Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti ponownie zaatakowali w czwartek lotnisko w stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadzie. Fragmenty strąconej rakiety balistycznej uszkodziły budynki przedszkola oraz placówki medycznej w mieście – poinformowała saudyjska obrona cywilna na X.


„Będziemy wdzięczni za skontaktowanie się przez Państwa z liniami i potwierdzenie statusu lotu przed udaniem się na lotnisko” – napisał międzynarodowy port lotniczy w Rijadzie na X.
Świadkowie powiedzieli agencji Reutera, że z jednego z samolotów wydobywał się dym.
Na lotnisku, gdzie w ostatnich dniach tacy przewoźnicy jak Air France i Lufthansa odwoływali rejsy, tablice pokazują opóźnienia i anulacje lotów.
Rzecznik Lufthansy powiedział w czwartek agencji Reutera, że linie te zawieszą loty do Rijadu do 16 października włącznie z powodu aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Air India odwołała loty do i z Rijadu do niedzieli.
Huti zaapelowali do linii lotniczych o omijanie Arabii Saudyjskiej. W środę trzy osoby zginęły, a kilkadziesiąt odniosło obrażenia na skutek ataków na dwa lotniska saudyjskie.

Odgłosy wybuchów słyszane były w czwartek także w centrum Rijadu. W dzielnicy dyplomatycznej pracownicy misji dyplomatycznych ukryli się w bezpiecznych miejscach, a w szkołach międzynarodowych zaprowadzono dzieci m.in. do pomieszczeń podziemnych – napisała agencja AFP.
W dzielnicy biznesowej Rijadu pracownicy zostali ewakuowani – podała AFP, powołując się na dwóch pracowników.
Huti regularnie bombardują też instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej, która jest jednym z największych eksporterów tego surowca na świecie. W czwartek wezwali oni pracowników tych obiektów do opuszczenia miejsc pracy.
Arabia Saudyjska wspiera w kontrofensywie jemeńskie siły rządowe. Od rozpoczęcia w poniedziałek przez siły jemeńskie, przy wparciu saudyjskiego lotnictwa, operacji „Świt Jemenu”, której celem jest wyparcie Huti z zajętych we wrześniu terenów m.in. na wybrzeżu Morza Czerwonego, zginęło już ponad 400 osób.
Tylko w czwartek w starciach na południowym zachodzie Jemenu zginęły 83 osoby – podała agencja AFP, powołując się na obie strony konfliktu.
Rząd jemeński informuje wprawdzie o „zwycięstwach na wielu frontach”, ale Huti dementują, by odbito kontrolowane przez nich tereny, a źródła wojskowe obu stron nie zauważają znacznych zmian w linii frontu - pisze AFP. (PAP)
mw/ kj/






























































