REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jarosław Zagórowski o roli górnictwa i lojalności wobec odbiorców

2008-10-01 17:40
publikacja
2008-10-01 17:40
Dodaj Bankier.pl w Google

- Lojalność wobec naszych odbiorców nakazuje nam rozsądnie inwestować posiadane środki - mówi dla portalu wnp.pl Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Na światowym rynku węgla panuje doskonała koniunktura, a polskie górnictwo ma całe mnóstwo problemów, w tym wielki kłopot ze spadkiem wydobycia. Czy sygnalizujecie na bieżąco o tych problemach?

- Jak najbardziej. Powstały założenia polityki energetycznej państwa do 2030 roku. I my, jako przedstawiciele sektora węglowego, mamy szansę wskazać na trapiące nas problemy i bariery oraz na to, czego oczekujemy od państwa w zamian za gwarantowanie w kolejnych latach bezpieczeństwa energetycznego.

Oczekujemy od państwa wsparcia, bo problemy z wydobyciem są natury systemowej, mają je wszystkie spółki węglowe. Te problemy są pochodną zaniechań inwestycyjnych z lat ubiegłych.

Musimy więc wskazać na bariery rozwoju, które trzeba przezwyciężyć, by w przyszłości zapewnić dostawy dobrej jakości węgla w terminie i w odpowiedniej ilości.

Musimy pokazać bariery rozwoju, a wśród nich chociażby problemy z uzyskaniem koncesji. Musimy też wskazać na kwestie podatkowe, na niejasny system prawny.

Przecież jeżeli gminy ostatecznie wyegzekwowałyby od nas zaległy podatek od wyrobisk górniczych, to górnictwo zostałoby uszczuplone z tego tytułu o przeszło 1 miliard złotych. A zatem nie moglibyśmy przeznaczyć tej ogromnej kwoty na realizację niezbędnych inwestycji.

Przed laty nie inwestowano w górnictwo i ograniczano wydobycie węgla. Natomiast obecnie następuje renesans górnictwa. Musimy więc inwestować, byśmy mieli w przyszłości co wydobywać.

Wiadomo, że efekty realizowanych teraz inwestycji będą widoczne dopiero za cztery, pięć lat. Ale trzeba te inwestycje realizować, jeżeli węgiel ma stanowić o bezpieczeństwie energetycznym państwa.

Dano nam szansę wypowiedzenia się, więc nie możemy tej szansy zmarnować. Oczywiście to autor nada ostateczny kształt dokumentowi, natomiast my musimy wskazać na problemy, z którymi się borykamy na co dzień. Po to, by ta wiedza dotarła też do Warszawy.

Dlatego też ostatnio zorganizowaliśmy wewnętrzne spotkanie w siedzibie Katowickiego Holdingu Węglowego i dyskutowaliśmy o różnych problemach.

Jak ocenia Pan założenia polityki energetycznej Polski do 2030 roku? Czy górnictwa nie potraktowano trochę po macoszemu?

- Wydaje mi się, że w uczciwy sposób przedstawiono relacje między poszczególnymi podsektorami systemu energetycznego. Nie odczułem faworyzowania któregoś z podsektorów.

Natomiast od nas, przedstawicieli górnictwa, zależy, na ile uda się nam zwrócić uwagę na nasze problemy. Mamy szansę wypowiedzenia się i teraz od nas zależy, w jakim stopniu tę szansę wykorzystamy.

Trzeba pamiętać, że górnictwo znajduje się na początku łańcucha dostaw, a zatem wiele problemów może brać początek właśnie u nas.
Wiadomo, że w elektroenergetyce potrzebne są olbrzymie inwestycje. I w górnictwie również. A zatem musimy pokazać, jak dużych nakładów inwestycyjnych wymaga górnictwo.

Spółki węglowe borykają się z problemami z wydobyciem. W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej to wydobycie też jest dużo niższe od wcześniej zakładanego.

- Zgadza się, w pierwszym półroczu tego roku niedobór wydobycia wyniósł około 700 tysięcy ton w stosunku do wcześniej założonego. A zysk netto w pierwszym półroczu odnotowaliśmy tylko dzięki wysokim cenom węgla koksowego na rynku światowym.

Nasi odbiorcy zgodzili się zapłacić nam wysoką cenę za węgiel, który im dostarczyliśmy. Ale oni patrzą na to, co my robimy z tymi pieniędzmi. Lojalność wobec naszych odbiorców nakazuje nam rozsądnie inwestować te środki.

Musimy zainwestować w nowe fronty wydobywcze, w nowe złoża. Te inwestycje leżą też w interesie naszych pracowników, bowiem inwestując tworzymy stabilne miejsca pracy na kolejne lata.

Stąd podejście niektórych liderów związkowych jest krótkowzroczne. Bo cóż z tego, że zafundowalibyśmy sobie teraz dużą podwyżkę wynagrodzeń, skoro za chwilę okazałoby się, że nie ma już czego wydobywać.

Uczciwość wobec naszych odbiorców, w tym między innymi wobec koncernów VoestAlpine i Arcelor-Mittal nakazuje nam zainwestowanie uzyskanych od nich środków w złoża.

Trzeba mieć świadomość tego, że jeżeli tych środków nie zainwestujemy w rozwój, to w przyszłości nasi odbiorcy nie zaoferują nam już tak dobrych pieniędzy za dostarczony im węgiel. Naszym partnerom zależy na tym, byśmy byli solidnym i terminowym dostawcą. Dlatego nie mamy innego wyjścia, tylko musimy inwestować.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

wnp.pl (Jerzy Dudała)

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki