Inflacja HICP w strefie euro w październiku utrzymała się na pożądanym przez władze monetarne poziomie. Zbyt szybko drożejącym usługom i rosnącym cenom żywności towarzyszył spadek cen paliw i energii.


Ze wstępnych danych Eurostatu wynika, że zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych (HICP) w strefie euro w październiku 2024 roku był o 2,0% wyższy niż rok wcześniej. Odczyt ten okazał się nieco wyższy od rynkowego konsensusu wynoszącego 1,9% oraz wyraźnie wyższy niż we wrześniu. Wtedy inflacja HICP wyniosła 1,7% i była najniższa od kwietnia 2021 roku.
Nie zmienia to faktu, że inflacja HICP dla całej strefy euro drugi miesiąc z rzędu pozostała zbieżna z celem inflacyjnym Europejskiego Banku Centralnego. Wcześniej przez 38 miesięcy tempo utraty siły nabywczej przez euro przekraczało dopuszczalne wartości, w porywach przekraczając 10%. Była to najdłuższa taka seria w historii europejskiej unii walutowej.
Niższa inflacja nie oznacza jednak, że pieniądz zaczął zyskiwać na wartości. Do tego potrzebowalibyśmy deflacji, czyli szeroko rozpowszechnionego spadku cen w gospodarce. Jednak w reżymie pieniądza fiducjarnego i rezerwy cząstkowej deflacja jest w praktyce zabroniona, ponieważ groziłaby zapaścią systemu bankowego.
Tańsze paliwa kontra drożejące usługi
Jednakże październikowy odczyt HICP wskazuje, że EBC jeszcze nie wykonał swojego zadania i nie doprowadził do zduszenia wewnętrznej presji cenowej. Świadczą o tym rosnące w tempie blisko 4% rocznie ceny usług. To dynamika zbliżona do odczytów z poprzednich czterech miesięcy i pozostająca w sprzeczności z 2-procentowym celem inflacyjnym.

Ten ostatni udało się zrealizować tylko dzięki wyraźnemu spadkowi światowych cen paliw kopalnych. Dzięki temu ceny energii w strefie euro były w październiku o 4,6% niższe niż rok temu, ale zarazem o 0,4% wyższe niż we wrześniu. Miesiąc temu roczna dynamika cen energii w eurolandzie wyniosła -6,1%. Ceny żywności, alkoholu i wyrobów tytoniowych podniosły się o 2,9% rdr, czyli także przekraczały limit 2%. Nadal wolno drożały dobra przemysłowe, których ceny przez poprzednie 12 miesięcy poszły w górę tylko o 0,5%.
Z powodu szybko drożejących usług cały czas problemem jest podwyższona inflacja bazowa. Roczna dynamika wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych bez uwzględnienia żywności, paliw i energii wyniosła 2,7% względem 2,7% we wrześniu, 2,8% w sierpniu i 2,9% w poprzednich trzech miesiącach. Na tym odcinku od kilku miesięcy nie widać istotnej dezinflacji (2,8% w czerwcu, 2,9% w maju i 2,8% w kwietniu) i jest to problem dla unijnych władz monetarnych.
Inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez polski GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków. Według wstępnych szacunków GUS za październik, inflacja CPI w Polsce przyspieszyła z 4,9% do 5,0% i była najwyższa w tym roku.






























































