

Komisja Europejska naciska na przedstawicieli unijnych krajów i europosłów, by zgodzili się na zniesienie wiz dla obywateli Gruzji i Ukrainy. Bruksela już dawno oceniła, że te państwa spełniły wszystkie kryteria, ale zgody w Unii w tej sprawie nie ma. O współpracy z krajami Partnerstwa Wschodniego rozmawiają w Brukseli unijni ministrowie spraw zagranicznych.
Planowana decyzja o zniesieniu wiz, czyli styczeń przyszłego roku, może się opóźnić. Nie bez wpływu na tę decyzję są rozmowy o zniesieniu wiz także dla obywateli Turcji i związane z tym obawy przed ich napływem do Europy. "Mogę tylko powtórzyć to, co mówiłem wiele razy, że Gruzja i Ukrainy wypełniły wszystkie warunki. Oczekuję wkrótce decyzji w tej sprawie, bo te kraje i ich obywatele na to zasługują" - powiedział przed spotkaniem komisarz do spraw europejskiej polityki sąsiedztwa Johannes Hahn.
W przełamaniu impasu miał pomóc tak zwany hamulec bezpieczeństwa. Wizy byłyby przywracane, gdyby dochodziło do nadużyć i wzrostu liczby azylantów. Negocjacje w tej sprawie przedstawiciele unijnych rządów i Parlamentu Europejskiego trwają. Unijni urzędnicy podkreślają, że decyzja o zniesieniu wiz upewniłaby Gruzinów i Ukraińców w europejskim wyborze. I przyznają, że przeciągające się rozmowy powodują, że Unia traci na wiarygodności.
IAR/Beata Płomecka/Bruksela/em/nyg






























































