Izraelskie MSZ poinformowało w piątek, że rodziny personelu dyplomatycznego na Ukrainie zostaną ewakuowane z powodu zagrożenia wojną. Jednocześnie wezwano Izraelczyków do unikania podróży na Ukrainę, a przebywających w tym kraju do powrotu do ojczyzny.


W oświadczeniu MSZ czytamy, że "w związku z pogarszającą się sytuacją na Ukrainie MSZ radzi obywatelom izraelskim przebywającym na Ukrainie rozważenie powrotu, a w każdym razie powstrzymanie się od zbliżania się do miejsc-punktów zapalnych". "Ministerstwo zaleca również, by obywatele Izraela planujący przyjazd na Ukrainę rozważyli powstrzymanie się od tego w obecnym czasie" - zaznaczono.
Oprócz ostrzeżenia o podróży minister spraw zagranicznych Jair Lapid postanowił zarządzić ewakuację rodzin izraelskich dyplomatów na Ukrainie.
Do tej pory w ambasadzie zarejestrowało się 4 tys. Izraelczyków przebywających w tym kraju - podał portal kanału 12. telewizji.
Decyzja izraelskiego MSZ nastąpiła po tym, jak prezydent USA Joe Biden odniósł się w czwartek do rosnących napięć z Rosją i ostrzegł, że konfrontacja między tymi dwoma krajami będzie "wojną światową". Biden zaapelował do obywateli amerykańskich przebywających na Ukrainie o natychmiastowe opuszczenie jej terytorium.

Żydowskie organizacje charytatywne z Wielkiej Brytanii i USA opracowują z izraelskimi "zespołami ds. bezpieczeństwa" plany ewakuacji ukraińskich Żydów z kraju w przypadku rosyjskiej inwazji - informował w czwartek portal Jewish News.
"Plany obejmują określone miasta, grupy wiekowe, środki transportu, trasy i miejsca docelowe, zarówno w krajach europejskich, jak i w Izraelu" - podał londyński portal, zaznaczając, że nie publikuje żadnych szczegółów proponowanej operacji, by nie zaszkodzić jej realizacji.
Obecnie na Ukrainie społeczność żydowska może liczyć nawet 200 tys. osób.
Joanna Baczała (PAP)
baj/ akl/


























































