REKLAMA
Tour de spółki

Japonia „zastymuluje” gospodarkę 28 bilionami jenów

Krzysztof Kolany2016-07-27 09:18główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-07-27 09:18

Premier Japonii Shinzo Abe zapowiedział, że jego rząd wdroży „pakiet stymulujący” gospodarkę opiewający na 28 bilionów jenów. Kraj Kwitnącej Wiśni kontynuuje politykę, która przez poprzednie 25 lat nie przyniosła pożądanych rezultatów.

W żargonie ekonomistów „stymulowanie gospodarki” przez rząd oznacza zwiększenie wydatków państwa finansowanych z emisji długu publicznego. Czyli z przyszłych podatków lub inflacji. Premier Abe obiecał w środę „środki fiskalne” w kwocie 13 bilionów jenów. Nie jest jasne, skąd ma się wziąć pozostałe 15 bilionów.

Łączna kwota fiskalnych „stymulantów” (28 bln JPY, czyli ok. 265 mld USD) przekracza oczekiwania większości ekonomistów analityków mówiących o sumach rzędu 20-30 bln JPY. Zadeklarowany pakiet fiskalny stanowi ok. 6,5% japońskiego PKB.

Premier Japonii Shinzo Abe. Ten pan wydaje pieniądze... / FORUM

Póki co nie wiadomo, co konkretnie miałoby się składać na zwiększenie deficytu fiskalnego Japonii – szczegóły mają być ogłoszone w przyszłym tygodniu. Ekonomiści spekulowali o całym zestawie działań, w skład których wchodziłyby zarówno bezpośrednie wydatki rządowe (np. na infrastrukturę), nowe zasiłki socjalne lub gwarancje kredytowe. Cały program zapewne będzie rozłożony na kilka lat, co zmniejszy jego siłę oddziaływania na gospodarkę.

Ponadto mniej lub bardziej oficjalnie spekulowano, że władze Japonii mogą zdecydować się na tzw. helicopter money – czyli finansowanie nowych wydatków rządowych bezpośrednio przez bank centralny. Jako możliwe rozwiązanie pojawiła się propozycja rozdania 10 000 jenów (ok. 95 USD) każdemu słabo zarabiającemu Japończykowi.

... a to Haruhiko Kuroda. Ten pan drukuje pieniądze, które później wydaje premier Abe. / fot. Thomas Peter / FORUM

Premier Abe ogłosił swoje propozycje na dwa dni przed posiedzeniem władz Banku Japonii. Na rynku od miesięcy spekuluje się, że BoJ mógłby jeszcze bardziej poluzować i tak już ekstremalnie luźną politykę pieniężną, decydując się na bezpośredni dodruk pieniądza w celu sfinansowania nowych wydatków rządu.

W zeszłym tygodniu świat obiegły słowa szefa BoJ Haruhiko Kurody, który powiedział, że nie ma ani potrzeby, ani możliwości użycia "pieniędzy z helikoptera". Tyle, że ta wypowiedź została nagrana w połowie czerwca, a więc jeszcze przed brytyjskim referendum.

W reakcji na doniesienia o nowym pakiecie stymulacyjnym jen osłabił się względem dolara. Rano za amerykańską walutę płacono 105,65 jenów wobec 104,72 jenów na zamknięciu wtorkowych notowań. Kurs USD/JPY rośnie (czyli jen się osłabia wobec dolara) od ponad dwóch tygodni, czyli od kiedy pojawiły się pierwsze spekulacje w kwestii fiskalnych „stymulantów”. Od 11 lipca notowania dolara wzrosły z 100,5 do 105,60 w środę rano.

/ Bankier.pl

Zapowiedziany dziś „pakiet stymulacyjny” jest jednym z licznych tego typu posunięć w ciągu ostatnich 25 lat. Kolejne rządy Japonii próbowały „stymulować” gospodarkę zwiększonymi wydatkami publicznymi. Jednak żaden z tych programów nie przyniósł trwałego wzrostu gospodarczego. Ich skutkiem był za to monstrualny rozrost długu publicznego, który sięga 230% PKB.

Od trzech lat japoński dług jest monetyzowany przez Bank Japonii, który skupuje obligacje rządowe na rynku wtórnym, płacąc za nie nowo wykreowanymi pieniędzmi. Skala tego „ilościowego poluzowania” (QE) wynosi 80 bilionów jenów (ok. 758 mld USD) rocznie. W rezultacie na koniec maja Bank Japonii był posiadaczem jednej czwartej długu publicznego o wartości nominalnej 63,5% PKB.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~maveric
dochodzimy do ciekawych sytuacji kraje mega bogate i rozwiniente maja mega dlugi ,których nikt nigdy nie spłaci ,to gdzie to bogactwo jest gdzie sa te wtworzone dobra ?w rekach jeszcze bardziej zadłużonych ludzi ,ciagle odwlekany jest krach jak w 1929 r ale to kwestia czasu kiedy to walnie z sila niespotykana ,3 wojna czy czegos dochodzimy do ciekawych sytuacji kraje mega bogate i rozwiniente maja mega dlugi ,których nikt nigdy nie spłaci ,to gdzie to bogactwo jest gdzie sa te wtworzone dobra ?w rekach jeszcze bardziej zadłużonych ludzi ,ciagle odwlekany jest krach jak w 1929 r ale to kwestia czasu kiedy to walnie z sila niespotykana ,3 wojna czy czegos nas nauczy???watpie bo do niej doprowadza ludzie z tyt naukowymi Noblisci i ipodobnego sortu nawiedzona i odjechana od rzeczywistości chalastra po prostu debili ,mysle ze niedługo nie tylko okaze się ze krol jesty zupełnie nagi ale ze już dawno nie zyje...................
~leonorlikowski
O sensowności "helikopter money"
1."Powrót (w Japonii - LO) do systemu waluty sztabowo-złotej w styczniu 1930 roku zakończył się silną deflacją i recesją. Pod koniec 1931 roku ministrem finansów został Korekiyo Takahashi. Niemalże natychmiast zawiesił wymienialność waluty, dokonał
O sensowności "helikopter money"
1."Powrót (w Japonii - LO) do systemu waluty sztabowo-złotej w styczniu 1930 roku zakończył się silną deflacją i recesją. Pod koniec 1931 roku ministrem finansów został Korekiyo Takahashi. Niemalże natychmiast zawiesił wymienialność waluty, dokonał znaczącej obniżki stopy procentowej oraz zdecydował się na monetyzację długu. Podjęte działania przyniosły zamierzone skutki. Gospodarka odżyła, a inflacja ustabilizowała się na umiarkowanym poziomie (podkreślenie - LO). W 1935 roku Takahashi postanowił zacieśniać politykę fiskalną w celu podtrzymania pomyślnej passy. Redukcja wydatków nie spodobała się wojskowym, którzy doprowadzili do zamordowania ministra. Po jego śmierci kraj popadł w chaos gospodarczy, zwieńczony znaczącym wzrostem inflacji. Może dlatego uraz pozostał do dziś." (https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/bankowosc/japonia-raczej-nie-uruchomi-helikoptera-monetarnego/comment-page-1/#comment-695466)
Należy sądzić, że następcy Takahashiego szybko opanowali chaos gospodarczy i stosując metodę finansowania zbrojeń wydatkami z deficytu budżetowego (czyli metodę, przy pomocy której Takahashi wyprowadził gospodarkę Japonii z Wielkiego Kryzysu lat 1929-1933) zapewnili Japonii skuteczne przygotowanie do ekspansji militarnej oraz zaopatrywania armii w prowadzeniu jej działań zbrojnych w II wojnie światowej.
Również wydatkami z deficytu budżetowego Hitler najpierw rozbudował i uzbroił Wermacht a następnie finansował przez siebie rozpętaną i prowadzoną II wojnę światową. Podstawy tej polityki finansowej stworzył Hitlerowi niemiecki ekonomista i bankowiec Hjamar Schacht, który wzorując się na rooseveltowskim "New Deal" uruchomił dla złagodzenia wysokiego bezrobocia program robót publicznych, który został nakierowany głównie na budowę autostrad. W sierpniu 1934 roku Hitler mianował Schachta ministrem gospodarki. Już pod koniec 1934 roku Niemcy zlikwidowały ogromny deficyt walutowy i praktycznie wyszły z Wielkiego Kryzysu lat 1929-1933. Gdy Schacht zorientował się, że Hitler zbroi się i przygotowuje do wojny, próbował przeciwstawiać się tym jego poczynaniom. Wezwał Hitlera do zmniejszenia wydatków wojskowych, do zaprzestania prowadzenia polityki autarkicznej i protekcjonistycznej oraz do włączenia się do międzynarodowej wymiany handlowej i do ograniczenia kontroli państwa nad gospodarką. Gdy w 1936 roku Hermann Göring został mianowany "Pełnomocnik do Planu Czteroletniego " z szerokimi uprawnieniami, które dominowały i były w konflikcie z kompetencjami Schachta, w listopadzie 1937 roku zrezygnował on ze stanowiska ministra gospodarki.
W lutym 1938 r. na stanowisko ministra gospodarki został mianowany nazista Walter Funk z prawniczym i ekonomicznym wykształceniem, który kontynuował skutecznie politykę finansowania zbrojeń z deficytu budżetowego zapoczątkowaną przez Schachta. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że nazistowski sposób finansowania z deficytu budżetowego wojny był tak bardzo skuteczny, że pomimo dotkliwych zniszczeń, jakiego doznawał niemiecki przemysł zbrojeniowy z powodu alianckich bombardowań, gospodarka trzeciej rzeszy do końca wojny nie zbankrutowała, a państwo Hitlera zostało pokonane dopiero zbrojnie przez państwa antyhitlerowskiej koalicji!
Wskazane było by więc wrócić do aktywizowania popytu i produkcji kreowanym przez bank centralny pieniądzem i wtłaczaniem go do obiegu poprzez bezdłużne finansowanie części wydatków budżetowych (tak jak to w czasie II wojny światowej robiły hitlerowskie niemcy i Japonia) w ten sposób sprawdzić, jak ten mechanizm zadziała w praktyce!
2. Aktualnie określany jako "helikopter money", czyli pieniądz obiegowy emitowany przez bank centralny, powinien charakteryzować się tym, że absorbuje on, przyczynia się do upłynniania nadwyżki podaży wartości towarów, jaką permanentnie tworzy gospodarka wzrostowa. W przypadku uzyskiwania dodatniego bilansu w handlu zagranicznym nadwyżka ta jest upłynniana, eksportowana zagranicę. W przypadku finansowania deficytu budżetowego, nadwyżka ta jest absorbowana przez dodatkowy popyt stymulowany wydatkami państwa nie pokrytymi wcześniejszymi dochodami budżetowymi, a dodatkowo kredytowo kreowanymi przez banki komercyjne pieniędzmi obiegowymi. Sprzedaż, która jest realizowana z finansowania wydatków z deficytu budżetowego, Michał Kalecki określił mianem "eksportu wewnętrznego", z uwagi na podobny efekt dla koniunktury i wzrostu gospodarczego, jaki daje nadwyżka eksportu nad importem w handlu zagranicznym (zob.: Michał Kalecki: "Prace z teorii koniunktury 1933-1939" PWN Warszawa 1962, str. 31-33). Kreacja pieniądza na finansowanie deficytu budżetowego, jeśli jest co do wartości równa, czyli dostosowana do rozmiarów nadwyżki podaży wartości towarów i ją nie przekracza, oddziałuje równie pozytywnie na równowagę gospodarczą i stymuluje wzrost, jak realizowana nadwyżka w handlu zagranicznym. W obu przypadkach egzogenicznie kreowanego pieniądza ceteris paribus gospodarka może rozwijać się w stałym i zrównoważonym tempie oraz bez inflacji.
Z uwagi na fakt, że kreacja kredytowego pieniądza przez bankowość komercyjną jest zależna od dalszego wzrostu zadłużania się państwa i podmiotów prywatnych, proces ten po kryzysie 2008 roku uległ poważnemu zahamowaniu. Można go będzie odblokować jedynie wtedy, gdy kreacja i wzrost podaży nowego pieniądza nie będzie tworzył i pomnażał długu, ani państwowego ani prywatnego. W tej sytuacji jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się być tylko "helikopter money", czyli kreowanie przez bank centralny pieniądza obiegowego i wtłaczanie go do obiegu poprzez finansowanie (bez obciążania długiem) części wydatków budżetowych, ale do wysokości nie większej od wartości nadwyżki podaży towarów, jaką permanentnie tworzy gospodarka wzrostowa. (zob.: "Pieniądz endogeniczny czy egzogeniczny?" Poznąn 2006; "Produkcja i sprzedaż oraz obieg pieniężny w gospodarce dynamicznej", Wyd. "Książka i Prasa" 2013 r.).
~Cubix7
Kraj Kwitnącej Wiśni kontynuuje politykę, która przez poprzednie 25 lat nie przyniosła pożądanych rezultatów.-- z ludźmi to już wszystko można zrobić, kupią każdą ściemę i tak dalej będą głosować na tych samych ludzi....
~pozdrawiam
"Bezpośrednie wydatki rządowe (np. na infrastrukturę)". Ja piernicze, będą drugie Chiny i druga wielka bańka. Jak to huknie to chyba wszyscy ogłuchniemy.
~rumak
Przynajmniej wiemy, że Japonia zbankrutuje za jakieś 3-4 lata. Pierwszy raz spotykam się z podawaniem terminów defaultów.
~Iwo
No to tylko czekać, kiedy to wszystko pierdyknie i z Japonii Grecja będzie :)
~Pytacz
Ciekawe jak zachowa się giełda w perspektywie długoterminowej. Bo od lat spada.
~Le
Stan Bernaki poleciał tam po co? polecić drukowanie żeby równo przybyło i nikt nie odstawał a prosty lud nie poczuł że waluty jest dziesięć razy tyle co przed 2008r i nie poleciał inwestować w złoto srebro i nieruchomości a w każdym razie kupował ale nie zabierał pieniędzy z banku tylko brał kredyt żeby mu ten Stan Bernaki poleciał tam po co? polecić drukowanie żeby równo przybyło i nikt nie odstawał a prosty lud nie poczuł że waluty jest dziesięć razy tyle co przed 2008r i nie poleciał inwestować w złoto srebro i nieruchomości a w każdym razie kupował ale nie zabierał pieniędzy z banku tylko brał kredyt żeby mu ten kredyt potroić w razie potrzeby.. ,a sobie obciąć długi.
~StanRS
A najlepiej zdaniem Kolanego to nic nie robić, bo to jest "socjalizm". Jest recesja, to nich sobie będzie. Japonia jest już krajem rozwiniętym, dlatego szukają sposobów jak dotychczasowe efekty zawodzą. W finansach Japonii siedzą tuzy bez porównania mądrzejsze od takiego Kolanego.
Zresztą, co tu dużo pisać.
A najlepiej zdaniem Kolanego to nic nie robić, bo to jest "socjalizm". Jest recesja, to nich sobie będzie. Japonia jest już krajem rozwiniętym, dlatego szukają sposobów jak dotychczasowe efekty zawodzą. W finansach Japonii siedzą tuzy bez porównania mądrzejsze od takiego Kolanego.
Zresztą, co tu dużo pisać. Ekonomia jest pochodną wielu dziedzin, nie tylko matematyki ale i socjologii, psychologii, kultury danego narodu, i innych dziedzin nauki, o których tacy jak Kolany i korwinowcy nie mają zielonego pojęcia. W jednym kraju może takie rozwiązania dawać doskonałe efekty, w innym wprost przeciwnie.
~MacGawer
"Ekonomia jest pochodną wielu dziedzin, nie tylko matematyki ale i socjologii, psychologii, kultury danego narodu, i innych dziedzin nauki,"

Ekonomia jest przede wszystkim pochodna fizyki. Oznacza to, że można sobie dowolnie drukować, stymulować, szkolić etc ale jak się NIE WYPRODUKUJE to po prostu nie będzie.
"Ekonomia jest pochodną wielu dziedzin, nie tylko matematyki ale i socjologii, psychologii, kultury danego narodu, i innych dziedzin nauki,"

Ekonomia jest przede wszystkim pochodna fizyki. Oznacza to, że można sobie dowolnie drukować, stymulować, szkolić etc ale jak się NIE WYPRODUKUJE to po prostu nie będzie. A kto ma produkować w starzejącej sie Japonii - roboty? Jakos nie chcą tego robić pomimo drukowanych jenów. Dziwne sa te praszczury terminatorów - BoJ w razie czego przeleje im tyle "jenowych bitów" ile zechca, a gospodarka jak sie staczała, tak się stacza. Chyba mamy początek buntu maszyn, aż strach się bać bo po strajku zaczną do nas strzelać ;)

Powiązane: Rynki azjatyckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki