REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inflacja jeszcze może ponownie rosnąć. Ekonomiści podali możliwy scenariusz

2024-02-13 14:26, akt.2024-02-13 18:07
publikacja
2024-02-13 14:26
aktualizacja
2024-02-13 18:07
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć w najbliższych miesiącach inflacja bazowa w Polsce będzie dalej się obniżać, to ze względu na napięty rynek pracy i odbudowę popytu konsumpcyjnego w drugiej połowie 2024 r. wskaźnik ten może ponownie rosnąć - oceniają ekonomiści. Trudno określić funkcję reakcji obecnej RPP, ale ewentualny spadek inflacji bazowej do pasma odchyleń od celu mógłby być odebrany przez Radę jako sygnał trwałego spadku inflacji.

Inflacja jeszcze może ponownie rosnąć. Ekonomiści podali możliwy scenariusz
Inflacja jeszcze może ponownie rosnąć. Ekonomiści podali możliwy scenariusz
fot. Cloudy Design / / Shutterstock

"Prognozujemy, że początek 2024 przyniesie dalszy spadek inflacji bazowej. Według nas, już w lutym obniży się ona poniżej 6 proc. rdr, a w kwietniu, poniżej 5 proc. Podobnie jak w przypadku inflacji headline, także w przypadku inflacji bazowej ten trend spadkowy nie utrzyma się w dalszej części roku. Według nas od sierpnia-września inflacja bazowa ponownie będzie wzrastać, a na koniec roku wyniesie ok. 6 proc." - napisała w komentarzu dla PAP Biznes szefowa zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP Marta Petka-Zagajewska.

"Widzimy dwie główne przesłanki, które w drugiej połowie 2024 r. będą podbijać inflację bazową – po pierwsze jest to napięty rynek pracy, z dynamiką płac istotnie przekraczającą tempo wzrostu wydajności pracy, co generuje presję kosztową, w tym zwłaszcza w sektorze usług. Drugi element to odbudowa popytu konsumpcyjnego. Pomimo rozczarowujących wyników za IV kw. 2023 r. podtrzymujemy założenie, że w trakcie 2024 dynamika konsumpcji prywatnej będzie sukcesywnie przyspieszać, a pod koniec roku wyniesie ok. 5 proc." - dodała.

W ostatnich miesiącach inflacja bazowa w Polsce stopniowo obniżała się - wskaźnik spadł w grudniu 2023 r. do 6,9 proc. rdr z 12,3 proc. rdr w marcu 2023 r. Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes prognozują, że w styczniu inflacja bazowała dalej spadła - do 6,4 proc. rdr. Dane na temat kształtowania się tego wskaźnika cen na początku 2024 r. Narodowy Bank Polski opublikuje dopiero w połowie marca.

Część ośrodków analitycznych prognozuje, że w przypadku inflacji bazowej - podobnie jak w przypadku CPI - w najbliższych miesiącach trend spadkowy może zostać odwrócony.

Wakacje na giełdzie

"Spodziewamy się, że inflacja bazowa obniży się jeszcze nieco, ale w najbliższych kwartałach pozostanie podwyższona. W II-III kw. 2024 r. może przejściowo kształtować się poniżej 4 proc. rdr, ale w IV kw. 2024 r. ponownie widzimy ją powyżej 4 proc. rdr, a średniorocznie na poziomie ok. 4,5 proc. Na przestrzeni 2025 r. też prognozujemy wzrost cen bazowych w tempie powyżej 4 proc." - ocenia ekonomista ING Adam Antoniak.

"Według naszych szacunków, czynnikiem utrudniającym spadek inflacji bazowej jest napięty rynek pracy, który przekłada się na podwyższone tempo wzrostu płac i w efekcie usług, które są istotnym komponentem inflacji bazowej" - dodał.

Ekonomiści wskazują, że w najbliższych kwartałach inflacja bazowa może zakotwiczyć na poziomie wyraźnie powyżej celu NBP m.in. ze względu na wzrost cen usług. Ich zdaniem, to ta składowa inflacji może być główną przeszkodą w sprowadzeniu wskaźnika CPI do celu NBP.

"Odbudowa popytu będzie ponownie ułatwiać przenoszenie podwyższonej przez rynek pracy presji kosztowej na ceny finalne usług. Bieżące trendy po stronie inflacji bazowej wpisują się w nasze oczekiwania. Jej impet obniżył się w porównaniu do wartości z początku 2023, ale trend spadkowy pod koniec 2023 wyhamował, i także on sugeruje, że inflacja bazowa w perspektywie najbliższych czterech kwartałów może się zakotwiczyć na poziomie wyraźnie powyżej celu NBP" - ocenia Marta Petka-Zagajewska z PKO BP.

"Podobnie jak wskaźnik CPI inflacja bazowa obniży się na początku roku, później jednak może ponownie przyspieszyć. To kwestia chociażby cen usług – podwyżka płacy minimalnej od 1 stycznia przekłada się na wzrost cen usług, a od lipca będziemy mieć kolejną podwyżkę, ona również zaważy na cenach. Zakładam, że inflacja bazowa w tym roku utrzyma się powyżej wskaźnika CPI. Problem ze sprowadzeniem inflacji CPI do celu może wynikać głównie z podwyższonej inflacji bazowej" - powiedziała PAP Biznes główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Odmienny scenariusz dla inflacji bazowej zakłada Bank Pekao. Główny ekonomista banku, Ernest Pytlarczyk, nie zakłada wyraźnego odbicia inflacji bazowej.

"Zakładamy stabilizację inflacji bazowej w tym roku okolicach 3,5 proc., nie zakładamy scenariusz wyraźnego 'U' w przypadku tego wskaźnika cen, czyli odbicia inflacji bazowej. To byłby bardzo negatywny scenariusz dla Rady Polityki Pieniężnej. Zakładamy jednak, że gospodarka nie będzie oddalała się od stanu równowagi" - mówił w ostatnim wywiadzie dla PAP Biznes Pytlarczyk.

Trudno określić funkcję reakcji RPP. Istopne może być obniżenie inflacji bazowej

Na kwestię inflacji bazowej, podczas ostatniej konferencji, zwrócił uwagę prezes Narodowego Banku Polskiego, Adama Glapiński. Zaznaczał również, że dla NBP istotne jest "trwałe" zejście inflacji do celu.

"Coraz większą uwagę poświęcamy inflacji bazowej. Ona jest teraz główną przesłanką naszego postępowania. To jest coś, na co możemy oddziaływać" - powiedział Glapiński.

Ekonomista ING Adam Antoniak wskazuje, że choć trudno określić funkcję reakcji obecnej Rady Polityki Pieniężnej, spadek inflacji bazowej w okolice celu NBP 2,5 proc., lub w granice odchyleń od celu (+/-1 pkt. proc.), mógłby być odebrany przez Radę jako "sygnał trwałego spadku inflacji do celu".

Aktualny scenariusz bazowy ING zakłada jednak, że końca 2024 stopy NBP pozostaną bez zmian, a szanse na obniżki w 2025 w dużej mierze będą uzależnione od decyzji administracyjnych i fiskalnych.

"Im większy wzrost kosztów energii rząd będzie w stanie zaakceptować w drugiej połowie 2024 r., tym lepsze perspektywy inflacji na 2025 r. Innymi słowy, im większą część obecnego nawisu na energii (ok. 4 pkt. proc. inflacji CPI) i VAT na żywność (ok. 1 pkt. proc.) zobaczymy 'skonsumowaną' w tegorocznej inflacji, tym mniejsza presja ze strony tych czynników na ścieżkę inflacji w 2025 r." - powiedział PAP Biznes Antoniak.

Martka Petka-Zagajewska z PKO BP wskazuje, że jeśli w drugiej połowie roku trend spadkowy inflacji bazowej zostanie utrzymany, to byłby to element istotnie zwiększający przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Sprzyjać temu mogłoby też otoczenie globalne i obniżki stóp przez największe banki centralne.

"Realizacja naszych założeń dla inflacji bazowej wspierałaby scenariusz dużej ostrożności w ewentualnych dalszych obniżkach stóp procentowych. Jeśli jednak w drugiej połowie 2024 r. trend spadkowy inflacji bazowej zostanie utrzymany, to byłby to element istotnie zwiększający przestrzeń do obniżek stóp. Dodam, że poza ścieżką inflacji bazowej dodatkowym elementem, który w drugiej połowie 2024 może wpływać na decyzję RPP będzie w naszej ocenie otoczenie globalne" - oceniała dla PAP Biznes Petka-Zagajewska.

"Zakładamy, że pod koniec roku EBC i Fed będą już w trakcie cykli obniżek stóp, łagodzenie polityki pieniężnej będzie także postępowało w regionie CEE. Mocno jastrzębia postawa RPP na tle globalnego zwrotu w kierunku łagodzenia polityki pieniężnej może wywierać istotną presję na umocnienie złotego, a to – historycznie – wywoływało już reakcje ze strony banku centralnego" - dodała.

Główny ekonomista PZU, Dawid Pachucki, wskazuje, że ewentualne ruchy w polityce pieniężnej RPP może zacząć rozważać najwcześniej w listopadzie.

"Wydaje mi się, że czynnikiem, który potencjalnie zbudowałby w RPP większość do przegłosowania obniżki stóp procentowych w Polsce mógłby być wiarygodny, potwierdzony przez NBP, scenariusz spadku inflacji bazowej poniżej 3,5 proc. rdr w horyzoncie kilku kwartałów od momentu podejmowania takiej decyzji z jednoczesnym prognozowanym przez NBP trwałym spadkiem łącznej inflacji CPI poniżej górnego progu dopuszczalnych odchyleń" - powiedział PAP Biznes Pachucki.

"Uwzględniając nasze obecne prognozy inflacji i harmonogram kolejnych aktualizacji prognoz przez NBP myślę, że listopad tego roku jest momentem, w którym najwcześniej moglibyśmy spodziewać się pojawienia takiego czynnika" - dodał.

Listopadowa projekcja NBP zakładała, że inflacja bazowa w Polsce w 2024 r. wyniesie odpowiednio: 6,3 proc. w I kw., 5,2 proc. w II kw., 4,8 proc. w III kw. i 4,6 proc. w IV kw. Prognozy na 2025 r. wskazywały na spadek inflacji bazowej do 4,3 proc. w I kw., 4,0 proc. w II kw. oraz 3,8 proc. w III-IV kw. 2025 r.

Najnowszy raport o inflacji NBP opublikuje w marcu. 

pat/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
https://pl.linkedin.com/posts/ernest-pytlarczyk-6500605_analizy-pekao-raport-specjalny-megatrendy-activity-7161349996175368193-6VdM

m. in. Do 2050 produkcja prądu będzie musiała się potroić, jeśli chcemy obsłużyć elektromobilność, internet rzeczy, AI, czy usługi chmurowe

itd. itd.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki