W maju doszło do rozjazdu inflacji „zwykłej” i bazowej. Podczas gdy pierwsza spadła, druga wzrosła do najwyższego poziomu od ponad 18 lat.


Według opublikowanych dziś danych NBP w maju 2020 r. inflacja w relacji rok do roku:
- po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,8 proc., wobec 3,6 proc. miesiąc wcześniej; analitycy oczekiwali wzrostu do 3,7 proc.
- po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 1,9 proc., wobec 2,5 proc. miesiąc wcześniej;
- po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 3,4 proc., wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej;
- tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 3,4 proc., wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej.
Spośród czterech wskaźników inflacji bazowej, najczęściej używanym przez ekonomistów oraz bankierów centralnych jest wskaźnik pomijający ceny żywności i energii (pierwszy na powyższej liście). Waga obu kategorii w koszyku inflacyjnym wynosi bowiem łącznie ponad 40 proc.
Po raz ostatni inflacja bazowa (bez cen energii i żywności) niższa niż obecnie była w lutym 2002 r. Dla porównania, w ostatnich miesiącach inflacja CPI wykazywała tendencję spadkową: 2,9 proc. w maju, 3,4 proc. w kwietniu, 4,6 proc. w marcu oraz 4,7 proc. w lutym. To właśnie lutowy wynik był najwyższy od listopada 2011 r. Notowana obecnie roczna inflacja na poziomie niższym niż 3 proc. oznacza powrót do stanu z drugiej połowy 2019 r.
Rozjazd między inflacją CPI a inflacją bazową to w sporej mierze zasługa wyraźnie taniejących paliw, które w maju kosztowały ok. 20 proc. mniej niż rok wcześniej. Dla porównania, ceny żywności poszły w górę o 6 proc. Pełną listę produktów i usług wraz z roczną zmiana cen znaleźć można na infografice.

W obliczu koronawirusa obawy o inflację w niektórych kręgach przygasły. Wielu ekonomistów spodziewa się, że negatywne efekty spowolnienia gospodarczego wywołanego epidemią przyczynią się do ograniczenia tempa wzrostu cen. Podobnego zdania zdaje się być większość członków Rady Polityki Pieniężnej, którym inflacja zdecydowanie wyższa od celu (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy) nie przeszkodziła trzykrotnie zagłosować za obniżką stóp procentowych. Kontrastem dla obu grup ekspertów są zwykli Polacy – wskaźniki mierzące oczekiwania inflacyjne są w naszym kraju jednymi z najwyższych w Unii Europejskiej.
W momencie publikacji danych o inflacji bazowej wciąż nie znaliśmy decyzji RPP podjętej w trakcie dzisiejszego posiedzenia.
[Aktualizacja] - RPP pozostawiła dziś stopy procentowe na niezmienionym poziomie.
Michał Żuławiński






























































