REKLAMA
ZAPISY

Szef brytyjskiego wywiadu: Rosjanie wkrótce opadną z sił na Ukrainie [Relacja z 21.07.2022 r.]

2022-07-22 07:08
publikacja
2022-07-22 07:08

Czwartek, 21 lipca, był sto czterdziestym ósmym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. 

Szef brytyjskiego wywiadu: Rosjanie wkrótce opadną z sił na Ukrainie [Relacja z 21.07.2022 r.]
Szef brytyjskiego wywiadu: Rosjanie wkrótce opadną z sił na Ukrainie [Relacja z 21.07.2022 r.]
fot. ALEXANDER ERMOCHENKO / / Reuters

» Relację ze środy, 20 lipca, przeczytacie tutaj.

Szef brytyjskiego wywiadu: Rosjanie wkrótce opadną z sił na Ukrainie

Wojska rosyjskie wkrótce opadną z sił i ich dowództwo będzie mieć w nadchodzących tygodniach duże problemy z wysyłaniem żołnierzy i uzbrojenia na front na Ukrainie - powiedział w czwartek szef brytyjskiego wywiadu zagranicznego MI6 Richard Moore. Dodał, że ostrożne szacunki mówią o 15 tys. zabitych rosyjskich żołnierzach na Ukrainie.

"Myślę, że oni wkrótce opadną z sił. (...) Nasza ocena jest taka, że Rosjanie w coraz większym stopniu będą mieć trudności z dostarczeniem ludzi i sprzętu w ciągu następnych kilku tygodni. Będą musieli się zatrzymać w jakiś sposób i to da Ukraińcom okazję do kontrataku" - oświadczył Moore podczas Aspen Security Forum w amerykańskim stanie Kolorado.

Dodał, że Ukraina potrzebuje pokazać, że jest w stanie przeprowadzić kontruderzenie i że ta wojna jest dla niej do wygrania ze względu na morale sił ukraińskich, a także dla reszty Europy, którą czeka "ciężka zima".

Moore potwierdził też oceny wyrażone w środę przez szefa CIA Williama Burnsa, który stwierdził że Rosja straciła na Ukrainie dotąd 15 tys. żołnierzy, zaś kolejne 45 tys. zostało rannych. Brytyjczyk zaznaczył jednak, że są to "konserwatywne" oceny. Zgodził się też z szefem CIA, że nie ma dowodów na to, by rosyjski prezydent Władimir Putin był poważnie chory.

Szef MI6 powiedział, że Wielka Brytania i reszta Zachodu ograniczyła zdolności rosyjskich służb do szpiegowania o połowę za sprawą wydalenia ponad 400 rosyjskich funkcjonariuszy wywiadu pracujących pod dyplomatyczną przykrywką.

Wspomniał też o zatrzymaniu rosyjskich "nielegałów", w tym zatrzymanego w Polsce Pablo Gonzaleza pracującego pod przykrywką hiszpańskiego dziennikarza. "On próbował przedostać się na Ukrainę, by być częścią wysiłków destabilizujących" - powiedział Moore.

Sztab Generalny: odparto rosyjskie szturmy w obwodzie donieckim

Dwa rosyjskie szturmy odparły siły ukraińskie na kierunku kramatorskim i bachmuckim w obwodzie donieckim – poinformował w czwartek wieczorem Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Na kierunku kramatorskim siły rosyjskie przeprowadziły ataki lotnicze w okolicach Serebrianki i wioski Spirne oraz ostrzelały m.in. okolice Siewierska. Siły ukraińskie odparły też szturm m.in. w kierunku wioski Iwano-Darjiwka. (https://tinyurl.com/yuwhj3vc)

Na kierunku bachmuckim wojska rosyjskie przeprowadziły ataki lotnicze w okolicach Werszyny, Biłohoriwki, Kontantynówki i Berestowego. Ostrzeliwane były także inne miejscowości m.in. w pobliżu Bachmutu i Sołedaru. Siły ukraińskie po raz kolejny udaremniły szturm w stronę Kłynowego, Werszyny, Mironówki i Wuhłehirskiej Elektrowni Cieplnej.

Wojska rosyjskie atakowały też na kierunkach awdijiwskim, nowopawliwskim i zaporoskim, wykorzystując drony do naprowadzania ostrzałów. Atakowane były także miejscowości na kierunku rzeki Boh. Niepowodzeniem zakończyła się próba rosyjskiego kontrataku w stronę wsi Suchy Stawok i Andrijiwka.

Sztab informuje, że mężczyznom przymusowo mobilizowanym w Donbasie odbierane są dokumenty, co świadczy o nielegalności procederu i uniemożliwi identyfikację tych osób w razie śmierci.

Według sztabu w lipcu trwa na terytorium Białorusi kampania zachęcania obywateli do podpisywania kontraktów z rosyjskimi prywatnymi firmami wojskowymi, w czym aktywnie uczestniczą wojskowe komisje białoruskich sił zbrojnych.

W komisji wojskowej w Odessie zwalniano ze służby wojskowej za wysoką łapówkę

W Odessie, na południu Ukrainy, członkowie jednej z komisji wojskowych zwalniali ze służby w siłach zbrojnych za 12 tys. dolarów łapówki mężczyzn podlegających mobilizacji – poinformowały w czwartek policja ukraińska i Państwowe Biuro Śledcze. Trzy osoby zatrzymano.

Członkowie komisji proponowali mężczyznom, którzy nie chcieli iść do wojska, przeprowadzenie procedury usunięcia z listy osób zmobilizowanych i wydanie zaświadczenia o nieprzydatności do służby wojskowej. Chętni płacili 12 tys. USD za uzyskanie oficjalnych dokumentów i możliwość przekroczenia bez przeszkód granicy państwa. (https://tinyurl.com/4cx8zw24)

Zatrzymano trzech mieszkańców Odessy. Według Państwowego Biura Śledczego organizatorem procederu był obywatel Rosji. Podejrzanym grozi od 5 do 10 lat pozbawienia wolności.

Wywiad wojskowy: Rosja wykorzystała do 60 proc. zapasu sowieckich pocisków rakietowych

Rosja wykorzystała już 55-60 proc. swojego zapasu sowieckich pocisków rakietowych – poinformował w czwartek na briefingu przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Wadym Skibicki.

Skibicki podkreślił, że jeśli chodzi o broń precyzyjnego rażenia – pociski Iskander i Kalibr oraz rakiety manewrujące wystrzeliwane z powietrza Ch-101 i Ch-555 – to według ukraińskich obliczeń siły rosyjskie wykorzystały już 55-60 proc. zapasów, które miały przed rozpoczęciem wojny.

Przedstawiciel HUR podkreślił, że sowieckie zapasy rakiet były ogromne, dlatego trudno określić, ile ich pozostało. Zaznaczył przy tym, że Rosja próbuje wznowić produkcję broni precyzyjnego rażenia.

Według Skibickiego Rosja wykorzystywała dotąd najczęściej pociski Iskander i dlatego dawno ich już nie obserwowano podczas działań zbrojnych w Ukrainie. 

Enerhoatom: Rosjanie umieścili ciężki sprzęt i amunicję w okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej

Rosjanie umieścili w maszynowni okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej co najmniej 14 jednostek ciężkiego sprzętu z amunicją i materiały wybuchowe - powiadomił w czwartek Enerhoatom, koncern zarządzający ukraińskimi elektrowniami jądrowymi.

Według komunikatu opublikowanego w Telegramie Enerhoatomu, sprzęt wojskowy i amunicja znajdują się obok ważnych instalacji oraz łatwopalnych substancji. Ponadto została rozlokowana tak, że w przypadku ewentualnego pożaru będzie blokować dostęp straży pożarnej do maszynowni.

"Jeśli dojdzie do pożaru, np. z powodu przypadkowej detonacji amunicji, to jego skala może być porównywalna z katastrofą w Elektrowni Atomowej w Czarnobylu w 1986 r." - alarmuje Enerhoatom.

"Wojskowi Federacji Rosyjskiej żądają od administracji ukraińskiej elektrowni atomowej otworzenia im maszynowni w 1, 2 i 3 bloku energetycznym Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, by rozmieścić tam swój cały wojskowy arsenał" - napisano w komunikacie Enerhoatomu w środę. Koncern podkreślił, że w ten sposób wojska okupacyjne chcą ukryć sprzęt przed atakami Sił Zbrojnych Ukrainy. 

Zaporoska Elektrownia Atomowa jest kontrolowana przez Rosjan od początku marca. 

Minister obrony Wielkiej Brytanii ogłosił przekazanie kolejnej partii broni Ukrainie

Wielka Brytania przekaże Ukrainie dziesiątki dział artyleryjskich i ponad 1600 sztuk broni przeciwpancernej w ramach dalszej pomocy dla tego kraju w obronie przed rosyjską napaścią - poinformował w czwartek minister obrony Ben Wallace.

Dodał on, że ukraińskie wojska otrzymają też systemy radarowe, setki dronów oraz ponad 50 tys. sztuk amunicji. "Wraz z naszymi międzynarodowymi partnerami zapewniamy, że Ukraina ma narzędzia do obrony kraju przed nielegalną inwazją (prezydenta Władimira) Putina" - oświadczył Wallace.

Wyszczególniona przez niego broń jest częścią zapowiedzianego w czerwcu przez premiera Borisa Johnsona pakietu wsparcia wojskowego w wysokości 1 mld funtów, w efekcie czego wartość brytyjskiej pomocy wojskowej od początku wojny zwiększy się do 2,3 mld funtów. Wielka Brytania już dostarczyła Ukrainie szereg sprzętu wojskowego, w tym prawie 7000 sztuk broni przeciwpancernej, setki rakiet i opancerzonych pojazdów bojowych, a także prowadzi na swoich poligonach szkolenia ukraińskich żołnierzy.

SBU: dwaj bojownicy z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej skazani na kary więzienia za walkę przeciwko Ukrainie

Kolejni dwaj bojownicy separatystycznej tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) zostali skazani na kary dziesięciu i ośmiu lat więzienia za udział w wojnie przeciwko Ukrainie - powiadomiła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).

„Są uznał winę kolejnych dwóch bojowników organizacji terrorystycznej ŁRL, którzy walczyli przeciwko Ukrainie w składzie rosyjskich wojsk okupacyjnych” – powiadomiła SBU w komunikacie w czwartek.

Mężczyznom zarzucono "zamach na integralność terytorialną i nietykalność państwa ukraińskiego oraz udział w nielegalnych formacjach zbrojnych".

Jak podano, mężczyźni zostali wzięci do niewoli podczas walk w obwodzie ługańskim w maju br. Jeden z nich dołączył do nielegalnych formacji zbrojnych separatystów jeszcze w 2015 r. Drugi poszedł walczyć, by uniknąć kary więzienia za kradzież - podano w komunikacie. 

W Winnicy zmarła 26. ofiara rosyjskiego ataku, Olha Łysenko - w chwili uderzenia rakiety wracała od dentysty

Z powodu rozległych oparzeń w szpitalu zmarła 26. ofiara rosyjskiego ataku rakietowego na Winnicę w środkowej Ukrainie - poinformowały w czwartek lokalne władze. 20-letnia Olha Łysenko w chwili uderzenia rakiety w centrum miasta wracała z wizyty u stomatologa.

Jak powiadomił szef władz obwodu winnickiego Serhij Borzow, kobieta miała oparzenia 98 proc. powierzchni ciała.

Liczba ofiar rosyjskiego ataku na Winnicę wzrosła tym samym do 26. Wśród nich jest troje dzieci. W szpitalach wciąż przebywają 54 ranne osoby. Kolejne osiem osób ma trafić na leczenie za granicę i obecnie przebywa w szpitalu we Lwowie. Ogółem pomocy medycznej wymagało po ataku ponad 200 ludzi.

Władze: siły rosyjskie zniszczyły magazyn z pomocą humanitarną na południu kraju

Rosyjskie wojska zniszczyły w nocy ze środy na czwartek magazyn z tysiącami ton pomocy humanitarnej przeznaczonej dla dzieci i osób starszych; skład całkowicie spłonął - powiadomił na Telegramie szef władz obwodu mikołajowskiego na południu Ukrainy Witalij Kim.

Jak przekazał gubernator, wróg uderzył dwiema rakietami w jeden ze sztabów humanitarnych. Kim opublikował na Telegramie nagrania ukazujące zniszczony magazyn i moment rosyjskiego ataku.

Wojska agresora podejmują na Ukrainie działania wymierzone w sektor żywnościowy zaatakowanego kraju. Siły najeźdźcy wywiozły dotąd z okupowanych terenów Ukrainy co najmniej 25 proc. zasobów zboża, czyli około 400 tys. ton z 1,5 mln ton zebranych przed rozpoczęciem inwazji. Ponadto rosyjskie okręty blokują miliony ton ukraińskiego ziarna składowanego w portach na wybrzeżu Morza Czarnego.

W połowie lipca stacja CNN przekazała za władzami w Kijowie, że siły najeźdźcy celowo bombardują uprawy zbóż pociskami zapalającymi, by wywołać globalny kryzys żywnościowy. "Każdego dnia wybuchają duże pożary, setki hektarów pszenicy, jęczmienia i innych zbóż już się spaliły (...) By uratować choć część plonów, mieszkańcy wsi pracują z maszynami obok ściany ognia", a Rosjanie celowo nie pozwalają gasić pożarów - poinformowano w komunikacie policji obwodu chersońskiego na południu Ukrainy. 

Władze: intensywny ostrzał rosyjski i próby ataków w obwodzie ługańskim; zabity i pięciu rannych w obwodzie donieckim

W obwodzie ługańskim Ukrainy wojska rosyjskie prowadziły intensywny ostrzał i ataki rakietowe oraz próbowały szturmować z rejonu Lisiczańska - powiadomił szef władz obwodowych Serhij Hajdaj. W sąsiednim obwodzie donieckim w wyniku ostrzałów jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych.

"Ostrzał jest bardzo intensywny. Ustaje tylko wówczas, gdy »zmęczy się« sprzęt. W miejscowościach, gdzie bronią się nasi chłopcy, 20 lipca były dwa potężne ataki rakietowe, cztery długie ataki artyleryjskie, pięć ostrzałów z moździerzy" - napisał w czwartek rano szef władz obwodu ługańskiego Hajdaj, podsumowując minioną dobę.

Jak dodał, Rosjanie próbują rozwinąć ofensywę w kierunku Bachmutu, jednak napotykają "godny opór" wojsk ukraińskich.

Wojska rosyjskie podejmowały próby szturmu z okolic Lisiczańska, stosując taktykę zmasowanego ognia artyleryjskiego, ataków bombowych i używając wszelkich dostępnych rodzajów uzbrojenia.

W obwodzie donieckim na południowym wschodzie kraju w wyniku ostrzału wojsk agresora zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych – powiadomił szef tego regionu Pawło Kyryłenko.

Intensywny ostrzał dzielnicy mieszkaniowej w Charkowie - jedna osoba nie żyje, co najmniej 17 rannych

O intensywnym ostrzale jednej z gęsto zaludnionych dzielnic Charkowa poinformował w czwartek rano mer miasta Ihor Terechow. Jedna osoba zginęła, co najmniej 17 jest rannych.

"Drugi dzień z rzędu i mniej więcej o tej samej porze okupant ostrzeliwuje przystanki transportu publicznego. W efekcie jest już jedna ofiara śmiertelna oraz 17 rannych, w tym jedna osoba - bardzo ciężko" - powiadomił Terechow na Telegramie.

Mer powiadomił, że ostrzeliwana jest jedna z najgęściej zaludnionych dzielnic miasta. Pocisk trafił w placówkę medyczną.

Lokalne władze: rosyjscy okupanci traktują mieszkańców Melitopola jak żywą tarczę

Rosyjskie okupacyjne władze w obwodzie zaporoskim na południu Ukrainy utrudniają cywilom wyjazd z Melitopola; wróg traktuje mieszkańców miasta jak żywą tarczę, zabezpieczając się w ten sposób przed planowaną kontrofensywą ukraińskich wojsk - powiadomił w czwartek lojalny wobec Kijowa mer Melitopola Iwan Fedorow.

W mieście pozostało około 60 tys. mieszkańców. Wielu z nich chciałoby stamtąd wyjechać na tereny kontrolowane przez ukraińskie władze, ale Rosjanie "prawie nikogo nie wypuszczają" - oznajmił Fedorow, cytowany przez agencję UNIAN. "Nieopodal Wasylówki (na trasie pomiędzy Melitopolem i Zaporożem - PAP) oczekuje ponad 700 cywilnych samochodów. Ludzie próbowali się ewakuować, lecz okupanci ich zatrzymali" - relacjonował mer.

Samorządowiec przekazał doniesienia, że najeźdźcy "jednego dnia przepuszczają cztery auta, a innego 70". Żądają również łapówek za przejazd poza kolejnością. "Kosztuje to od 100 do 500 dolarów. (Rosjanie) przeprowadzają dokładne rewizje, zabierają (ludziom) ich rzeczy, kosztowności" - poinformował Fedorow.

11 lipca minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow oświadczył w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Times", że prezydent kraju Wołodymyr Zełenski nakazał ukraińskiemu wojsku odzyskać okupowane obszary w rejonie Morza Czarnego, które są kluczowe dla gospodarki państwa.

Melitopol jest kontrolowany przez siły wroga od pierwszych dni marca. Przed rosyjską inwazją miasto liczyło około 150 tys. mieszkańców. 

Sztab: wojska ukraińskie odparły rosyjski atak na Wuhłehirską Elektrownię Cieplną

Wojska ukraińskie odparły rosyjski atak na Wuhłehirską Elektrownię Cieplną w Switłodarsku w obwodzie donieckim na południowym wschodzie Ukrainy - informuje w czwartek rano sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych.

"Wojska rosyjskie prowadziły szturm, dążąc do opanowania terytorium Wuhłehirskiej Elektrowni Cieplnej. Siły ukraińskie zmusiły je do ucieczki. Walki w rejonie miejscowości Nowołuhanske trwają" - powiadomił sztab w porannym komunikacie.

Działania bojowe toczą się w rejonie Iwano-Darjiwki na południowy wschód od Siwerska.

Rosjanie kontynuują ostrzał pozycji ukraińskich i miejscowości wzdłuż linii styczności w Donbasie, a także na południu kraju oraz na północ i wschód od Charkowa.

Według informacji strony ukraińskiej przeciwnik ma problemy z utrzymaniem na froncie żołnierzy walczących na podstawie kontraktów krótkoterminowych. Dochodzi do zwolnień, a wojskowi nie chcą przedłużać kontraktów po ich wygaśnięciu.

Dyrektor CIA: W Ukrainie zginęło około 15 tys. Rosjan

Stany Zjednoczone szacują, że do tej pory rosyjskie straty na Ukrainie to około 15 tys. zabitych i prawdopodobnie 45 tys. rannych, powiedział w środę dyrektor CIA William Burns, dodając, że Kijów również poniósł znaczne straty.

"Najnowsze szacunki amerykańskiej społeczności wywiadowczej to około 15 000 zabitych (siły rosyjskie) i może trzy razy więcej rannych. A więc dość znaczny bilans strat. Ukraińcy również ucierpieli - prawdopodobnie trochę mniej. Ale też ponieśli znaczne straty" - powiedział Burns w środę podczas Aspen Security Forum w Kolorado.

ISW: wojska Rosji z niewielkimi zdobyczami na Ukrainie, nie dotarły do Siewierska ani Bachmutu

Trwająca ofensywa wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy przyniosła im niewielkie zdobycze terytorialne; Rosjanie wytracają siły w walce o małe miejscowości i nie zdołali podejść do Siewierska i Bachmutu, które starają się zająć – ocenia amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Według ośrodka analitycznego rosyjska ofensywa w Donbasie, wznowiona po przerwie operacyjnej, osiągnie kulminację, zanim Rosjanie zajmą jakichkolwiek ważne ośrodki miejskie, w których Ukraińcom będzie łatwiej się bronić niż na otwartych, słabiej zaludnionych obszarach.

W ostatnich tygodniach Rosjanie nie poczynili znacznych postępów w kierunku Słowiańska ani w okolicach Siewierska i Bachmutu. Wytracają jednocześnie siłę ofensywną w lokalnych potyczkach o niewielkie, stosunkowo mało istotne miejscowości w obwodzie donieckim - oceniają eksperci.

Od zajęcia Lisiczańska 3 lipca wojska rosyjskie starają się zdobyć Siewiersk, ale do środy nie zdołały do niego podejść. Nie udało im się też przeprowadzić bezpośredniego ataku na Bachmut i w dużej mierze ugrzęzły w walkach o małe miejscowości na wschód i południe od tego miasta – napisano w raporcie.

Tymczasem nowa wypowiedź szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa potwierdziła wcześniejszą opinię ISW, że Rosja chce zająć większe obszary Ukrainy, nie tylko w Donbasie. Twierdzenia Ławrowa są jednak oderwane od rzeczywistości, w której rosyjska ofensywa przebiega powoli, a ukraińskie kontrataki utrudniają konsolidację władzy na okupowanych obszarach na południu kraju. Nie jest jasne, jak Kreml zamierza wytworzyć siłę bojową potrzebną do zajęcia dodatkowych terenów - ocenia ISW.

W raporcie think tanku zaznaczono, że siły ukraińskie przeprowadziły drugie z rzędu precyzyjne uderzenie na most Antonowski w okupowanym przez Rosjan Chersoniu. Była to ważna trasa logistyczna wykorzystywana przez wojska okupacyjne. Najeźdźcy tymczasem usiłują przedstawiać te precyzyjne uderzenia sił ukraińskich jako pretekst do masowych deportacji Ukraińców do Rosji - dodano.

Siły Zbrojne zniszczyły stanowisko dowodzenia, magazyny wroga i ponad 100 najeźdźców

Na południu ukraińscy obrońcy wykonali 200 misji ogniowych, niszcząc 111 najeźdźców, stanowiska dowodzenia, magazyny i wyposażenie wroga, poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne "Południe".

Jednostki rakietowe i artyleryjskie Sił Zbrojnych Ukrainy wykonały ponad 200 misji ogniowych, w wyniku których armia wroga straciła 111 osób, haubicę "Msta-B", 2 samobieżne instalacje artyleryjskie i moździerzowe "Nona-S", bezzałogowy statek powietrzny typu "Eleron" oraz 13 pojazdów, w tym kilka opancerzonych, informuje Dowództwo Operacyjne "Południe".

Ponadto potwierdzono zniszczenie stanowiska dowodzenia i stanowiska dowodzenia i obserwacji oraz 6 kolejnych magazynów z amunicją w rejonach (powiatach): chersońskim, berysławskim i kachowskim.

Burzowa pogoda w północno-zachodniej części Morza Czarnego nadal stwarza warunki do wzmożonej aktywności ruchu wrogich min.

"W tym samym czasie grupa statków-łodzi (Rosyjskiej) Floty Czarnomorskiej zmniejszyła swój skład do 2 kutrów rakietowych i 1 dużej amfibii" - czytamy w komunikacie DO„Południe”, cytowanym przez Ukraińską Prawdę.

Źródło:PAP
Tematy

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki