REKLAMA

Inflacja na Węgrzech najwyższa od lat. MNB zapowiada dalsze podwyżki stóp

Michał Żuławiński2021-10-08 10:12, akt.2021-10-08 11:15analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-08 10:12
aktualizacja
2021-10-08 11:15
Inflacja na Węgrzech najwyższa od lat. MNB zapowiada dalsze podwyżki stóp
Inflacja na Węgrzech najwyższa od lat. MNB zapowiada dalsze podwyżki stóp
fot. Luciano Mortula - LGM / / Shutterstock

Inflacja w krajach naszego regionu nie odpuszcza, czego przykładem są kolejne dane z Węgier. Tamtejszy bank centralny czterokrotnie podniósł już stopy procentowe, lecz zapowiada, że na tym nie koniec.

We wrześniu roczna dynamika inflacji CPI na Węgrzech wyniosła 5,5 proc. – poinformował Węgierski Centralny Urząd Statystyczny (KSH). To odczyt zgodny z oczekiwaniami analityków oraz wyraźnie wyższy od osiągniętego w sierpniu (4,9 proc.). To także więcej od poprzedniego tegorocznego maksimum (5,3 proc. w czerwcu) oraz najwięcej od 2012 r. Wówczas w szczytowym momencie inflacja sięgała 6,6 proc. Z blisko 10-procentową inflacją Węgrzy mierzyli się także na początku 2007 r. oraz na przełomie wieków.

Wrześniowy raport o węgierskiej inflacji wskazuje, że w ciągu 12 miesięcy ceny żywności wzrosły o 4,4 proc. Duży wzrost cen odnotowano w napojach bezalkoholowych i wyrobach tytoniowych (11,2 proc.), co jest głównie efektem wzrostu akcyzy na te drugie (17,8 proc.). Oczywiście inflację widać także w cenach paliw – są one na Węgrzech o 21,6 proc. wyższe niż rok temu. Usługi drożały natomiast o 3,2 proc.

Inflacja bazowa, a więc pomijająca żywność i energię, osiągnęła 4 proc. Dane o wrześniowej inflacji bazowej w Polsce poznamy dopiero w poniedziałek 18 lipca. Ekonomiści szacują jednak, że wyniesie ona również 4 proc. wobec 3,9 proc. w sierpniu.

Warto przypomnieć, że cel inflacyjny Narodowego Banku Węgier wynosi 3 proc. z dopuszczalnymi odchyleniami o 1 punkt procentowy. To więcej niż w przypadku Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 p.p.).

Bazą do wyliczeń dotyczących inflacji bazowe są podane przez GUS szacunki dotyczące inflacji CPI w czerwcu. Opublikowany pod koniec ubiegłego miesiąca odczyt (5,8 proc.) wyraźnie zaskoczył ekonomistów. Finalne dane o inflacji w Polsce wraz z jej rozbiciem na poszczególne kategorie towarów i usług poznamy za tydzień, 15 października o 10:00.

Na ostatnim posiedzeniu z 21 września Narodowy Bank Węgier (MNB) po raz czwarty z rzędu podniósł stopy procentowe (do 1,65 proc.), by w ten sposób walczyć z inflacją. Chociaż podwyżka była niższa od oczekiwań rynku, to stopy nad Balatonem i tak są już wyższe niż w Polsce przed pandemią.

W przeciwieństwie do polskich władz monetarnych, które po podwyżce stóp nie zadeklarowały wcale rozpoczęcia cyklu podwyżek (wczoraj na ten temat mówił prezes NBP Adam Glapiński), „bratankowie” otwarcie przyznają, że taki cykl u nich trwa i trwać jeszcze będzie.

Jak poinformowała agencja Bloomberga, już tydzień temu wiceprezes MNB Barnabas Virag stwierdził, że węgierski bank centralny będzie kontynuował podwyżki stóp (o 15 punktów bazowych na posiedzenie) tak długo, jak długo uzasadniać będą to prognozy inflacji. „To długa droga i sądzę, że jesteśmy daleko od jej końca” – powiedział Virag.

W trakcie wczorajszej konferencji szef NBP stwierdził, że kierowana przez niego instytucja w innej sytuacji niż banki centralne Czech i Węgier. „U nich kurs odgrywa o wiele większą rolę niż u nas. Na przykład na Węgrzech kurs waluty się niepokojąca obniżał, co powodowało wycofywanie się kapitału zagranicznego, musieli więc działać szybko, żeby to zahamować – powiedział Glapiński.

Kolejne posiedzenie decyzyjne Narodowego Banku Węgier zaplanowano na 19 października. Z kolei następne posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się 3 listopada - poznamy wtedy główne założenia najnowszych projekcji inflacji i PKB. Dzień później (04.11) zapadnie decyzja ws. stóp procentowych w Czechach, gdzie również bank centralny walczy z inflacją za pomocą podnoszenia ceny pieniądza. Kolejne dane o czeskiej inflacji, która już w poprzednim odczycie zaskoczyła ekonomistów, poznamy w poniedziałek 11 listopada.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (57)

