REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Joe Biden powitał Donalda Trumpa w Białym Domu. "Donaldzie, gratuluję"

2024-11-13 17:37, akt.2024-11-13 18:05
publikacja
2024-11-13 17:37
aktualizacja
2024-11-13 18:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Joe Biden powitał w środę swojego następcę Donalda Trumpa w Białym Domu, wyrażając nadzieję na płynne przekazanie władzy. Trump podziękował Bidenowi, przyznając, że "polityka jest w wielu przypadkach ciężka".

Joe Biden powitał Donalda Trumpa w Białym Domu. "Donaldzie, gratuluję"
Joe Biden powitał Donalda Trumpa w Białym Domu. "Donaldzie, gratuluję"
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

"Panie prezydencie elekcie, były prezydencie, Donaldzie, gratuluję; mam nadzieję na płynne przekazanie władzy" - powiedział Biden, witając Trumpa w Gabinecie Owalnym i zapowiadając, że udzieli mu wszelkiej pomocy, by tak się stało.

"Polityka jest w wielu przypadkach ciężka, to nie jest miły świat, ale dziś to jest miły świat" - odparł Trump, dziękując Bidenowi za przyjęcie i również wyrażając nadzieję, że okres przejściowy będzie "tak gładki, jak to możliwe".

Obaj podali sobie ręce uśmiechając się, lecz nie odpowiadając na wykrzykiwane pytania dziennikarzy.

Spotkanie Bidena z jego poprzednikiem i następcą to część wieloletniej tradycji w procesie przekazywania władzy, choć Trump nie przyjął Bidena po swojej porażce w 2020 r.Przywódcy mają omówić szczegóły przygotowań do objęcia władzy przez nową ekipę.

Wbrew tradycji Trumpowi nie towarzyszyła jego żona Melania. Jak podał konserwatywny tabloid "New York Post", Melania miała stwierdzić, że "Bidenowie są obrzydliwi" i była oburzona faktem, że pod rządami Bidena FBI przeprowadziło przeszukanie posiadłości Trumpów na Florydzie, w tym jej szafy z bielizną.

Przed spotkaniem w Białym Domu Trump spotkał się z przedstawicielami Izby Reprezentantów w hotelu Hyatt w Waszyngtonie.

Trump podkreślał historyczny charakter swojego wyborczego zwycięstwa, twierdząc, że były to najważniejsze wybory od 129 lat. Zapowiedział, że w następnych wyborach Republikanie wygrają w liberalnych bastionach takich jak Nowy Jork i Kalifornii. Żartował też, że mimo wiążących go konstytucyjnych limitów, może ponownie startować w wyborach 2028 r.

"Podejrzewam, że nie będę już kandydował, chyba że powiecie: +on jest taki dobry, że musimy coś wymyślić+" - powiedział prezydent elekt.

Spekulował też, że choć jeszcze nie rozstrzygnęły się wyniki wyborów do Izby Reprezentantów, Republikanie będą mieli większość 4-5 głosów w 438-osobowej izbie.

W Waszyngtonie z Trumpem są też członkowie jego zespołu, w tym także miliarder Elon Musk, który ma przewodzić pozarządowej komisji mającej proponować głębokie reformy systemowe i cięcia budżetowe, nazwanej Departamentem Wydajności Państwa (DOGE). Według mediów, podczas zamkniętej części spotkania Trump chwalił towarzyszącego mu wszędzie Muska, żartując jednocześnie, że "nie może się go pozbyć".

Wizyta Trumpa w Waszyngtonie zbiega się w środę z wyborami nowego kierownictwa partii w Kongresie. Prezydent elekt poparł dotychczasowego spikera Mike'a Johnsona, lecz nie wypowiedział się w sprawie rywalizacji o nowego lidera większości w Senacie.

Według "New York Times" podczas środowego spotkania klubu Johnson zapewnił antyukraińską kongresmenkę Marjorie Taylor Greene, że Kongres nie uchwali więcej pieniędzy na wsparcie Ukrainy.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/

osk/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
antyoni
Zmiana warty w jew whore house.
mirek6504
Stara kapitalistyczno-komunistyczna nomenklatura
simonsoft8
Joe Biden gratuluję and odchodzę. nie trzeba dowodzić
daniel_1
Donald – imię pochodzenia celtyckiego (Dumno + valos; „świat” + „potężny”, „możny”).
incitatus
Donald ma obfite pokłady kurtuazji skoro tak uprzejmie rozmawiał z tą, jak to sam określił, starą kupą gufna ;)
grzegorzkubik
Purpurowy krawat tak jakby miał być czerwony. Uśmiech, dobre samopoczucie Bidena. Wysiudali Kamalę.:))
baldtv
Spotkanie Bidena i Trumpa w Białym Domu z pewnością miało swoją wagę – Joe z uśmiechem pogratulował Donaldowi, a całość można sobie wyobrazić jak przyjacielski uścisk dwóch gigantów amerykańskiej polityki, którzy mimo różnic obaj wierzą w nieustający rozwój Stanów Zjednoczonych. Biden przez lata podkreślał, że gospodarka USA jest Spotkanie Bidena i Trumpa w Białym Domu z pewnością miało swoją wagę – Joe z uśmiechem pogratulował Donaldowi, a całość można sobie wyobrazić jak przyjacielski uścisk dwóch gigantów amerykańskiej polityki, którzy mimo różnic obaj wierzą w nieustający rozwój Stanów Zjednoczonych. Biden przez lata podkreślał, że gospodarka USA jest w świetnej formie, przedstawiając dane o rekordowym wzroście zatrudnienia, niskim bezrobociu i wzrastającym PKB. Trump natomiast nigdy nie krył, że spodziewa się „olbrzymiego” wzrostu, który, według jego słów, uczyni USA jeszcze potężniejszym liderem gospodarczym.

Wszystko to aż sprawia, że można się zastanawiać, czy USA nie ruszą tak gwałtownie do przodu, że gospodarka eksploduje od tych wzrostów! Jedno jest pewne – patrząc na ich entuzjazm, można śmiało wierzyć, że przyszłość Ameryki pozostanie w centrum uwagi, a każdy kolejny sukces ekonomiczny będzie świętowany z równą pasją, niezależnie od tego, kto akurat znajduje się w Gabinecie Owalnym.
baldtv
Wiele wyjaśnia wideo szukaj boldtv CIEMNA STRONA DONALDA TRUMPA - ERNST W. MÓWI, CO NAS CZEKA POD JEGO RZĄDAMI
ironp
Dobrze, bałem się że poproszą Urszulę o pomoc.


Żart.
zoomek
Urszula jest świetna w rozmnażanie (7 sztuk satanistycznego pomiotu), już tylko Ryfkie jest lepsza.
Przez rozpłodnikiem Ryfkie klękał Biden. Czyż nie tak? Chabad na swojej stronie się chwali.

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki