Sterowanie głosowe w inteligentnym domu brzmi pięknie, ale otwiera też furtkę, a raczej drzwi garażowe, złodziejom ze sprzętem za około 2,4 tys. zł. Taki eksperyment przeprowadzili naukowcy z tokijskiej uczelni, a więc pewnie podobne pomysły już się narodziły w przestępczych umysłach. Jak im zapobiegać?


Komendę głosową może wydać ktokolwiek - ta prawda znana była od dawna. Brak autoryzacji to jedna z bolączek technologii głosowej. Niekiedy komendy były rozumiane przez urządzenia na wyrost i "budziły się" nie wtedy, kiedy trzeba, ale kiedy "chciały". Teraz okazuje się, że wcale nie trzeba mówić, by urządzenia nasłuchujące się aktywowały. Wystarczy mieć laser i kilka innych gadżetów.
Jak przeprowadzono atak na inteligentny dom?
Naukowcy z Uniwersytetu Michigan i tokijskiej uczelni technicznej zwrócili uwagę na fakt, że mikrofony zmieniają nasz głos na sygnał elektryczny, ale nowocześniejsze ich wersje zareagują nie tylko na drgania powietrza, ale i laser. Modulowanie jego wiązki "budzi" mikrofon tak, jakby ten "słyszał" głos. To odkrycie wystarczyło, by zaatakować asystentów głosowych Google'a, Apple'a, Facebooka i Amazona. Na cel wzięto drzwi garażowe, które zostały dzięki tej metodzie otwarte.
Najpierw rozstawmy bohaterów akcji. Urządzenie, które wzięto na cel, znajdowało się w innym budynku w odległości 75 metrów, jak donosi portal Niebezpiecznik.pl. Dzięki laserowi wydano komendę i Google Home otworzył drzwi garażowe. To, że wiązka musiała "przejść" przez okna dwóch budynków, nie utrudniła dokonania "włamania".
Podobny atak przeprowadzono na odległość 110 metrów, ale rzecz odbywała się w jednym korytarzu. Udało się. Tym razem laser zachęcił urządzenie do powiedzenia, która jest godzina.

| Wyniki badań z podziałem na urządzenia i odległość konieczną do wykonania ataku | ||||
|---|---|---|---|---|
| Urządzenie | Program |
Natężenie promieniowania lasera na 30 cm [mW] |
Max. odległość przy natężeniu 60 mW |
Max. odległość przy natężeniu 5 mW |
|
Google Home |
Google Assistant | 0,5 | 50+ | 110+ |
| Google Home mini | Google Assistant | 16 | 20 | - |
| Google NEST Cam IQ | Google Assistant | 9 | 50+ | - |
| Echo Plus 1. Generation | Amazon Alexa | 2,4 | 50+ | 110+ |
| Echo Plus 2. Generation | Amazon Alexa | 2,9 | 50+ |
50 |
| Echo | Amazon Alexa | 25 | 50+ | - |
| Echo Dot 2. Generation | Amazon Alexa | 7 | 50+ | - |
| Echo Dot 3. Generation | Amazon Alexa | 9 | 50+ | - |
| Echo Show 5 | Amazon Alexa | 17 | 50+ | - |
| Echo Spot | Amazon Alexa | 29 | 50+ | - |
| Facebook Portal Mini | Alexa + Portal | 18 | 5 | - |
| Fire Cube TV | Amazon Alexa | 13 | 20 | - |
| EchoBee 4 | Amazon Alexa | 1,7 | 50+ | 70 |
| iPhone XR | Siri | 21 | 10 | - |
| iPad 6. Gen | Siri | 27 | 20 | - |
| Samsung Galaxy S9 | Google Assistant | 60 | 5 | - |
| Google Pixel 2 | Google Assistant | 46 | 5 | - |
| Źródło: Lighthouse.com | ||||
Wystarczy 2,5 tys. złotych
Naukowcy używali profesjonalnych narzędzi. Nie są one jednak koniecznością. Co wystarczy hakerom, by zaatakować nasze urządzenia? Naukowcy z Lighthouse.com podliczyli, że wystarczy "zainwestować" około 600 dolarów. Oto ich lista:
- prosty wskaźnik laserowy - kilkanaście dolarów,
- sterownik diody laserowej Wavelenght Electronic LD5CHA - 340 dolarów,
- wzmacniacz Noeteck Headphone - 30 dolarów,
- teleobiektyw Opteka 650-1300 mm (do ataków z większej odległości) - 200 dolarów.
Czy komuś, oprócz naukowców, chciałoby się bawić w laserowe ataki? Chyba nikt by nie chciał sprawdzać odpowiedzi na to pytanie na swojej własnej skórze. Warto jednak pamiętać, że nasze telefony i tablety sterowane głosem mogą kontrolować urządzenia w domu, tj. odkurzacz, drzwi do garażu itd. To chyba wystarczający powód do niepokoju. O ile włączony o 5 w nocy odkurzacz może co najwyżej napędzić strachu, to okradziony garaż jest już realną stratą.
Przeczytaj także
Nie tylko FaceApp. Facebook i Google również zbierają dane. Sprawdź, co wiedzą o Tobie
Przeczytaj także
Ochrona przed laserowym atakiem
Cóż... Część urządzeń nie ma możliwości rozpoznania głosu użytkownika. Wówczas niestety szach mat. W innych, tj. smartforny, tylko komenda wybudzajaca jest "rozpoznawana" (choć nie zawsze działa tak jak powinna), a dalsze, z prośbą o zrobienie czegoś, już nie. Na szczęście nie jesteśmy zupełnie bezbronni. Wystarczy wprowadzić kilka zasad bezpieczeństwa, by nie był on tak prosty, jak na przedstawianych filmikach.
- Atak laserem jest możliwy, gdy haker ma możliwość dokładnie celować w urządzenie. Najprostszym sposobem może być... zasłonięcie okna czy usunięcie urządzenia z pola widzenia.
- Warto korzystać z prostych, ale nieoczywistych haseł głosowych do określonych czynności.
Przynajmniej do momentu aż koncerny nie wymyślą skuteczniejszych metod osłony urządzenia.





























































