Prawie 6-procentowa zwyżka notowań KGHM-u nie wystarczyła, aby pociągnąć w górę cały rynek. Główne indeksy zakończyły środową sesję niewielkimi wzrostami, którym jednak towarzyszyły całkiem pokaźne obroty.


Miedziowy kombinat kontynuował dobrą passę z ostatnich dni: po dodaniu we wtorek 4%, w środę zyskał kolejne 4%, od początku tygodnia zyskując 15%. Oprócz drożejącego srebra (+10% w 4 dni!). „Kagiehowi” sprzyjały doniesienia o możliwości zniesienia podatku od wydobycia „niektórych” kopalin oraz żądanie aż 1,1 mld zł z tytułu kar umownych od PBG.
Lustrzanym odbiciem KGHM-u były akcje PKN Orlen, które przeceniono o ponad 2% pod presją drożejącej ropy. Akcje Orlenu i KGHM były też dwoma najpopularniejszymi papierami na całej GPW – łącznie przypadło na nie jedna trzecia wartości obrotów na całym rynku.
To właśnie obroty były czymś, co wyróżniało środową sesję. Właściciela zmieniły akcje o wartości ponad 1,3 mld złotych. To imponujący wynik na tle kilku poprzednich sesji, gdy obroty oscylowały wokół 800 mln zł.

Zwiększona aktywność inwestorów nie przełożyła się na zmienność. WIG20 urósł o 0,36%, WIG zyskał 0,45%, a sWIG80 0,29%. Nieco lepiej wypadły średnie spółki – mWIG40 wzrósł o 0,83%. Wzrosty na głównych parkietach Europy były nieco bardziej przekonujące: o 17:00 DAX zyskiwał 1,2%, CAC40 0,7%, a FTSE100 0,5%.
Wśród pojedynczych spółek negatywnie wyróżniła się Energa, której papiery przeceniono o 3,25% do najniższego poziomu od połowy 2014 roku. Po drugiej stronie rynku znalazły się walory Eurocashu, które dały zarobić 4,25% i osiągnęły najwyższą cenę od niemal dwóch lat. Powodów do narzekań nie mieli też akcjonariusze Biotonu (+12%), CI Games (+11%) czy JW. Construction (+4,5%).























































