„Bank inwestycyjny UniCredit CA IB podwyższył wycenę np. dla Budimeksu i Polimeksu-Mostostalu. Z kolei Deutsche Bank podniósł rekomendację dla Budimeksu ze "sprzedaj" do "kupuj" i cenę docelową wyznaczył aż na 200 zł. Przed ogłoszeniem decyzji UEFA za akcję tej największej polskiej spółki budowlanej, kontrolowanej przez hiszpański Ferrovial, płacono zaledwie 104 zł. W cztery sesje zyskały 72 proc. W czwartek na zamknięciu sesji za akcję Budimeksu płacono aż 178,9 zł. Wiele spółek budowlanych przez cztery ostatnie sesje rosło w tempie dwucyfrowym, co przypominało nieco sytuację znaną z internetowej hossy 2000 r. Wówczas również spółki drożały zawrotnie po kilka sesji z rzędu” przypomina Gazeta Wyborcza.
Również specjaliści podkreślają, że reakcja rynku na wiadomość o przyznaniu Polsce współorganizacji EURO 2012 jest zbyt optymistyczna. „Część inwestorów zbyt mało krytycznie podchodzi do wpływu, jaki Euro 2012 może mieć na wyceny spółek. Nawet jeśli dzięki tej imprezie budownictwo przyśpieszy, to widzę kilka poważnych zagrożeń. Przecież nie wiadomo jeszcze, kto, za ile i na jakich warunkach finansowych wygra kontrakty. Pewne jest za to, że w branży będą rosły koszty zarówno materiałów, jak i pracy” zwrócił uwagę cytowany przez Gazetę Wyborczą Marek Świętoń, dyrektor departamentu analiz w Domu Maklerskim "Ipopema".
Branża budowlana od ponad roku przeżywa swój złoty wiek. Początkowo koniunkturę napędzał ogromny popyt na nowe mieszkania, wsparty coraz łatwiej dostępnym kredytem hipotecznym oraz groźbą zlikwidowania ulgi budowlanej. Informacja o przyznaniu Polsce organizacji EURO 2012 zaowocowała kolejnymi rekordami ustanowionymi na warszawskiej giełdzie. Najwięcej, bo o ponad 70 proc. wzrosła wartość akcji spółek Budimex oraz Żurawie.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w artykule Tomasza Pruska „GPW: Nie ustaje popyt na spółki budowlane”.
































