dodaj komentarz
jenak
Czy uciekać z oszczędnościami do niemieckich banków, gdy "słaba" złotówka, może Polexit, tam nie ma taakiej inflacji? Wg narracji mainstreamowej tak to brzmi. A jak jest w realu? Dlaczego jednak nie opłaca się zostawić oszczędności w niemieckich bankach? A może jednak? Może to rozwiązałoby problemy z nawisem Czy uciekać z oszczędnościami do niemieckich banków, gdy "słaba" złotówka, może Polexit, tam nie ma taakiej inflacji? Wg narracji mainstreamowej tak to brzmi. A jak jest w realu? Dlaczego jednak nie opłaca się zostawić oszczędności w niemieckich bankach? A może jednak? Może to rozwiązałoby problemy z nawisem frustracji?
forresty
Lepiej rozwiązac nawis głupoty. Niemiecka inflacja bazowa dopiero od lipca przekroczyła 2% a od kilku lat z trudem przebija 1.5. polska bazowa lata w okolicach 4% od 2 lat przy celu inflacyjnym 2.5% i Glapa wszystkim wmawia ze nie ma na nic wpływu. To jest właśnie głupota ze strony urabianych tak Polaków i cynizm z drugiej Lepiej rozwiązac nawis głupoty. Niemiecka inflacja bazowa dopiero od lipca przekroczyła 2% a od kilku lat z trudem przebija 1.5. polska bazowa lata w okolicach 4% od 2 lat przy celu inflacyjnym 2.5% i Glapa wszystkim wmawia ze nie ma na nic wpływu. To jest właśnie głupota ze strony urabianych tak Polaków i cynizm z drugiej - tej która tak mówi.
demeryt_69 odpowiada forresty
Forrest, w większości banków w Rajchu klienci płacą odsetki od depozytów bankom :)

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ujemne-stopy-procentowe-Niemcy-musza-placic-za-trzymanie-pieniedzy-w-bankach-8066333.html

jenak
Mnie by bardziej interesowała, co zrobi Lagarde z ECB z problemem inflacji niewidzianej w tamtych rejonach od dekad, przy ujemnych stopach procentowach, ekstremalnie postarzałych społeczeństwach (statystyka demograficzna to tylko ściema, gdy trwa wędrówka ludów z Afryki i Azji) i Zielonym Ładem i jeszcze nie skończoną Mnie by bardziej interesowała, co zrobi Lagarde z ECB z problemem inflacji niewidzianej w tamtych rejonach od dekad, przy ujemnych stopach procentowach, ekstremalnie postarzałych społeczeństwach (statystyka demograficzna to tylko ściema, gdy trwa wędrówka ludów z Afryki i Azji) i Zielonym Ładem i jeszcze nie skończoną plandemią.

Oni mają swoich inżynierów, my pracujących ludzi wschodu Ukraińców, Białorusinów, Koreańczyków.

Jakoś brak info i dogłębnej analizy tego, co się dzieje za Odrą, a to bodajże nasz azymut teraz i na wieki.
friedens
Wali się bez pomocy finansowej Unii żałosne mocarstwo Orbana, tak samo jak pada tragikomiczne mocarstwo zakłamanych pislamistów. Dolar już po 4,1 pln, a euro po niemal 4,70 (w kantorach ulicznych). Widać w nich większy niż zazwyczaj ruch. Początek paniki? Konieczna byłaby szybka interwencja, bo niedługo euro będzie po Wali się bez pomocy finansowej Unii żałosne mocarstwo Orbana, tak samo jak pada tragikomiczne mocarstwo zakłamanych pislamistów. Dolar już po 4,1 pln, a euro po niemal 4,70 (w kantorach ulicznych). Widać w nich większy niż zazwyczaj ruch. Początek paniki? Konieczna byłaby szybka interwencja, bo niedługo euro będzie po 10 pln. Jest tak, jak ostrzegał wyśmiewany przez pislamistów Rostowski: pieniędzy na rozdawnictwo nie ma i nie będzie, a ten, kto mówi inaczej, kłamie.
demeryt_69
Na Węgrzech w kantorach $ już po 4,10 zł, a € po niemal 4,70 zł - cuda nie widać, Ferdek!

mikimysz
dla władzy to czysty zysk wyższy kurs walut to wyższe wpływy ze sprzedazy euro pozyskanych ze sprzedaży certyfikatów co2, droższy dolar to droższe paliwo u Obajtka i dodatkowe wpływy VAT a im droższe wszystko tym VATu wi ecej i więcej
mikimysz
Tym czasem bajkopisarz Morawiecki ma za nasze pieniądze w 50 krajach świata opublikować sponsorowane artykuły o polskim cudzie gospodarczym
friedens
Wydadzą na to kolejne miliony dolarów, a dodatkowo tysiące pislamistów na tym premie, liczone w milionach złotych, przytulą. Poza tym takie działania ośmieszają kraj, bo widać, że są to artykuły sponsorowane, a bywa, że są kiepsko przetłumaczone (liczne polonizmy). Podważają takie tragikomiczne działania propagandowe Wydadzą na to kolejne miliony dolarów, a dodatkowo tysiące pislamistów na tym premie, liczone w milionach złotych, przytulą. Poza tym takie działania ośmieszają kraj, bo widać, że są to artykuły sponsorowane, a bywa, że są kiepsko przetłumaczone (liczne polonizmy). Podważają takie tragikomiczne działania propagandowe i tak zerowe zaufanie świata do rządu PiS, pisowskiego NBP i piwowskiej RPP. Nadciąga katastrofa.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki