IMS liczy na skokowy wzrost wyników w przyszłym roku

IMS planuje, że w drugim półroczu do sprzedaży trafią kluczowe projekty spółki - własne biblioteki muzyczne oraz urządzenie do aromamarketingu - co ma skokowo zwiększyć wyniki grupy w 2021 roku - poinformował PAP Biznes wiceprezes Piotr Bielawski. Spółka analizuje akwizycje w Europie Zachodniej i jednocześnie kontynuuje poszukiwania inwestora.

"Na projekt budowy własnych bibliotek muzycznych wydamy większe pieniądze niż w ubiegłym roku, natomiast jak przewidujemy, projekt ten będzie petardą dla wyników Grupy IMS – rozpoczęcie komercjalizacji skokowo zwiększy zyski i rentowność. Spodziewamy się, że ten proces zacznie się w drugiej połowie 2020 roku. Istotny wpływ na wyniki będzie w 2021 roku" - powiedział Bielawski.

"Podobnie myślimy o projekcie Aroma Next Generation – to urządzenie prawdopodobnie zostanie wprowadzone do sprzedaży w czwartym kwartale 2020 roku, więc zysków również spodziewamy się w 2021 roku" - dodał.

IMS pracuje nad produkcją własnych baz utworów muzycznych, które mają pozwolić na oszczędności - obecnie grupa płaci za licencje do zewnętrznych dostawców. Po uruchomieniu baz, firma chce sama udzielać licencji na nie zewnętrznym firmom o podobnym profilu działalności jak IMS - według szacunków spółki, opłata za korzystanie z bazy w pojedynczej lokalizacji może wynosić 5-10 euro miesięcznie, a potencjalne cele spółka szacuje na ok. 200 tys. obiektów.

Celem projektu Aroma Next Generation jest stworzenie własnego urządzenia do aromamarketingu, co ma uniezależnić IMS od amerykańskiego dostawcy oraz ograniczyć koszty. Urządzenie - podobnie jak bazy muzyczne - ma być ponadto sprzedawane klientom zewnętrznym na całym świecie.

Jak podał wiceprezes Bielawski, wzrost nakładów inwestycyjnych grupy - m.in. na wspomniane dwa projekty - wpłynął na niską dynamikę wyników finansowych IMS w 2019 roku. Według szacunkowych danych, EBITDA grupy w 2019 roku wzrosła do 18 mln zł z 16,6 mln zł przed rokiem, a przychody zwiększyły się do 58,9 mln zł z 52,7 mln zł.

"Nigdy, tak jak w roku 2019, nie inwestowaliśmy na tak szeroką skalę. Podobnie jak w 2016 roku przeznaczyliśmy istotne środki na rozwój marketingu i zwiększenie liczby pracowników, ale skala w 2019 roku była nieporównywalnie większa. Doszły też dwa nowe projekty" - powiedział.

"Te inwestycje będziemy kontynuować. Skala działań marketingowych będzie mniejsza, a poziom zatrudnienia w działach handlowych będzie się nieco zwiększać, ale nie będzie to taka skala jak w 2019 roku. Będzie to zapewne kilka nowych osób" - dodał.

Pomimo kontynuacji inwestycji, grupa liczy na wzrost EBITDA w tym roku.

"Ciągle spodziewamy się wzrostu EBITDA - myślę, że to jest ważne dla inwestorów. W 2019 roku pomimo dużych inwestycji EBITDA wzrosła o 1,5 mln zł, a dodatkowo przedstawiliśmy rekomendację wypłaty wysokiej dywidendy i kontynuujemy skup akcji własnych" - powiedział wiceprezes.

Zarząd IMS zamierza rekomendować z ubiegłorocznego zysku wypłatę 6,28 mln zł dywidendy, czyli 0,2 zł na akcję, co jest zgodne z polityką dywidendową spółki, mówiącą o rekomendacji w wysokości co najmniej 60 proc. skonsolidowanego zysku netto.

Dodatkowo styczniowe walne zgromadzenie spółki upoważniło zarząd IMS do zakupu nie więcej niż 890 tys. akcji własnych za cenę w przedziale 3-6 zł za walor. W pierwszej transzy skupu obejmującej 325 tys. akcji po 4 zł za sztukę, stopa redukcji wyniosła ponad 79 proc.

SPÓŁKA PRACUJE NAD AKWIZYCJAMI I POZYSKANIEM INWESTORA

W listopadzie ubiegłego roku IMS poinformował o poszukiwaniach inwestora strategicznego do realizacji planów związanych z ekspansją międzynarodową. Spółka zidentyfikowała kilka interesujących celów akwizycyjnych z branży, głównie na terenie Europy.

"W Europie Zachodniej potencjał ten jest dużo większy, stąd tak jak podaliśmy w komunikacie, naszym celem jest znalezienie dużego partnera, z którym moglibyśmy realizować w sprawnym tempie przejęcia. My nie jesteśmy na ten moment wielką organizacją, część mniejszych przejęć jesteśmy co prawda w stanie sfinansować sami, ale byłoby to rozłożone w czasie. Są też organizacje większe od nas, które nas interesują i dlatego poszukujemy partnera, branżowego lub finansowego" - powiedział PAP Biznes Bielawski.

Celem przejęcia ma być firma, która oferuje usługi marketingu sensorycznego w modelu abonamentowym, tak jak IMS.

"Firmy zagraniczne mają zwykle dużo węższą paletę usług niż IMS, nie świadczą przeważnie usług aromamarketingu oraz usług reklamowych. Liczymy nie tylko na synergie kosztowe, ale przede wszystkim przychodowe – chcemy oferować nasze usługi do dotychczasowych klientów przejmowanej firmy" - powiedział wiceprezes.

"Nasz rynek w Europie jest bardzo rozdrobniony, do tego stopnia, że IMS prawdopodobnie jest w pierwszej trójce największych spółek. To ułatwia nam rozmowy" - dodał.

Spółka spodziewa się, że w kwietniu lub maju może podać pierwsze informacje o inwestorze.

"Mamy wytypowaną listę potencjalnych firm zainteresowanych IMS i naszymi planami. Tych firm, z USA, Europy Zachodniej i Azji jest ok. 90. Myślę, że w kwietniu lub maju będziemy mogli podać jakieś konkretne informacje, dotyczące podpisania listów intencyjnych lub ofert od tychże potencjalnych inwestorów" - powiedział Bielawski.

IMS nie wyklucza dalszych przejęć w Polsce, rozmawia z jednym podmiotem.

"Skupiamy się na szukaniu celu na zachodzie Europy m.in. dlatego, że wymaga to od nas, jako zarządu, takiego samego zaangażowania jak proces przejęcia mniejszej spółki w Polsce. Natomiast nie jest tak, że zupełnie odpuściliśmy rynek polski – cały czas pojawiają się tu podmioty, które budzą nasze zainteresowanie i z takimi firmami rozmawiamy. Obecnie prowadzimy rozmowy z jedną krajową spółką" - powiedział wiceprezes.

"W poprzednich roku po raz pierwszy w historii pozyskaliśmy organicznie ponad 2 tys. lokalizacji abonamentowych. Punktów usługowo-handlowych odpowiadających profilem obecnym klientom grupy IMS jest w Polsce kilkaset tysięcy, a my mamy ok. 20 tys. lokalizacji abonamentowych, więc potencjał rynku w Polsce jest gigantyczny" - dodał.

Bielawski zadeklarował, że nawet w przypadku akwizycji spółka nie zamierza zrezygnować z wypłaty dywidendy za 2020 rok.

"Oczywiście gdybyśmy poinformowali o jakiejś akwizycji, dywidenda za 2020 roku mogłaby być niższa, ale myślę, że akcjonariusze bardziej cieszyliby się z nabycia podmiotu, który ma kilkanaście tysięcy, a może nawet kilkadziesiąt tysięcy lokalizacji abonamentowych nawet kosztem zmniejszenia dywidendy. Zmniejszenia, bo nie myślimy w żadnym wypadku o rezygnacji z dywidendy" - powiedział.

Grupa IMS świadczy usługi z zakresu marketingu sensorycznego w tym audiomarketingu (przygotowane i emisja reklam dźwiękowych), digital signage (przekazy reklamowe na ekranach LCD) oraz aromamarketingu (marketing zapachowy). Klientami grupy są m.in. sklepy wielkopowierzchniowe oraz galerie handlowe.

IMS od 2014 roku jest notowany na rynku głównym GPW. Wcześniej, od 2012 roku, akcje spółki były notowane na NewConnect.

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ asa/

Źródło: PAP Biznes
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
IMS -1,44% 2,06
2020-04-03 17:00:00
WIG 0,76% 41 532,37
2020-04-03 17:15:01
WIG20 1,00% 1 506,48
2020-04-03 17:15:00
WIG30 0,68% 1 730,87
2020-04-03 17:15:00
MWIG40 0,03% 2 860,32
2020-04-03 17:15:00
DAX -0,47% 9 525,77
2020-04-03 17:37:00
NASDAQ -1,53% 7 373,08
2020-04-03 22:03:00
SP500 -1,51% 2 488,65
2020-04-03 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.