Pod koniec listopada Trybunał Konstytucyjny pochyli się nad przepisami nakazującymi publikację dokumentów o stanie posiadania sędziów. Aż czterech spośród pięciu członków składu orzekającego utajniło swoje oświadczenia – czytamy we wtorkowym „Dzienniku Gazecie Prawnej”.


„DGP” wskazał, że na planowanej na 27 listopada rozprawie orzekać ma pięcioro sędziów: Krystyna Pawłowicz, Rafał Wojciechowski, Jarosław Wyrembak, Bartłomiej Sochański i Stanisław Piotrowicz.
Dziennik zauważył, że jeśli chodzi o pierwszych czterech z sędziów w tym składzie „ze strony TK nie dowiemy się o tym, jaki jest ich stan posiadania. Ich oświadczenia zostały bowiem utajnione”.
W rozmowie z „DGP” dr hab. Mariusz Bidziński, prof. Uniwersytetu SWPS stwierdził, iż „nie ma cienia wątpliwości, że osoby te powinny zostać wyłączone z postępowania mającego na celu ocenę konstytucyjności przepisów wprowadzających jasność oświadczeń majątkowych sędziów”. „W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia ze złamaniem zasady, zgodnie z którą nikt nie może być sędzią we własnej sprawie” - ocenił Bidziński.
Ponadto dziennik stwierdził, że od orzekania w tej sprawie miał próbować wyłączyć się sędzia Sochański. „Doszedł bowiem do wniosku, że fakt, iż on sam wnioskował o »utajnienie« swojego oświadczenia, mógłby wywołać wątpliwości co do jego bezstronności w tym postępowaniu. TK nie zgodził się na wyłączenie Sochańskiego. Decyzję tę podjął skład trzyosobowy złożony w całości z osób, które również korzystały z prawa do złożenia wniosku o wyłączenie jawności ich oświadczeń majątkowych” – czytamy.
Zdaniem „DGP” „osobnym problemem jest udział w składzie Stanisława Piotrowicza, byłego posła PiS”. „To właśnie w tej roli Piotrowicz brał czynny udział w pracach nad przepisami, których konstytucyjność ma teraz oceniać jako sędzia TK” – dodał dziennik. (PAP)

nl/ js/



























































