Głęboki spadek aktywności w budownictwie infrastrukturalnym to najważniejsza informacja z piątkowej serii danych ekonomicznych z polskiej gospodarki. Wygląda na to, że inwestycje unijne znów zakręcą polskim cyklem koniunktury, choć ich wahania nie powinny być aż tak głębokie jak w poprzednim cyklu z co najmniej kilku powodów.


W październiku produkcja budowlano-montażowa spadła o 4 proc. rok do roku, co było zaskakująco słabym wynikiem. Wpłynął na to głównie niemal 9-procentowy spadek aktywności w budownictwie infrastrukturalnym. Jak widać na górnym panelu załączonego wykresu, inwestycje infrastrukturalne miały w minionych latach bardzo wysoką korelację z ogólnym cyklem gospodarczym w Polsce, a jak widać na dolnym panelu – ta korelacja była niemal najwyższa w UE, więc można się obawiać, że teraz również inwestycje te pociągną w dół gospodarkę. Wpływa na to głównie cięcie inwestycji przez samorządy, ale też słabsze inwestycje na poziomie centralnym. Problemy rządu z utrzymaniem reguły wydatkowej w warunkach rosnących transferów socjalnych na pewno nie pomogą inwestycjom publicznym w nadchodzącym roku.
Natomiast jest kilka powodów, które mogą sprawić, że obecny cykl w budownictwie infrastrukturalnym będzie łagodniejszy niż poprzednie cykle, czyli nie przyniesie bardzo głębokich spadków.
Przede wszystkim, w przeciwieństwie do lat 2012 i 2016, tym razem nie ma jednoznacznej gilotyny, która mogłaby ściąć inwestycje. W 2012 r. rząd musiał na gwałt redukować deficyt finansów publicznych (sięgający 5 proc. PKB w 2011 r.!), dziś nie ma takiej konieczności; a w 2016 r. cięcie inwestycji było naturalnym efektem zakończenia finansowania z poprzedniej perspektywy finansowej UE. W 2020 r. rząd i samorządy mogą spokojnie kontynuować projekty rozpoczęte w minionych latach.
Ponadto sama branża budowlana zachowuje się bardziej odpowiedzialnie niż kilka lat temu. Firmy nie biorą kontraktów za wszelką cenę, często wyceniają projekty powyżej budżetu inwestora. To sprawia, że wiele projektów toczy się wolniej, ale dzięki temu będą toczyły się dłużej i w bardziej stabilny sposób. A cały cykl zostanie przez to wypłaszczony.

Dlatego nie sądzę, byśmy wchodzili w dłuższy okres głębokich spadków aktywności budowlanej.
Przeczytaj także
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.



























































