W trzy miesiące dług publiczny państw strefy euro zwiększył się o 134,6 mld euro, osiągając rekordowe 92,9% w relacji do PKB. Najbardziej obciążona długiem publicznym była Grecja, ale to ten kraj w minionym roku wypracował największą redukcję zadłużenia.


Pogłoski o śmierci kryzysu nadmiernego zadłużenia znów okazały się mocno przesadzone. Na koniec pierwszego kwartału 2015 roku kraje strefy euro były zadłużone na 9.432,523 mld euro (ponad 9,4 biliona €) - poinformował Eurostat.
W ciągu kwartału długi eurolandu wzrosły o 1,4% i były o 2,8% większe niż rok wcześniej. Pomimo wystąpienia czegoś na kształt ożywienia gospodarczego strefie euro nie udało się osiągnąć „prędkości ucieczki” ze spirali zadłużenia. Długi rosły szybciej niż PKB, w efekcie czego relacja zadłużenia do PKB wzrosła do 92,9% wobec 92% na koniec 2014 roku oraz 91,9% rok wcześniej.

Nie lepiej wypada cała Unia Europejska, gdzie dług publiczny został podsumowany na 12.405,54 mld euro (ponad 12,4 bln €). To o prawie 300 miliardów więcej niż kwartał wcześniej i o 670 mld euro więcej niż rok wcześniej! Roczny przyrost długu w tempie 5,7% sprawił, że relacja zadłużenia publicznego do PKB państw UE wzrosła do 88,2% wobec 86,2% rok wcześniej.
Najmocniej zadłużonym krajem Europy pozostaje Grecja, z relacją długu do PKB wynoszącą 168,8%. Ale Hellada jest też krajem, który najmocniej zredukował ciężar zadłużenia: o 5,5 pkt. proc. w skali roku. Obciążenie długiem publicznym ograniczyły też Węgry (o 4,7 pp.), Łotwa (o 3,7 pp.), Portugalia (o 3,6 pp.) i Słowacja (3,5 pp.) oraz Czechy i Malta (po 2 pp.). We wszystkich tych krajach (oprócz Malty i Węgier) doszło do nominalnej redukcji długu: tj. spadła nie tylko relacja długu do PKB, ale zmalał także sam dług. Swoje zadłużenie zredukowała także Irlandia: z 215,1 do 203,6 mld euro.


Oddłużeniowe wysiłki 11 krajów UE zostały przeważone przez zadłużeniową fiestę pozostałej 17. Pomiędzy Q1 2014 a Q1 2015 najszybciej zadłużała się Bułgaria (aż o 10 pkt. proc. w relacji do PKB), Chorwacja (+6,2 pp.) oraz Słowenia (+4,8 pp.). W gronie największych krajów UE bardzo źle prezentuje się Francja, której relacja długu do PKB rosła w tempie 3,3 pp. rocznie (do 97,5%), co przekłada się na ponad 90 mld € świeżego długu w 12 miesięcy.
Tym sposobem państwo kierowane przez prezydenta Hollanda dołączyło do grona „dwutysięczników” - krajów zadłużonych na ponad 2.000 miliardów (dwa biliony) euro. Obok Francji (2.089,4 mld €) do klubu należą Niemcy (2.175,9 mld €) i Włochy (2184,5 mld €), które ponownie stały się największym dłużnikiem Europy. Różnica pomiędzy Niemcami a Francją i Włochami jest jednak zasadnicza: nasi zachodni sąsiedzi powoli redukują relację długu do PKB (do 74,4%), podczas gdy Rzym i Paryż zadłużają się, jakby jutra miało nie być. Niepokoją zwłaszcza Włochy, które z garbem długu na poziomie 135,1% PKB za kilka lat mogą prześcignąć Grecję.
Po jednorazowym wydarzeniu, jakim był „skok na OFE”, dług publiczny Polski cały czas rośnie. Na koniec Q1 2015 dług publiczny Polski wyniósł 885,727 mld złotych (ok. 215 mld euro), co stanowiło 50,8% PKB wobec 48,6% rok wcześniej. Przy tym tempie zadłużania się konstytucyjny limit 60% osiągniemy w drugiej połowie 2019 roku.






























































