REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Węgierska inflacja przyspieszyła nieoczekiwanie mocno

2024-08-08 11:44
publikacja
2024-08-08 11:44

W lipcu doszło do nieoczekiwanie mocnego przyspieszenia inflacji CPI na Węgrzech. Nad Balatonem cały czas problemem są galopujące ceny usług, które podbijają wskaźniki inflacyjne.

Węgierska inflacja przyspieszyła nieoczekiwanie mocno
Węgierska inflacja przyspieszyła nieoczekiwanie mocno
fot. torcsabi / / Shutterstock

Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w lipcu 2024 roku były o 4,1 proc. wyższe niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego – podał węgierski Centralny Urząd Statystyczny (KSH). To najwyższy odczyt w tym roku oraz rezultat przewyższający rynkowy konsensus na poziomie 4,0%.

Od początku 2024 roku inflacja CPI na Węgrzech już nie maleje po bardzo silnym spadku w roku ubiegłym (z przeszło 25% do niespełna 4%). Co więcej, miesięczne przyrosty indeksu cen dóbr konsumpcyjnych w niektórych miesiącach potrafią być dość wysokie. Przykładowo, w lipcu ceny podniosły się średnio o 0,7% względem czerwca.

Gdyby taka dynamika ustabilizowała się także w kolejnych miesiącach, to za rok węgierska inflacja wyniosłaby aż 8,7%. Póki co wskaźnik ten od ponad pół roku utrzymuje się w przedziale 3,6-4,1%. Czyli nieco powyżej 3-procentowego celu Narodowego Banku Węgier.

Widać też, że w ostatnich miesiącach węgierska inflacja „odkleiła się” od statystyk z Polski czy Czech. U naszych południowych sąsiadów roczna dynamika CPI ustabilizowała się w przedziale 2-3% - czyli także trochę powyżej 2-procnetowego celu Czeskiego Banku Narodowego. W Polsce inflacja CPI przez trzy miesiące znajdowała się niemal idealnie w 2,5-procentowym celu NBP, ale za sprawą częściowego urynkowienia taryf na energię w lipcu podskoczyła do 4,2% i może rosnąć także w nadchodzących miesiącach.

Natomiast nad Balatonem mają trochę podobny problem jak u nas. Zarówno na Węgrzech jak i w Polsce problemem pozostaje bardzo szybki wzrost cen usług. W lipcu węgierscy statystycy podliczyli go na 9,1% rdr. W Polsce czerwcowa dynamika cen usług wyniosła 6,1% rdr. Czyli wyraźnie mniej niż na Węgrzech, ale wciąż niewspółmiernie dużo jak na standardy 2,5-procentowego celu inflacyjnego.

W rezultacie inflacja bazowa – czyli wskaźnik cen po wyłączeniu żywności, paliw i energii – wyniosła na Węgrzech 0,7% i 4,7%. Ten miernik wskazuje, że presja inflacyjna nad Balatonem wciąż jest żywa i że utrzymanie inflacji w celu może nie być łatwym zadaniem dla banku centralnego.

KK

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Właściciel 7 Eleven chce wejść do Żabki. Kurs akcji mocno w górę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jas2
"Natomiast nad Balatonem mają trochę podobny problem jak u nas. Zarówno na Węgrzech jak i w Polsce problemem pozostaje bardzo szybki wzrost cen usług."

Ceny usług to są nasze płace. Wynagrodzenia.
Jeśli się bogacimy - zarabiamy coraz więcej. Ceny usług są wyższe.
samsza
za dużo koncertów lub Putina, ok

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki