REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak powstaje budżet państwa? Od projektu rządu po podpis prezydenta

2025-08-28 07:45
publikacja
2025-08-28 07:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Uchwalenie budżetu państwa w Polsce odbywa się według szczegółowej procedury zapisanej w Konstytucji i regulaminach parlamentu. Dokument przechodzi drogę od Rady Ministrów, przez Sejm i Senat, aż po podpis prezydenta, a każdy etap ma określone terminy i zasady.

Jak powstaje budżet państwa? Od projektu rządu po podpis prezydenta
Jak powstaje budżet państwa? Od projektu rządu po podpis prezydenta
fot. sabinamoscovici / / Shutterstock

Zgodnie z art. 221. i 222. Konstytucji RP projekt ustawy budżetowej przygotowuje Rada Ministrów. W praktyce to minister finansów opracowuje go w porozumieniu z poszczególnymi resortami, a następnie Rada Ministrów zatwierdza i przedkłada dokument Sejmowi. Termin graniczny to 30 września roku poprzedzającego rok budżetowy. Do projektu dołączane jest uzasadnienie i materiały towarzyszące.

Pierwsze czytanie w Sejmie odbywa się wyjątkowo na posiedzeniu plenarnym, a nie – jak często w przypadku projektów zwykłych ustaw – w komisjach. Rząd przedstawia założenia budżetu, a posłowie przeprowadzają debatę ogólną. Już na tym etapie można zgłosić wniosek o odrzucenie projektu, choć w praktyce zdarza się to rzadko.

Następnie projekt kierowany jest do Komisji Finansów Publicznych, która pełni rolę wiodącą, oraz do innych komisji branżowych. Komisje analizują szczegółowo poszczególne części budżetu, a Komisja Finansów przygotowuje sprawozdanie dla Sejmu. W drugim czytaniu posłowie zapoznają się z tym dokumentem, przeprowadzają debatę i mogą zgłaszać poprawki. Te wracają do komisji, która przygotowuje dodatkowe sprawozdanie. Trzecie czytanie to już głosowanie – posłowie decydują o przyjęciu ustawy budżetowej bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Po zakończeniu prac w Sejmie ustawa trafia do Senatu. Zgodnie z art. 223 Konstytucji izba wyższa ma 20 dni na rozpatrzenie dokumentu. Może go przyjąć bez zmian, zgłosić poprawki lub odrzucić w całości. Jeśli Senat wniesie poprawki, Sejm rozpatruje je w terminie 7 dni i podejmuje ostateczną decyzję.

Wakacje na giełdzie

Kolejnym etapem jest podpis prezydenta. Zgodnie z art. 224 Konstytucji RP głowa państwa ma 7 dni na złożenie podpisu lub skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w celu zbadania zgodności z ustawą zasadniczą. W tym przypadku prezydent nie ma prawa weta – musi albo podpisać budżet, albo oddać go pod kontrolę konstytucyjną.

Ustawa budżetowa wchodzi w życie po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw i obowiązuje przez rok budżetowy. Jeżeli nie zostanie uchwalona na czas, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu, co określane jest mianem prowizorium budżetowego. Konstytucja przewiduje też sytuację nadzwyczajną: jeśli w ciągu czterech miesięcy od dnia złożenia projektu w Sejmie ustawa nie trafi do podpisu prezydenta, głowa państwa może rozwiązać parlament.

Procedura uchwalania budżetu, choć skomplikowana i wieloetapowa, jest jednym z najważniejszych mechanizmów funkcjonowania państwa. To właśnie w ustawie budżetowej zapisane są priorytety rządu, kierunki polityki społecznej i gospodarczej, a także ramy finansowe dla całej administracji publicznej. (PAP)

mro/ kos/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
antyoni
Jak powstaje budżet państwa? Proste jak konstrukcja cepa! Budżet powstaje tak samo jak powstaje państwo, bo grabież to pępowina potwora.

Jest oczywistym, że współczesne państwo to sanktuarium rotacyjnych gangów przy korycie, gdzie złodzieje i ich kłamstwa się zmieniają, ale nie ich cele i nie źródło ich łupu! Tzw. kontrakt
Jak powstaje budżet państwa? Proste jak konstrukcja cepa! Budżet powstaje tak samo jak powstaje państwo, bo grabież to pępowina potwora.

Jest oczywistym, że współczesne państwo to sanktuarium rotacyjnych gangów przy korycie, gdzie złodzieje i ich kłamstwa się zmieniają, ale nie ich cele i nie źródło ich łupu! Tzw. kontrakt społeczny to nic innego jak mafijny Protection Racket, w którym jedyną grą jest szantaż pod groźba przemocy, gdzie wszystkie opcje polityczne, to rotacyjni oprawcy w garniturach konkurujący o haracz ochronny i taki sam koronny wróg ludu! Bez względu na kolor ich płaszczyka, każdy reżim jest drapieżnym tworem - wilk w przebraniu owieczki! Jak widać po typowych metodach każdego reżimu, państwo to jest uzbrojony goryl reżimu, gdzie reżim w rzeczywistości korporacją, gdyż tak samo jak korporacja, sztucznie powstaje w stylu Frankensteina, z takich samych toksycznych "tworzyw" (do wyboru: cyjanek lub arszenik) i tak samo się zachowuje, jak zombie rozpruwacz Frankenstein. Każdy reżim również oficjalnie występuje, jako korporacja przy zaciąganiu zewnętrznego długu publicznego, który sprytnie nazywa budżetem.

Oto jak powstaje ten "budżet".... Po zaciągnięciu zewnętrznego długu, reżim następnie przerzuca go na barki niewolników, ku własnej wewnętrznej korzyści rabunkowej w postaci wszelakich benefitów, w tym przydziałów, udziałów, prowizyjek, obrywów, nagród, premii, itp, itd, etc. Każdy budżet jest nielegalny, gdyż jest kryminalną konspiracją prywatnej korporacji, nastawionej na maksymalny zysk dla wyłącznego użytku wąskiej grupy prywatnych wewnętrznych interesariuszy i jej zewnętrznych wlaścicieli / sponsorów. Dlatego każdy reżim jest z powodu swej przekupności i chciwości wraz ze swoja konspiracją grabieży sprytnie nazywanej budżetem, od początku do końca z natury społecznie szkodliwy, co automatycznie czyni go skorumpowanym bankrutem moralnym i finansowym, a jego budżet oszustwem, gdyż w swej przekupności żaden rezim nie działa w dobrej woli, a w swej prywatnej chciwości, nie posiada własnych i nie tworzy żadnych realnych wartości dla uciskanych niewolników, na ktorych pasożytuje. Wręcz przeciwnie, niszczy zdrowe wartości społeczne, systematycznie kryminalizując naturalne prawo do pełnego zachowania i wolnego dysponowania owocami swej pracy wg. własnego uznsnia, jak też do samoobrony przed reżimową inwigilacją, bezpodstawnym wkroczeniem i zaborczą
agresją, gdy bezbronny niewolnik usiłuje bronić się gdy jest systematycznie okradany przez uzbrojony reżim pod groźbą przemocy, gdzie jedynym celem reżimu są przywileje członków zarządu, nie zważając na sytuację poszkodowanego i wyalienowanego niewolnika i bez żadnej karnej odpowiedzialności za jawne bezprawie wobec okłamywanych i okradanych niewolników, uprzednio skrupulatnie wywłaszczonych z wszelkich praw i tytułów. Żeby nie było złudzeń, że jakiś tytuł należy do niewolnika, otrzymuje on jedynie potwierdzenie rejestracji dzierżawy do celów opodatkowania, a ostateczna kontrola i władanie dobrami jest w gestii reżimu. Zatem okupacyjny w istocie reżim zapewnia sobie kontynuację prywilejow poprzez grabież, ucisk i nagą przemoc przeciwko niewolnikom(obywatelom),wykorzystując ich jako przymusowa obsługa aparatu auto-ucisku, tania siła robocza, podręczny darmowy bankomat z nieograniczonym rachunkiem debetowym, pionki na szachownicy i jako zabezpieczenie długu zewnętrznego, zaciągniętego arbitralnie i rozłożonego proporcjonalnie na narzucone tożsamosci poszczególnych niewolników.

Każdy budżet to część aparatu ucisku. Oto, jak to z grubsza działa od czasów starożytnych: ...
Po urodzeniu nowego niewolnika, jego tożsamość jest utworzona na podstawie świadectwa urodzenia (gdzie nr ewidencyjny i kwitek są własnością reżimu, tak samo jak tablice rejestracyjne pojazdu). Wtedy z automatu przypisany jest wieczny dług reżimu, proporcjonalnie
na nazwisko poszczególnego niewolnika. Środki są następnie nanoszone na tajne konto reżimu w jego skarbcu (Bank Centralny), W ten sposób noworodek niewolnika staje się dozgonnym zastawem pod dług reżimu i jednoczesnie wielopokleniowym dłużnikiem, bez zdolności zarządzania przypisanym na jego tożsamość długiem (gdzie obciążenie dzieje się automatycznie, bez jego woli, wiedzy, zrozumienia i korzyści z tego długu). Jedyne, co pozostaje niewolnikowi, to dożywotnia spłata długu zaciągniętego przez reżim na wyłączny użytek reżimu przeciwko niewolnikowi. W przypadku kryzysu ekonomicznego przy niemożliwości reżimu dalszego wymuszenia od niewolników wystarczających środków na spłatę długu, podnoszone /wprowadzane są (nowe) podatki i opłaty za sztucznie narzucone, bez konsultacji, nienegocjowalne "usługi" reżimu, a gdy te wymuszenia również nie starczają, reżim wszczyna wojnę z zewnętrznym wierzycielem i wprowadza obowiązkowy pobór niewolników do wojska pod jakimś "patriotycznym" pretekstem, którego kwestionowanie przez niewolnika jest automatycznie kryminalizowane. Wynikłą wojnę, reżim w którymś momencie przegrywa lub wygrywa, przy użyciu niewolników jako ubojne mięso, po czym następuje porozumienie stron, wymiana przyjaznych gestów, wraz z resetem długu i zaszłego animuszu. Wszystko zaraz poparte jest nową strategią krzywych luster i świec dymnych, wśród głośnych kampanii nowych obietnic owiniętych w stare hasła. W ten sposób cykl opresji zaczyna się od nowa i tak w kółko, od czasów Babilonu.

Czas jednak niewolnikom przejrzeć na oczy i zrozumieć, że jako własność korporacyjnego reżimu, logicznie i moralnie, nie podlegają jego nakazom i zakazom, ponieważ naturalne prawo stanowi że tylko partia która kontroluje daną własność jest odpowiedzialna za przestrzeganie przepisów dotyczących używania tejże własności, tak jak np. pojazd nie może być ukarany za nieprawidłową jazdę, a tylko kierowca ponosi odpowiedzialność za kontrolę nad pojazdem.

Wniosek: tylko jedna definicja wolności jest prawdziwa: wolność nie ma zasad, dlatego jest uniwersalna!!! Wolność nie ma ceny, ponieważ nie konsumuje, nie narusza, nie odmienia i nie niszczy żadnych wartości. Wolność dzieje się samoistnie, nie prosząc o pozwolenie i nie pozostawiając śladów. Podczas gdy zniewolenie to kontrola poprzez wymóg pozwolenia na wszystko, co zaczyna się i kończy w zniewolonym umyśle. Umysł można uwięzić bo umysł posiada wymierną formę. Wiatru nie da się uwięzić bo wiatr nie ma formy. Ma tylko sybstancję! Wiatr wieje tam gdzie chce, kiedy chce, bo nie ma nic do stracenia, gdy wszystko jest za nim i wszystko przed nim, gdzie wszystko jest toczącą się ognistą kulą bez końca i początku, wewnątrz której jedyną stałą jest zmiana! Czas odebrać korporacyjnym reżimom prawdziwy wybór i przejąć odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce. Swojej wolności nie wolno cedować na oszusta. Dzisiejsza demokracja to scam, fikcja dla mydlenia oczu ofiary oszustwa, tak jak kampania reklamowa korporacji, która zawsze żyje z pasożytnictwa i pożerania konkurencji, pomimo wiecznej pantomimy i sukcesywnych sztuczek tzw. "re-branding". Każdy reżim, jak każda inna korporacja, to zbankrutowany sztuczny twór, auto-zwolniony ustawką nocnikową z ciężaru odpowiedzialności za defraudację środków, które w 100% pochodzą z wyłudzeń i wymuszeń od niewolnikow ("obywateli"). Dlatego żaden reżim nie posiada naturalnych (etycznych) podstaw do istnienia! To bezkarny tyran i uzurpator, którego cynicznie stronniczy system prawny, stawia cię na pozycji przegranej wobec wszechmocnego, bezkarnego reżimu. W razie sprzeciwu, każdy rezim swoje racje zawsze wymusza na niewolnikach przemocą, gdzie przepisy o porządku publicznym, to esencja niewolnictwa, a podatki na utrzymanie opresji to pospolita kradzież, której jedym uzasadnieniem jest przymus pod groźba zbrojnej przemocy, przy jednoczesnej zamierzonej i skrupulatnie strzeżonej bezmocy okradanego niewolnika. Gdyby ten sam system opresji przez reżim zastosować wobec innego reżimu, byłaby to inwazja suwerennego terytorium, pogwałcenie niepodległości i okupacja, uzasadniając każdy zbrojny opór przeciw agresji. Wywłaszczonych niewolnik na reżimowej dzierżawie, jednak nie posiada komfortu opcji "causa belli", gdzie rację ma ten kto wytacza lufy większego kalibru, gdyż nie mając praw do niczego i realnie nie posiadając niczego (poza kwitkiem rejestracyjnym do celów podatkowych), niezorganizowany i kontrolowany niewolnik nawet nie jest u siebie aby mieć prawo bronić czegokolwiek, co mu reżim czasowo wydzierżawił (patrz wieczysta dzierżawa) oraz jest zbyt biedny i zbyt słaby. Bronić to na wezwanie reżimu ma on obowiązek, ale przywilejów reżimu!

