Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak został w piątek przesłuchany jako świadek i zawiadamiający w postępowaniu sprawdzającym w sprawie działań marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w związku ze ślubowaniem Macieja Berka - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.


Jak dodał prok. Nowak, sprawa z zawiadomienia Błaszczaka jest na etapie czynności sprawdzających, czyli przed ewentualnym wszczęciem śledztwa. Zajmuje się nią zespół prokuratorski prowadzący także postępowanie w sprawie niedopuszczenia do orzekania osób wybranych przez Sejm obecnej kadencji na sędziów TK.
Berek, wybrany 4 września przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył 14 października podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Po tym udał się do biura Kancelarii Prezydenta, gdzie złożył dokumenty w tej sprawie. Jak mówił dziennikarzom, „złożył ślubowanie sędziego TK w formie prawnie dopuszczalnej i takiej, która faktycznie była możliwa”.
Następnie Berek przyjechał do siedziby Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski rozmawiał wtedy z Berkiem, ale - jak informował - nie dopuścił go do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, że uznaje on ślubowanie „za złożone w jego obecności”.
PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie działań marszałka Sejmu
Na początku tego tygodnia do TK wpłynęło pismo z Kancelarii Prezydenta przedstawiające stanowisko prezydenta Nawrockiego w sprawie wygłoszonego w Sejmie przez Berka ślubowania sędziego.

Jak przekazywała rzeczniczka TK Weronika Ścibor w piśmie z KPRP zaznaczono m.in., że „złożenie ślubowania w siedzibie Sejmu w obecności Marszałka Sejmu i Marszałek Senatu, przy jednoczesnym braku Prezydenta RP nie może być uznane za równoważne złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP”.
„Jednoznacznie poinformowano również, że »pan Maciej Berek wybrany przez Sejm na stanowisko sędziego TK takiego ślubowania wobec urzędującego Prezydenta nie złożył«. Oznacza to, że nie nawiązał stosunku służbowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego” - poinformowała rzeczniczka TK.
Jeszcze w dniu ślubowania - 14 października - Błaszczak mówił, że jego zdaniem „wszystko wskazuje na to”, że Berek nie spełnia kryteriów, by zasiadać w TK.
A więc będzie przejmowany Trybunał Konstytucyjny siłą. To jest bezprawie, to jest skandal, to jest popełnianie przestępstwa na naszych oczach - mówił Błaszczak. Szef klubu PiS ocenił też, że „dziś w Kancelarii Sejmu popełniono przestępstwo”.
Dzień później Błaszczak na konferencji prasowej przed budynkiem TK mówił, że aby „nie było takiego poczucia, że prawo w Polsce nie działa, bo rządzący nie chcą przestrzegać prawa, my, klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości, podejmujemy stosowne działania”.
– W związku z tym klub parlamentarny PiS składa zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa wczoraj przez Włodzimierza Czarzastego i Macieja Berka - informował cytowany w mediach.
Paraliż w Trybunale Konstytucyjnym trwa.
W zeszłym tygodniu, po wręczeniu nominacji sędziowskich i asesorskiej, prezydent Nawrocki podkreślał, że „nie ma innej drogi w Polsce, nie ma innego mechanizmu do zostania sędzią, jak ten, aby złożyć przysięgę wobec Prezydenta RP, a więc w obecności Prezydenta RP”.
Natomiast Berek przypominał w zeszłotygodniowym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że po złożeniu ślubowania w Sejmie przekazał Święczkowskiemu dokumenty, a ten poinformował go, że musi zapytać prezydenta, co w tej sytuacji zrobić. Na pytanie, czy w ocenie prezesa TK pracami Trybunału kieruje Karol Nawrocki, Berek odparł: „Nie wiem. Pan sędzia Święczkowski powiedział, że musi wystąpić do pana prezydenta i uzyskać odpowiedź, co w tej sytuacji może zrobić. Z całą pewnością prezes nie dokonuje samodzielnie oceny prawnej ani oceny ustrojowej”.
Premier Donald Tusk zapewniał w połowie października, że Trybunał Konstytucyjny „zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym, czy się to komuś podoba, czy nie, i będzie wydawał werdykty”. (PAP)
nl/ mja/ rbk/































































