
foto: ikea.com
Jak szacuje Ministerstwo Środowiska, statystyczny Polak wytwarza około 320 kg śmieci rocznie. W nowym systemie to gmina zorganizuje sposób segregowania śmieci, a odbierze je wybrana w przetargu firma. Za śmieci posegregowane zapłacimy mniej niż za mieszane.
Jednym z celów tej ustawy jest likwidacja dzikich wysypisk, bo od 1 lipca taka samowola przestanie się opłacać. Kolejnym celem jest zwiększenie ilości odzyskiwanego surowca i energii. Obecnie w Polsce aż 71 proc. śmieci trafia na wysypiska, a tylko 11 proc. do recyclingu (w Niemczech przetwarza się aż 45 proc.).
Deklaracyjny bałagan w całej Polsce
W związku z nowymi przepisami mieszkańcy wszystkich gmin z Polsce zostali zobowiązani do wypełnienia tzw. deklaracji śmieciowych. Ich celem było ustalenie opłaty nakładanej na mieszkańców za odbiór śmieci. Należało zadeklarować, jaki sposób pozbywania się odpadów wybieramy: odbiór segregowany lub mieszany. W tym pierwszym przypadku opłata jest niższa, a więc wielu Polaków zobowiązało się, że już od 1 lipca będą swoje śmieci segregować. Ale kto i w jaki sposób skontroluje, że zgodnie z deklaracją segreguję swoje odpady?
![]() | » Deklaracje śmieciowe: chaos, a czasu coraz mniej |
- Na terenie naszej spółdzielni firma, która zajmie się odbiorem odpadów, będzie się bacznie przyglądała, czy mieszkańcy rzeczywiście wyrzucają śmieci zgodnie z tym, co zadeklarowali. Większość z nich chce płacić mniej, dlatego twierdzą, że będą je segregować. Jeśli przez pierwsze 3-4 miesiące firma zaobserwuje, że mieszkańcy nie stosują się do przyjętego regulaminu, to zabierze pojemniki i wszyscy będą płacili więcej, jak za odpady zmieszane. Będzie zatem obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa – mówi Marzena Pawlak ze spółdzielni Bródno w Warszawie.

Robert Dylewski z firmy Ekosystem, która zajmie się odbiorem odpadów na terenie Wrocławia, twierdzi, że już trwa akcja uświadamiania mieszkańców w zakresie przyjętych zasad i norm segregacji odpadów. Będzie tu bowiem obowiązywała podobna zasada – jeśli mieszkańcy się nie dostosują, to zapłacą więcej.
Sprawdzą też liczbę mieszkańców
Jak wynika z art. 9u ustawy, kontrolę jej przestrzegania sprawuje wójt gminy. Do samej kontroli stosuje się zaś przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska. Wójt może wystąpić o pomoc w przeprowadzaniu czynności kontrolnych nawet do policji. Kontrola może obejmować również spełnianie obowiązku selektywnego zbierania odpadów. W ramach kontroli podmiot, który ją przeprowadza, ma prawo wstępu do kontrolowanego obiektu. Może żądać pisemnych albo ustnych informacji oraz przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego. Może też żądać okazania dokumentów i innych danych związanych z przedmiotem kontroli.
Potwierdza to Jacek Marciniak ze Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego. Twierdzi on, że kontrole będą się odbywały na kilku płaszczyznach. Pracownicy firmy zajmującej się odbiorem odpadów rzeczywiście będą sprawdzali, czy mieszkańcy prawidłowo segregują swoje śmieci, jednak wyrywkowo będą się również odbywały kontrole przeprowadzane przez urzędników. Ci ostatni będą jednak sprawdzali głównie liczbę mieszkańców danej nieruchomości.
![]() | » Firmy śmieciowe drżą przed przetargami |
Jeżeli zatem ustawodawca nie podejmie decyzji o wprowadzeniu zmian w przyjętych przepisach, to gminy mogą mieć problem z ich wdrożeniem w życie.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

































