Jak więc można tej odwiecznej opresji zaradzić? Odp: Powrót do zdrowych zasad społecznych pogańskiej wspólnoty pierwotnej! Ruch społeczny to huragan, który powstaje po cichu i powoli, leczy gdy już przyjdzie, nie sposób go powstrzymać, ani uwięzić żadną siłą. Wchodzi kiedy chce, bez pukania, robi co chce i wychodzi, kiedy chce. Zacząć jak wiaterek, od powszechnego budowania świadomości, naświetlenia fałszu, perfidii i bezprawia okupacyjnego reżimu. Następnie zacieśniać bierny opór społeczny w tym bezustanny, gremialny i zorganizowany bojkot reżimu! Nigdy nie ulegać i nie karmić oprawcy! Piętnować i zwalczać go na każdym kroku - zarówno indywidualnie, zbiorowo jak też w zewnętrznych sojuszach! Wróg, twego oprawcy to twój sprzymierzeniec! Jak huragan, lud się nie myli, tylko naturalnie
urzeczywistnia swą niezłomną wolę, poprzez zorganizowany, zdrowy bunt! Twoja racja wolnego suwerena jest samoistna, niezbywalna i nienegocjowalna, twoja huraganowa siła sama urośnie z czasem, a wraz z nią konsekwentnie przyjdzie uzasadnienie jej słuszności. Trudno o lepszy cel społeczny niż odzyskanie wolności przez uciśniony lud!
Dziś niczym, jutro wszystkim my!

Uwaga! Nie dać się jednakże zwieść zdrajcom słusznej sprawy, tj. naturalnej władzy ludu. Nie mylić wolności z dehumanizacją judeomarksizmu, tj. z talmudyczną konspiracją terroru pod płaszczykiem judeobolszewizmu stworzonego przez talmudystów podstępem, gdyż w istocie odzwierciedla on Talmud, tj.dąży do narzuconej talmudem supremacjonistycznej dystopii, gdzie świat jest zniewolony pod jarzmem wszechmocnej, bezkarnej prywatnej korporacji, której celem jest permanentna własność całego swiata pod zarządem tal.mudy.cznych elit, a ludzkość jest subiektem lichwy oraz niewolniczą siłą roboczą dla nieograniczonego zysku, totalitarnej władzy i pełnego immunitetu tejże korporacji, bezkarnie handlującej wyzyskiem w sekrecie po wsze czasy jako (NWO) w stylu zombie Frankenstaina, terroryzując świat pod górnolotnymi hasłami wolności i postępu, a w realu nagiego zamordyzmu przeciw niewolnikom, poprzez ich dekulturyzację, pranie mózgu i wywłaszczenie, ich niewolniczą pracę dla korporacji, ich równość w nieposiadaniu niczego i ich absolutne posłuszeństwo i przymusową tolerancję dla wszechmocnych zarządczych elit, przy braku jakiejkolwiek debaty i odpowiedzialności, czy nawet przejrzystości systemu. To najstarszy scam świata: Talmud rozgranicza pomiędzy panów i niewolników z woli boga, gdzie panowie są malowani na niestrudzonych twórców wartości, za co padają wieczną i jedyną ofiarą przemocy bezrozumnych niewdzięczników, a niewolnicy na zoologicznych barbarzyńców, zasługujących na każde traktowanie, jakie ich spotyka z ręki łaskawych panów, przy czym talmud nie przewiduje opozycji ani debaty, o emancypacji szkoda nawet wspominać.
Zakonotuj zatem: twój reżim to twój oprawca, działający w oparciu o babiloński talmud, gdzie budżet to nic innego jak zastępcze słowo na lichwę - klasyczne narzędzie wiecznej opresji.
energizerjohn51
Jak powstaje budżet państwa? Od wynajęcia obcej firmy prawniczej za 50 milionów, która zbierze zapotrzebowanie do niemieckich lobbystów, po zamówienie propagandy oczerniającej prezydenta, który nie zechce się pod takim złodziejstwem i niesprawiedliwością podpisać.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki