać wobec niego rezerwę i na własną rękę zapoznać się z najważniejszymi choćby aspektami funkcjonowania systemu emerytalnego i oszczędzania w ramach poszczególnych filarów.

Więcej grzechów... do KNF nie zgłoszono

W ciągu ubiegłego roku do KNF zgłoszono 2,8 tys. skarg związanych z działalnością rynku OFE, rok wcześniej było ich 1,9 tys. „Na tym tle liczba skarg stricte na działalność akwizycyjną jest stosunkowo niewielka – w 2009 r. wyniosła 118, w 2008 r. było to 36 skarg. Relatywnie mała liczba skarg bezpośrednio na akwizytorów nie pokazuje skali zjawiska”, czytamy w raporcie KNF.

Co zrobi nadzór z nieuczciwymi akwizytorami? Wątpliwości rozwiewa Katarzyna Biela z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.
"- W przypadku złożenia do KNF skargi na akwizytora, skarga taka jest przekazywana do właściwego OFE (ewentualnie także do innych właściwych w sprawie organów), który następnie przesyła nam informacje dotyczące sprawy oraz informuje o sposobie jej załatwienia. Zgodnie z przepisami ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (art. 94 ust. 4) czynności jakie KNF może podjąć, dotyczące konkretnej osoby wykonującej czynności akwizycyjne polegają na wykreśleniu jej z rejestru w przypadku, gdy:
1. przestała spełniać warunki konieczne do uzyskania wpisu do rejestru (skazanie wyrokiem sądu, utrata zdolności do czynności prawnych, brak rękojmi, brak średniego wykształcenia)
2. wykonuje czynności akwizycyjne z naruszeniem przepisów prawa."

Opisane powyżej nieczyste zagrania akwizytorów to tylko część zarzutów, jakie można by przedstawić reprezentantom tej branży - wyobraźnia zachęcających do OFE jest przecież nieograniczona. Sami poszkodowani zaś nie zawsze formalnie skarżą się na oszustów do organów nadzoru.

Z drugiej strony grzechem byłoby nie podkreślić, że przytoczone tu praktyki odnoszą się tylko do części z reprezentantów tej profesji a nie mają charakteru generalnego. Sama działalność nakłaniania do przystąpienia do OFE jest jak najbardziej zgodna z prawem i, jak czytamy w raporcie Komisji, „jest tym elementem systemu, który ma umożliwiać wybór OFE i tym samym zapewniać tak bardzo pożądany efekt konkurencji”.

Więcej na temat nieprawidłowości przy akwizycji do OFE w raporcie „Nieprawidłowości w akwizycji do OFE”, dostępnym na internetowej stronie Komisji Nadzoru Finansowego.

Malwina Wrotniak
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~joseph
Tak patrze na sytuacje po ostatnim transferze OFE i ciekawi mnie jakie to prowizje ma AXA bo coś dużo tych nowych klientów. Może ktoś coś wie na ten temat:)?
Chętnie się zapoznam:)
~AXA
Od 2006 roku AXA jest liderem na rynku wtórnym. to żadna tajemnica....
~ela33
A jak myslicie czy sama polisa na zycie jest wystarczajaca ?
~iwonkaa
Ja mysle ze polisa jest wystarczajaca jesli chcesz w jakimś stopniu zabezpieczyc swoja przyszłosc.I jesli jest to taki rodzaj polisy,który ubezpiecza Twoje zycie-wiec masz tu podwójna korzysc.
~iwam odpowiada ~iwonkaa
Oczywiście i dlaczego nie miałbym sobie wybrać takiego ubezpieczenie, nie widzę w tym nic złego ani podstępnego, dla mnie pzu jest i tak najbardziej wiarygodna firma na rynku.
~Artur odpowiada ~iwonkaa
Akurat taka polisa o której wspominasz to nieporozumienie. Chyba chciałaś powiedzieć, że to podwójna strata jest.
~sue odpowiada ~Artur
Moim zdaniem to dobre rozwiązanie i żadna strata. Szczególnie jak ktoś nie ma głowy do oszczędzania
~Artur odpowiada ~sue
Ale o jakim oszczędzaniu mówisz??
Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć ile ze składki podstawowej idzie na ubezpieczenie a ile na inwestycje?
Moim zdaniem należy oddzielić te dwie sprawy. Umowa ubezpieczenia osobno ( za mniejsze pieniądze) i umowa na inwestycje osobno;).
Pozdrawiam.
~sue odpowiada ~Artur
To zależy od ciebie, możesz sobie dowolnie wybrać jaką część przeznaczasz na ochronę, a jaką na inwestycję. To moim zdaniem dobra sprawa
~Artur odpowiada ~sue
Chodzi o to, że oddzielenie ubezpieczenia od inwestycji taniej wychodzi. I tyle o jakości nie będziemy dyskutować bo to pewnie kwestia dobrego doradztwa.
Ale napotkałem kiedyś "taki " połączony produkt AVIVA.
Po 6 latach klient dorobił się 66 tys. kwoty ubezpieczenia i uwaga inwestycji nazbierał 5 tys. z groszami.
Chodzi o to, że oddzielenie ubezpieczenia od inwestycji taniej wychodzi. I tyle o jakości nie będziemy dyskutować bo to pewnie kwestia dobrego doradztwa.
Ale napotkałem kiedyś "taki " połączony produkt AVIVA.
Po 6 latach klient dorobił się 66 tys. kwoty ubezpieczenia i uwaga inwestycji nazbierał 5 tys. z groszami.
Moim zdanie taki stan rzeczy jaki zastałem to istna porażka, bo kwota ubezpieczenia nie powala na nogi, z z inwestycji może starczy na słodycze dla wnuków, bo nie wspomnę już o poważniejszych wydatkach.
Właśnie ten klient gdyby tą składkę zainwestował oddzielnie miałby wyższe ubezpieczenie i o wiele więcej oszczędności

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki