Początek lipca to na większości polskich uczelni czas otwierania naborów na studia doktoranckie. Warto powalczyć o miejsce na nich, bo poza wzbogaceniem wiedzy i tytułem doktora przez nazwiskiem, przez 4 lata można podreperować budżet licznymi stypendiami. I wcale nie chodzi tu o wdowi grosz.
Choć system kształcenia na studiach doktoranckich nie jest skutecznym sposobem pozyskiwania wykwalifikowanej kadry naukowej, to z roku na rok liczba uczestników studiów trzeciego stopnia sukcesywnie rośnie – takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Liczba doktorantów na uczelniach publicznych wzrosła o ponad 30 proc. między 2009 a 2013 r. Cztery lata temu było ich przeszło 36 300.
Chętnych na studia doktoranckie przybywa
O studentów zabiegają same uczelnie, zwiększając niejednokrotnie liczbę miejsc na roku. Oferta studiów doktoranckich daje jednostkom naukowym możliwość pozyskania większych środków publicznych płynących z dotacji -ich wysokość uzależniona jest między innymi od liczby uczestników studiów doktoranckich. Na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego tegoroczny limit przyjęć wynosi 40 miejsc. Wydział Neofilologii ma do dyspozycji 54 miejsca, Wydział Polonistyki 48. Najmniej miejsc mają do dyspozycji wydziały łączone, np. Wydział Historyczny wspólnie z Wydziałem Biologii oferuje kandydatom tylko 4 miejsca. Podobny limit obowiązuje w najbardziej finezyjnej grupie wydziałów na tej uczelni - Wydziału Filozofii i Socjologii wspólnie z Wydziałem Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych, Wydziałem Geografii i Studiów Regionalnych, Wydziałem Psychologii oraz Wydziałem Zarządzania
Mimo że liczba doktorantów rośnie, to niekoniecznie oznacza to zwiększoną liczbę doktorów w kraju. Według NIK tylko lekko ponad 40 proc. z uczestników studiów doktoranckich broni się w terminie. Najgorzej jest na uczelniach pedagogicznych, gdzie skuteczność uzyskania tytułu wynosi tylko 20,7 proc. Najlepiej za to jest na uczelniach artystycznych i medycznych – około 56 proc. Nie zniechęca to jednak śmiałków do spróbowania swoich sił na tych studiach. Przyciągają nie tylko ciekawość i szansa posiadania wyższego tytułu, ale również stypendia. Wypłaty dla najlepszych wcale nie są takie małe, a w dodatku nie trzeba ich zwracać w razie rezygnacji ze studiów lub ich niedokończenia.
Przewodnik po stypendiach
Według Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 13 kwietnia 2016 r. w sprawie studiów doktoranckich i stypendiów doktoranckich uczestnicy studiów trzeciego stopnia mogą ubiegać się o stypendia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia oraz świadczenia ze środków funduszu pomocy materialnej dla studentów i doktorantów (zapomoga, stypendia dla osób niepełnosprawnych, stypendia socjalne, doktoranckie i projakościowe).
Ponadto doktoranci mogą się ubiegać o środki na prowadzenie badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych, służących rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników studiów doktoranckich rozdzielane w wewnętrznym trybie konkursowym przyznawane uczelniom albo instytutom naukowym PAN.
Stypendium Ministra
O to stypendium mogą starać się doktoranci najwcześniej na drugim roku studiów i nie później niż na czwartym. Przy ocenie brane są pod uwagę wybitne osiągnięcia naukowe, artystyczne lub sportowe. Stypendium otrzymują 84 osoby, każda z nich w rocznym rozrachunku otrzyma nie więcej niż 25 000 zł, co oznacza miesięczny wpływ na poziomie nieco ponad 2000 zł.
Dla wybitnych młodych naukowców
O stypendium mogą starać się młodzi naukowcy zatrudnieni w jednostce naukowej na umowie o pracę z takich dziedzin, jak np. nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe czy nauki o sztuce. Są one nagrodą za osiągnięcia naukowo-badawcze. Warunkiem, jaki muszą spełnić kandydaci, jest kontynuowanie pracy naukowej przez okres finansowania, czyli przez 36 miesięcy. Kwota stypendium uwarunkowana jest wysokością minimalnej miesięcznej stawki wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego dla stanowiska profesora zwyczajnego, zatrudnionego w uczelni publicznej, a więc co roku jest inna. W roku 2016 stypendium wyniosło 5390 zł. W 2015 roku uzyskało je 255 osób.
Stypendia doktoranckie (50 proc. najlepszych studentów) i projakościowe (30 proc.)
O stypendia mogą ubiegać się uczestnicy stacjonarnych studiów doktoranckich. Stypendium doktoranckie nie może być niższe niż 60 proc. minimalnego wynagrodzenia zasadniczego asystenta (około 1300 zł miesięcznie przez 8 do 10 miesięcy) i od nowego roku akademickiego dotyczy co najmniej 50 proc studentów pierwszego roku. W przypadku starszych roczników obowiązuje zasada, że liczba przyznanych stypendiów nie może być niższa od tej, który przyznano rok wcześniej. Wypłacane jest ono również wtedy, gdy doktorant uzyska tytuł doktora przed terminowym zakończeniem studiowania. Zwiększone stypendium doktoranckie z dotacji projakościowej, czyli tzw. projakościówka, nie może być niższa niż 800 zł i wypłacana jest przez 12 miesięcy.
Stypendium dla osób, którym wszczęto przewód doktorski
Stypendium doktorskie mogą otrzymywać osoby, którym wszczęto przewód doktorski. Do tej grupy, poza uczestnikami studiów trzeciego stopnia, należą również osoby, które doktorat robią np. z wolnej stopy. Może przyznać je pracodawca, w tym rektor uczelni oraz osoby prawne, jak np. stowarzyszenia, fundacje i osoby fizyczne. Stypendium te jest przyznawane niezależnie od innych świadczeń. Wysokość stypendium nie może być wyższa od minimalnej stawki wynagrodzenia zasadniczego asystenta określonej w przepisach o wynagradzaniu nauczycieli akademickich, czyli 2450 zł. Stypendium doktorskie jest przyznawane na półtora roku.
Stypendia socjalne
Przyznawane są doktorantom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. W ubiegłym roku akademickim wynosiło od 668,2 zł do 1 051,7 zł. Oprócz tego możliwe jest uzyskanie zapomogi lub stypendium dla osób niepełnosprawnych.
Stypendia za wybitne osiągnięcia naukowe Prezesa Polskiej Akademii Nauk
O stypendia mogą ubiegać się doktoranci jednostek prowadzonych przez instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk. Kwota 25 000 zł wpłacana jest na konto każdego z dziesięciu corocznych laureatów.
Innymi formami finansowania, z których mogą korzystać młodzi doktoranci i naukowcy, są programy stypendialne organizowane np. przez Narodowe Centrum Nauki lub przez Fundację na Rzecz Nauki Polskiej. Możliwe jest również finansowanie badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych, służących rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników studiów doktoranckich (całkowity budżet wynosi 110 mln zł).
Form i sposobów finansowania doktorantów jest wiele. Jednak, aby je zdobyć, trzeba wykazywać się działalnością naukową: prowadzeniem badań, czynnym uczestnictwem w konferencjach i sympozjach naukowych. Przede wszystkim trzeba jednak publikować - i to w najlepszych, recenzowanych czasopismach naukowych z listy publikowanej corocznie przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Tylko one gwarantują uzyskanie satysfakcjonującej liczby punktów, która klasyfikuje na szczycie list rankingowych.
|
Przybliżone kwoty wybranych stypendiów dla doktorantów |
|
|---|---|
|
Typ stypendium |
Kwota stypendium (PLN na rok) |
|
Stypendium Ministra |
25 000 |
|
Dla wybitnych młodych naukowców |
65 000 |
|
Doktoranckie |
13 000 |
|
Projakościowe |
9 600 |
|
Socjalne |
6 500 do 8 000 |
|
Stypendia Prezesa PAN |
25 000 |
|
Źródło: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (www.nauka.gov.pl) |
|
Same chęci i praca jednak nie wystarczą. Bolączką doktorantów jest brak możliwości publikowania w czasopismach z listy A lub C, gdzie stawiane są wymagania zaawansowanych wyników, do których młodzi naukowcy nie mają jeszcze dostępu. Zaporą mogą być także opłaty za publikację, wynoszące nierzadko ponad 2 000 zł w przypadku najwyżej ocenianych zeszytów naukowych.
Z drugiej strony publikacje z recenzowanej listy B, które nie wymagają tak zaawansowanej wiedzy, ale pozostają prestiżowe i płatne (najczęściej kilkaset złotych), oczekują od momentu przyjęcia do druku najczęściej nie krócej niż rok. Rozwiązaniem jest albo mozolna praca w pojedynkę z własnym nakładem środków finansowych, skorzystanie z finansowania uczelnianego, które poprze ciekawy i innowacyjny projekt lub współpraca naukowa w wykwalifikowanym zespole. W tym ostatnim jednak często do publikowanych wyników dopisywane są osoby trzecie. Stąd, w niektórych pracach zdarza się liczba autorów przekraczająca 10 osób. W przypadku takich instytutów naukowych, jak np. Maksa Planka w Berlinie zajmującego się najnowocześniejszymi rozwiązaniami w zakresie genetyki molekularnej na świecie, taki duży zespół badawczy nie powinien dziwić. Dostanie się jednak to takiej grupy nie jest zadaniem łatwym. Wymaga wielu lat poświęcenia nauce, wybitnych zdolności intelektualnych i niekiedy szczęścia. W tej kwestii, podobnie jak w przypadku stypendiów, zyskują najlepsi. Reszcie na pocieszenie pozostają zniżki w wysokości 51 proc. na przejazdy komunikacją miejską i PKP do 35. roku życia. Niby nic, ale zawsze coś.




























































