W polskim biznesie rzadko zdarzają się sytuacje, w których ugruntowana marka decyduje się na zmianę nazwy pod wpływem internetowego wiralu. Jednak sukces akcji przeprowadzonej wspólnie z influencerem Łatwogangiem był tak przytłaczający, że właściciele brandu Eveline postanowili postawić wszystko na jedną kartę. To lekcja dla biznesu: w 2026 roku uwaga konsumenta jest cenniejsza niż tradycyjna strategia marketingowa.


Mowa o polskiej marce Eveline Cosmetics, która wsparła w niedzielę słynną już zbiórkę Łatwoganga i Bedoesa na Fundację Cancer Fighters kwotą 1 mln 200 tys. zł. Firma istnieje od 1983 roku i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek kosmetycznych w naszym kraju.
Akcja, która zintegrowała miliony użytkowników internetu, stała się też platformą do bezprecedensowej ekspozycji firm. Duże kwoty wpłaciły między innymi Zen.com, Kuchnia Vikinga, Dzik, XTB, Budimex czy Erste i ING. Widząc skalę identyfikacji fanów z tym projektem, firma Eveline zdecydowała się na specyficzny rebranding, przyjmując nazwę bezpośrednio kojarzącą się z tym sukcesem.
A skąd konkretnie określenie Ewelina Kosmetyczna? To wynik... pomyłki Tosi, dziewczynki będącej pod opieką Cancer Fighters, która odczytując nazwy darczyńców podczas streamu, pomyliła się... Niewiele czasu trwało, by stało się to wiralem.
Piękny gest 🥳🥳🥳
— 🌺🌷Joanna🌷🌺 (@JoannaToJa82) April 27, 2026
Eveline Cosmetics zmieniło nazwę 🥳🥳🥳
I jak tej akcji nie kochać? 🥺 pic.twitter.com/eCZNCRt637
Pomyłka pomyłką, ale warto wiedzieć, że takie żartobliwe określenie krążyło od lat wśród klientek i influencerek, które w swoich recenzjach czy filmikach na TikToku tak właśnie wymawiały nazwę firmy.

Czy nazwę zmieniono na stałe, czy tylko na chwilę? Czas pokaże.
Ekonomia uwagi: miliony zasięgu za "grosze"
Z punktu widzenia branży reklamowej, koszt pozyskania klienta w tej kampanii był drastycznie niższy niż w przypadku standardowych kampanii Google Ads czy Facebook Ads.
Jak pisaliśmy wczoraj, łączny zasięg, we wszystkich kanałach, oszacowano na blisko 925 mln kontaktów. Zresztą sama relacja Łatwoganga w kluczowym momencie streamu przebiła 1,577,039 widzów na YouTube, co potwierdzają dane Streams Charts. Chcąc osiągnąć takie wyniki nie w sposób organiczny, a poprzez standardowy zakup mediów, sponsorowane artykuły i płatne kampanie reklamowe, należałoby wydać od kilkunastu do nawet 30 milionów złotych.
Ważna była tu autentyczność. W przeciwieństwie do sztywnych lokowań produktów, akcja miała charakter spontaniczny i przygodowy, co zneutralizowało opór młodych konsumentów przed ekspozycją na reklamę.
Zmiana nazwy (rebranding) to zazwyczaj proces trwający miesiące i kosztujący miliony. Tutaj decyzja zapadła błyskawicznie. W świecie e-commerce, gdzie lojalność klienta jest ulotna, utożsamienie się z najgorętszym trendem sezonu pozwala na przejęcie ogromnej części rynku w segmencie Gen Z i Alpha.
Sukces tej akcji to sygnał alarmowy dla dyrektorów marketingu w dużych korporacjach. Tradycyjne planowanie mediów z półrocznym wyprzedzeniem staje się nieefektywne w zderzeniu z "armią" lojalnych fanów konkretnego twórcy.
Polska marka udowodniła, że potrafi "zhakować" system i narzucić własne zasady. Pytanie, jak długo uda się utrzymać to zaangażowanie po wygaśnięciu pierwszej fali entuzjazmu?
Zbiórka, która "rozwaliła system"
Zbiórka, która zakończyła się w niedzielę o 21:37, miała naliczniku 251 mln zł. Ale licznik kręci się nadal, zliczane są aukcje, płatności spływają powoli. Obecnie uzbierana kwota to już 282 mln zł. To oznacza również rekordy, a o zbiórce pisały media za granicą.
1,5 mln widzów na Youtubie oznacza międzynarodowy rekord - był to największy charytatywny livestream w historii.
Udało się pobić aż dwa rekordy Guinnessa. Pierwszy, należący do MrBeasta i xQc, twórców kampanii Team Water, która w sierpniu 2025 roku zebrała ponad 12 milionów dolarów w 15-godzinnym streamie. Drugi pobity rekord dotyczył francuskiego Z Event 2025. Wówczas 325 streamerów zebrało około 16,2 miliona euro w ciągu 4 dni. W przeliczeniu na tę walutę finalny wynik Łatwoganga to aż 59 milionów euro - podaje Streamer Guide.
Zebrano też więcej niż podczas ostatniego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - tu uzbierana kwota to 263 mln zł.
oprac. KWS




























































