KNF i NBP ostrzegają – wirtualna waluta to nie pieniądz

analityk Bankier.pl

Nibywaluta, pseudowaluta, „waluta” wirtualna – takie określenia znalazły się na przygotowanej przez Narodowy Bank Polski i Komisję Nadzoru Finansowego stronie internetowej uwazajnakryptowaluty.pl. Instytucje wyraźnie ostrzegają, że kryptowaluty nie są pieniądzem, a inwestowanie w nie wiąże się z dużym ryzykiem.

Start serwisu można uznać za początek pierwszej w Polsce szerzej zakrojonej kampanii informacyjnej dotyczącej kryptowalut przygotowanej przez instytucje publiczne. Przypomnijmy, że w listopadzie nadzór i bank centralny opublikowały komunikat, w którym podkreślono ryzyka związane z rozwijającym się fenomenem. Serwis internetowy uwazajnakryptowaluty.pl w znacznej części powtarza zawarte w listopadowym dokumencie ostrzeżenia, ale podano jest w bardziej przystępnej dla przeciętnego konsumenta formie.

(YAY Foto)

NBP i KNF podkreślają, że wirtualne waluty nie są pieniądzem i mimo cyfrowej formy nie spełniają również kryteriów prawnych pieniądza elektronicznego. „To cyfrowa reprezentacja umownej wśród jej użytkowników wartości, która nie jest emitowana i gwarantowana przez żaden bank centralny na świecie (np. polski złoty emituje Narodowy Bank Polski). +Waluta+ wirtualna jest używana jako imitacja pieniądza, jeśli dwie strony transakcji tak między sobą uzgodnią” – czytamy w serwisie firmowanym przez bank centralny i nadzór.

Instytucje zwracają uwagę na ryzyka, na które narażają się inwestujący w bitcoina oraz inne kryptowaluty. Wśród najważniejszych niebezpieczeństw wymieniono możliwość utraty środków z powodu kradzieży, brak gwarancji typowych dla depozytów bankowych, brak powszechnej akceptowalności, oszustwa oraz znaczne wahania cen.

W sekcji najczęściej zadawanych pytań zwraca się uwagę także na brak nadzoru nad rynkiem – wirtualne waluty nie będąc instrumentami finansowymi ani e-pieniądzem pozostają poza zakresem działalności Komisji Nadzoru Finansowego. Wzmianki doczekały się także blockchain oraz technologie rozproszonego rejestru (DLT), które, jak podkreślono, mogą być zastosowane także bez powiązania z kryptowalutami.

Bank centralny i nadzorca uruchamiając serwis informacyjny poświęcony kryptowalutom wchodzą w rolę edukatora, który jednak nie ma żadnych narzędzi poza donośnymi ostrzeżeniami. Obrót kryptowalutami jest w Polsce dozwolony, a jednocześnie nie podlega w większości regulacjom typowym dla rynku finansowego. Pigułka informacyjna przygotowana przez instytucje ma szansę trafić do początkujących użytkowników zainteresowanych wirtualnymi walutami i zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa, których nie wszyscy z nich są świadomi. KNF i NBP realizują także przy okazji inny cel – nie narażają się na ewentualne zarzuty bezczynności w obliczu rosnącej popularności zjawiska, które może okazać się dla części konsumentów finansową pułapką.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 sigziel

Jest oczywiste, ze wiekszosc bankow pieje cienkim glosem gdy mowia o bitcoinie.
Nazywaja to banka mydlana ...
Tylko wezcie pod uwage, ze to wlasnie banki maja najwiecej do stracenia. Kursy wiejszosci walut sa kwestia umowy spolecznej typu "wierzymy w dolara, jena, euro...itp" a ta wiara moze byc zachwiana gdy wlasciciele zaczynaja dodrukowywac papierkow by zrownowazyc cos tam.
Oczywiscie nikt na swiecie nie dysponuje jeszcze taka sila by zaburzyc wiare w wiodace waluty.
Bitcoinow nie da sie dodrukowac! Jest ich od poczatku do dzis dokladni tyle samo. Ich cena jednak sie zmienia. Teoretycznie moglyby padnac gdyby jakichs multimiljarder zechcial je wykupic tylko po to by je kolekcjonowac. Powodzenia takiemu... Wiele krajow juz dokonuje transakcji w bitcoinach. Pomyslcie tylko co by sie moglo stac gdyby wszelkie platnosci w handlu ropa naftowa zaczeto dokonywac w bitcoinach z pomonieciem dolara...wlosy staja deba tym co sie orientuja w temacie. W Polsce straszy sie naiwny ludek porownaniami z frankami ... Na razie ludzie zarabiaja pieniadze na walutach elektronicznych...inni nazywaja je kryptowalutami.Kazdy podejmuje ryzyko na wlasna odpowiedzialnosc. Ja i moja rodzina juz zarobilismy. Ostatnio jest kilkudniowe opoznienie w wyplacaniu zyskow dla tych co zdecydowali sie sprzedac ..ale nie slyszalem by ktos pieniedzy nie dostal. Nikt nikogo do inwestycji nie namawia i nikt nie dostaje dywidendy za "zlapanie" nastepnych chetnych do ryzyka. Z transakcji mozna wyskoczyc w kazdym momencie.
Widze zas niebezpieczenstwo w tym , ze traficie na jakies nieuczciwe firmy posredniczace w transakcjach ...tu jest slaby punkt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 ja3

"wirtualna jest używana jako imitacja pieniądza"

To bardzo dobra wiadomość dla posiadających konta w krypto lub grających na giełdach krypto. Skoro to tylko imitacja pieniądza, to wszelkie kwestie podatkowe właśnie się rozwiązały : )

! Odpowiedz
24 24 mjwhite

Będzie jak z frankowiczami, najpierw się śmiali z ostrzeżeń a teraz płacz.....

! Odpowiedz
5 9 marekrz

Fakt, banki rzewnie płaczą po przegranych w sądach.

! Odpowiedz
11 25 silvio_gesell

Bitcoin nie jest pieniądzem, bo nie jest legalnym środkiem płatniczym, a podaż i realna stopa procentowa nie odzwierciedlają zmian populacji użytkowników i starzenia się owoców pracy.

Jest to co najwyżej wirtualny towar, cyfrowe dzieło sztuki.

! Odpowiedz
7 12 karbinadel

Wyjątkowo się z Tobą zgadzam :)

! Odpowiedz
1 5 bmiara

Z drugiej strony, można nim było płacić za np gry na platformie Steam. Już nie można, bo opłaty za płatności i wahania kursu btc były tak duże, że Valve zrezygnowało z tego rodzaju płatności. Po prostu jedna z głównych zalet btc czyli tanie transakcje jest teraz de facto wadą, bo płacenie bitcoinem jest obecnie drogie.

! Odpowiedz
0 2 ja3

Rozumiem że kursy akcji to "cyfrowe dzieło sztuki", ponieważ realna stopa procentowa na giełdzie nie odzwierciedla zmian populacji użytkowników i starzenia się owoców pracy. Wiesz w ogóle o czym piszesz?

! Odpowiedz
0 0 orle odpowiada bmiara

I będzie coraz droższe, bo technologia blockchain tym się charakteryzuje, że im częściej jest stosowana w danym konkretnym bloku, czyli płatnością konkretnym bitcoinem, tym wymaga to dłuższego czasu i kosztu> Bitcoin przestanie być przydatny z chwilą, gdy koszty regulowania płatności nim przestaną być opłacalne. Wtedy wszyscy ci, którzy nagromadzili znaczne sumy bitcoinów w nadziei, że się wzbogacą, będą dysponowali tylko bezwartościowymi żetonami pod nazwą "bitcoin"! - LO)

Odpowiedz

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 25 captainvimes

"W sekcji najczęściej zadawanych pytań zwraca się uwagę także na brak nadzoru nad rynkiem – wirtualne waluty nie będąc instrumentami finansowymi ani e-pieniądzem pozostają poza zakresem działalności Komisji Nadzoru Finansowego."
Oto właśnie w tej całej zabawie chodzi! Żeby żaden KNF, żaden bank centralny ani żadna inna "mainstreamowa" instytucja finansowa nie manipulowała swoimi lepkimi łapkami przy dystrybucji i kursie kryptowaluty. Ostrzegać to my, a nie nas!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil